|
Comarch-Cracovia 3 Stoczniowiec Gdańsk 1 (1:0, 0:1, 2:0) Bramki: 1:0 Słaboń (P. Urban, Sarnik) 5, 1:1 Kostecki (Zachariasz, Jurasek) 25, 2:1 P. Urban (Słaboń) 47, 3:1 Horny, karny 51. Sędziowali: W. Marczuk z Torunia oraz S. Molenda i P. Madeksza z Sosnowca. Kary: 18 i 30 (w tym 10 dla Wróbla za niesportowe zachowanie) min. Widzów: 800.
COMARCH-CRACOVIA: Radziszewski - P. Urban, Csorich, Sarnik, Słaboń, Twardy - Gąska, Marcińczak, Tomas, Horny, Malinowski - Kozendra, Kotuła, S. Urban, Cieślak, Śliwa oraz Witowski. Zupełnie inaczej wyglądał ten meczu niż poprzedni pojedynek w Krakowie. Chociaż miał i wspólny mianownik. Doskonałą grę Rafała Radziszewskiego. Tym razem to krakowianie dominowali w pierwszej tercji,. a goście starali się kontrować. Trzy razy Radziszewski stawał oko w oko z napastnikami rywali, ale wyszedł obronną ręką z pojedynkami z Balatem, Skutchanem i Juraskiem. Krakowianie wykorzystali grę w przewadze, chociaż była to praktycznie kontra. Słaboń mimo obrońcy na plecach pokonał Odrobnego. Druga tercja to wyraźna przewaga Stoczniowca. Krakowianie fatalnie grali w przewagach. Czytelnie rozgrywali akcje, a w osłabieniu byli za passywni. W 25 min goście tak błyskawicznie rozegrali zamek, że krakowianie nie za bardzo wiedzieli co się działo z krążkiem. Wiedział to Kostecki, który nie dał szansy z metra Radziszewskiemu na obronę. W ostatnich dwudziestu minutach Cracovia miała grać przez 1.39 min z przewagą dwóch zawodników. Krakowianom wystarczyło 11. sekund. P. Urban spod niebieskiej linii pokonał Odrobnego. Goście ruszyli do ataku, ale natrafiali na kontry krakowian. W 51 min Horny w sytuacji sam na sam z Odrobnym był faulowany przez Wróbla. Sam wykonywał rzut karny. Efektownie położył na ziemi golkipera Stoczniowca i posłał krążek nad nim do siatki. Tuż potem Stoczniowiec przez 1.57 min grał z przewagą dwóch graczy. Krakowianie wspaniale się bronili, a zdenerwowani rywale nie potrafili spokojnie rozegrać zamka. Po tym stracili wiarę w doprowadzenie do dogrywki i punkty zostały w Krakowie. bk |