spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow W PLH zwycięstwa Cracovii i Unii nad Podhalem

W PLH zwycięstwa Cracovii i Unii nad Podhalem PDF Drukuj Email
28.11.2004.
 Od 3:0 do 3:4 - taką huśtawkę nastrojów przechodzili kibice w starciu Wojasa/Podhala z Dworami/Unią. Zadowolona była tylko stuosobowa grupa oświęcimian. Po klęsce w Oświęcimiu Cracovia rozgromiła KH Sanok.  Graj do końca

Od 3:0 do 3:4 - taką huśtawkę nastrojów przechodzili kibice w starciu Wojasa/Podhala z Dworami/Unią. Zadowolona była tylko stuosobowa grupa oświęcimian.

- Kluczowe bramki straciliśmy po indywidualnych błędach. Chłopcy zapomnieli, że w hokeja gra się 60 minut - denerwował się szkoleniowiec "Szarotek" Andrzej Słowakiewicz

W pierwszej "piątce" górali brakowało kontuzjowanego Martina Kotaska, który zagra dopiero we wtorek w Krakowie. Czecha dzielnie zastąpił Michał Radwański. W ekipie mistrzów Polski zadebiutował 22-letni białoruski napastnik Michaił Klymin, który przed dwoma laty zaprezentował się oświęcimskiej publiczności na turnieju o Puchar Kontynentalny. Reprezentował wówczas Chimiwołokno Mogilew.

Początek meczu należał zdecydowanie do "Szarotek". Na tafli brylowała para Janusz Hajnos - Zbigniew Podlipni, a ten pierwszy mógł strzelić gola już w 5. i 7. min. Jeszcze goręcej pod bramką gości było w 13. min, gdy Radwański kiwnął już Tomasza Jaworskiego, a krążek zmierzający do bramki kolanem powstrzymał Jacek Zamojski.

Wreszcie po podaniu Mirosla Fiszera kapitan podhalan Jarosław Różański znalazł lukę między bramkarzem a słupkiem i dziubnięciem z bekhendu zdobył gola. Minutę później mogło być 2:0, ale Marcin Kolusz zmarnował stuprocentową okazję.

Na początku drugiej tercji, gdy w boksie kar znalazł się Adrian Kowalówka, nowotarżanie strzelili drugiego gola. Po dobrze rozegranym zamku huknął z dystansu Rafał Sroka. 89 s później Dariusz Łyszczarczyk wykorzystał podanie Kolusza i zdawało się, że Unia jest już na kolanach, gdy trybuny szalały z radości. Innego zdania byli kibice Unii, którzy spóźnili się na mecz i wchodzili na lodowisko dopiero przy stanie 3:0.

Za atak wysokim kijem karę otrzymał Igor Bobczek, a gdy myślał już o powrocie na lód (oświęcimianie rozgrywali zamek dosyć ślamazarnie), Marcin Jaros dynamicznie wjechał do tercji gospodarzy i wypalił w okienko. Od tej pory przewaga podopiecznych Andrieja Sidorenki nie podlegała dyskusji. Marek Batkiewicz musiał zwijać się jak w ukropie po strzałach Mariusza Jakubika i Klymina. Jednak to nie oni go pokonali po raz drugi, ale 20-letni Marek Modrzejewski, który kiwnął Piotra Gila i w sytuacji sam na sam trafił do siatki.

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 36. min. Podhalanie strzelili czwartego gola, lecz sędzia go nie uznał, twierdząc, iż Fiszer przeszkadzał bramkarzowi. Wszystko rozstrzygnęło się w połowie trzeciej tercji. Najpierw wyrównał strzałem z dystansu Marcin Kozak. M. Batkiewicza tłumaczy to, że był zasłonięty. Zwycięski gol dla Unii to zasługa snajpera nad snajperami - Mariusza Puzi. "Puzon" posłał gumę po lodzie, która wpadła do bramki pod łyżwą bramkarza Podhala. Po tym ciosie "Szarotki" nie były się w stanie podnieść.

- O wyniku zadecydowali bramkarze, bo w oddanych strzałach remis - po 25, a na lodzie przegraliśmy - doszukiwał się przyczyn porażki trener Słowakiewicz.

Z kolei świeżo upieczony prezes "Szarotek", a zarazem główny sponsor klubu, Wiesław Wojas dowodził, że likwidacja szóstej rundy rozgrywek nie jest najszczęśliwszym pomysłem. - Zamykanie ligi na miesiąc zaszkodzi polskiemu hokejowi. Nieudolność jednego człowieka z hokejowej centrali odbije się na klubach - mówił prezes Wojas. - A dla nikogo nie jest zaskoczeniem turniej przedolimpijski. Wiedzieliśmy już o nim od dawna.

Wojas ufundował premie dla kadrowiczów z Podhala i zadeklarował rozegranie dwóch, trzech meczów sparingowych w okresie zgrupowania reprezentacji.



Wojas/Podhale
3
Dwory/Unia
4

Tercje: 1:0, 2:2, 0:2

STRZELCY BRAMEK

1:0 Różański (15. Fiszer), 2:0 Sroka (22. Różański, Radwański w przewadze), 3:0 Łyszczarczyk (23. Kolusz), 3:1 Jaros (29. Zamojski), 3:2 Modrzejewski (35.), 3:3 Kozak (48. Klisiak), 4:3 Puzio (50. Kowalówka, Klisiak).

SKŁADY

Wojas/Podhale: M. Batkiewicz - Sroka, Bobczek, Różański, Fiszer, Radwański - Łabuz, Piotrowski, Hajnos, Biela, Podlipni - Gil, Wilczek, Kolusz, Ćwikła, Łyszczarczyk - Kolasa, Talaga, Ł. Batkiewicz, Zapała, Panek.

Dwory/Unia: Jaworski - Zamojski, Piekarski, Puzio, Stebnicki, Klisiak - Gabryś, Miedwiedwiew, Jaros, Ryczko, Wojtarowicz - Kowalówka, Kozak, Ziober, Jakubik, Klimin - Cinalski, Kłys, Radwan, Stachura, Modrzejewski.

Sędziował Leszek Więckowski z Warszawy. Kary: 4 oraz 10 min. Widzów 2500.

Kraków: rehabilitacja "Pasów"



Po klęsce w Oświęcimiu podopieczni Rudolfa Rohaczka nie mogli sobie pozwolić na stratę choćby punktu ze słabiutkimi sanoczanami. Krakowianie, nie wysilając się nazbyt, wygrali pewnie i wysoko, momentami sprawiając wrażenie znudzonych jednostronnym spotkaniem.

W czwartej minucie po dynamicznej akcji Damiana Słabonia Piotr Sarnik z najbliższej odległości pokonał Mykołę Worosznowa. Już ten gol zapowiadał wysokie zwycięstwo Cracovii, choć na kolejne trafienia swych ulubieńców kibice czekali jeszcze kilkanaście minut. Tymczasem w 9. minucie grający w przewadze goście wyrównali. Dariusz Demkowicz strzałem w górny róg zaskoczył Rafała Radziszewskiego. Niemrawy pierwszy kwadrans gry hokeiści Cracovii wynagrodzili swym fanom w końcówce pierwszej tercji. Wystarczył moment przyspieszenia, by "Pasy" odjechały na trzy bramki, wybijając gościom z głowy marzenia o remisie.

Kłopoty techniczne z rolbą spowodowały, że przerwa po pierwszej tercji trwała ponad pół godziny. W tym czasie trener gości nie wymyślił recepty na zatrzymanie Cracovii, a gospodarze strzelili w drugiej tercji kolejne trzy gole. Najpierw Rafał Twardy po dwójkowej akcji z Karelem Hornym pokonał Worosznowa, a w 37. minucie w odstępie kilkunastu sekund Paweł Kozendra i Marian Csorich pokonali Dawida Łukaszka, który po sześciu minutach drugiej tercji stanął w bramce sanoczan.

Trzecia odsłona nie przyniosła najmniejszych emocji, a oba zespoły chciały to spotkanie dograć.

COMARCH CRACOVIA
7
KH SANOK
1
Tercje: 4:1, 3:0, 0:0.

STRZELCY BRAMEK

1:0 Sarnik (4., Słaboń), 1:1 D. Demkowicz (9., Radwański, Niemiec, w przewadze), 2:1 Sarnik (15., P. Urban, Słaboń, w przewadze), 3:1 S. Urban (18., Csorich, w przewadze), 4:1 Wieloch (19., Horny), 5:1 Twardy (26., Wieloch, Horny), 6:1 Kozendra (37., Cieślak, w przewadze), 7:1 Csorich (37., S. Urban, w przewadze).

SKŁADY

ComArch Cracovia: Radziszewski - Smreczyński, Marcińczak, Wieloch, Horny, Twardy oraz Malacz - P. Urban, Csorich, S. Urban, Słaboń, Sarnik oraz Dudek i Witowski - Kozendra, Gąska, Śliwa, Cieślak, Drozdowicz oraz Pawlik i Byrka.

Sędziował Włodzimierz Marczuk z Torunia. Kary 12 oraz 18 minut. Widzów 350.



Polska Liga Hokejowa

1. GKS Tychy
23
47
107-56
2. Dwory/Unia
21
45
111-44
3. Stoczniowiec
24
44
110-66
4. ComArch/Cracovia
21
40
80-62
5. Wojas/Podhale
23
40
84-61
6. TKH Toruń
23
37
94-54
7. GKS Katowice
23
5
39-150
8. KH Sanok
24
4
38-170

wast
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)