|
ComArch Cracovia - Wojas Podhale Nowy Targ 1-5 (1-2, 0-3, 0-1). Bramki: Horny 11 - Różański 12, Radwański 26, Ćwikła 30, Bobczek 35, Fiszer 48. Sędziował Włodzimierz Zarodkiewicz oraz Mariusz Smura, Patryk Pyrskała (trójka z Katowic). Kary: 14 - 24 min (w tym 10 min dla Kotaska za niesportowe zachowanie). Widzów 800.
Cracovia: Radziszewski - P. Urban, Csorich, Sarnik, Słaboń, S. Urban - Smreczyński, Marcińczak, Wieloch, Horny, Twardy - Kozendra, Kotuła, Śliwa, Ćieslak, Byrka - Gąska, Malacz, Witowski, Pawlik, Drozdowicz. Wojas: M. Batkiewicz - Sroka, Bobczek, Różański, Fiszer, Kotasek - Łabuz, B. Piotrowski, Z. Podlipni, Biela, Hajnos - Gil, Wilczek, Radwański, Ćwikła, Łyszczarczyk - Kolasa, Talaga, Ł. Batkiewicz, Zapała, Kolusz. Nowotarżanie w pełni zrewanżowali się Cracovii za porażkę w ostatnim meczu w Krakowie (1-5). Spotkanie dobrze zaczęło się dla Cracovii. W 11 min - gdy na ławce kar siedział Zapała - Kotasek nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Radziszewskim. "Pasy" wyprowadziły kontrę, którą sfinalizował Horny. Niedługo cieszyli się miejscowi z prowadzenia. W 12 min po wygranym wznowieniu w tercji obronnej Cracovii Fiszer zagrał do Różańskiego, który pokonał miejscowego bramkarza. Tylko w I tercji miejscowi byli w stanie prowadzić wyrównaną walkę z "Szarotkami". Aż nadto widać było, że hokeiści z Krakowa nie są w pełni sił - skutek niedawnej epidemii grypy żołądkowej, która panowała w Cracovii. W II odsłonie cuda w bramce wyczyniał Radziszewski. W 24 min przez 59 sekund nowotarżanie grali z podwójną przewagą (na ławce kar siedzieli Malacz, Śliwa), ale kilka strzałów z bliska obronił bramkarz Cracovii. Nie mógł jednak on uratować gospodarzy przed porażką. W 26 min przyjezdnych na prowadzenie wyprowadził Radwański, który dobił... swój strzał. Sprawa zwycięstwa Podhala rozstrzygnęła się w II tercji, w ostatniej odsłonie padła tylko 1 bramka. W 48 min Fiszer poprawił uderzenia Bobczka. RAFAŁ CZERKAWSKI |