|
W hokejowej ekstraklasie trudne mecze Małopolan |
|
|
|
|
03.12.2004. |
Dawno żadna kolejka ekstraklasy hokejowej nie zapowiadała się tak atrakcyjnie jak dzisiejsza. Wszystkie małoplskie zespoły mają trudnych rywali: ComArch/Cracovia - TKH Toruń (w Krakowie o godz. 18.30), Dwory/Unia - Stoczniowca (w Gdańsku o godz. 18), a Wojas/Podhale - GKS Tychy (na wyjeździe o godz. 18).
- W pierwszym meczu w Gdańsku wygraliśmy z trudem 4:3, ale u siebie przegraliśmy ze Stoczniowcem - przypomina obrońca Dworów/Unii Jacek Zamojski. - "Stocznia" to niewygodny rywal. Niby skład ma słaby, a potrafi sprawić niespodziankę w postaci zwycięstwa w Oświęcimiu czy w Nowym Targu.
Unia zamierza walczyć o trzy punkty. - Po zmianie systemu rozgrywek chcemy odskoczyć rywalom, żeby do play-offu przystępować z pierwszego albo drugiego miejsca - zdradza plany mistrzów Polski Zamojski. - A proszę spojrzeć, jak mała jest różnica w tabeli między pierwszym a czwartym zespołem.
"Pasy" zostały rozmontowane ostatnio przez Podhale (1:5). Dzisiaj kontynuują serię ciężkich spotkań u siebie. TKH ze słynnym Jarosławem Morawieckim w roli trenera i byłym napastnikiem "Szarotek" Martinem Voznikiem będzie wymagającym przeciwnikiem. - Musimy wreszcie wygrać jakiś mecz z którąś z mocniejszych drużyn - mobilizuje siebie i zespół bramkarz Rafał Radziszewski. - Dobrze, że Mateusz Malinowski już się wyleczył. Z "Maliną" mamy większą siłę rażenia.
W Cracovii raczej nie wystąpi Sławomir Wieloch, który w ostatnim meczu doznał kontuzji barku.
Podhale musi starać się o punkty na terenie wicelidera - GKS-u Tychy. Górale zagrają bez Marcina Kolusza, który uczestniczy w zgrupowaniu kadry przed MŚ do lat 20. - Tyszanie wzmocnili się czeskim napastnikiem Baculem, ale mimo to postaramy się wygrać - deklaruje kapitan "Szarotek" Jarosław Różański. |