|
KH Sanok - Wojas Podhale Nowy Targ 4-8 (2-1, 0-6, 2-1). Bramki: Marcin Radwański 18, Rąpała 20, Galant 54, M. Mermer 56 - Różański 23, 38, Kotasek 29, 54, Słowakiewicz 4, Bobczek 35, Michał Radwański 37, Gil 40, Kary: 12 - 8 minut. Widzów 1500.
KH Sanok: łukaszek - Piekarz, Burnat, M. Mermer, Koszarek, T. Demkowicz - Ciepły, Rąpała, Niemiec, Kostecki, Marcin Radwański - D. Demkowicz, Miśków, Burnat, Piecuch, Dżoń. Wojas: M. Batkiewicz (30 Janiec) - Sroka, Kolasa, Kotasek, Fiszer, Różański - łabuz, Wilczek, Hajnos, Biela, Z. Podlipni - Gil, Talaga, Ćwikła, D. Słowakiewicz, Wołkowicz - Bobczek, B. Piotrowski, łyszczarczyk, Zapała, Michał Radwański. Mecz zaczął się dobrze dla przyjezdnych, gdyż w 4 min po strzale D. Słowakiewicza objęli oni prowadzenie. Jednak na pierwszą przerwę schodzono przy wyniku 2-1. W 18 min KH wykorzystał grę w podwójnej przewadze (na ławce kar siedzieli Sroka i B. Piotrowski) i było 1-1. Na 6 sekund przed końcem tercji Rąpała wyprowadził swój zespół na prowadzenie. O zwycięstwie gości zadecydowała II tercja. Nowotarżanie przyspieszyli grę, zaś sanoczanie nie wytrzymali meczu kondycyjnie. W efekcie "Szarotki" strzeliły w tej odsłonie aż 6 bramek nie tracąc żadnej. Nic dziwnego, że w III tercji trener przyjezdnych Andrzej Słowakiewicz pozwolił swoim hokeistom grać na luzie. Mecz ten był pojedynkiem dwóch braci - Radwańskich. Obaj strzelili po 1 bramce, lecz w oczach widzów lepiej zaprezentował się Marcin (KH). W jego grze widać było, jak zależy mu, aby dobrze wypaść w tym właśnie meczu. Dodajmy, że w bramce KH nie mógł stanąć Worosznow, który przebywa na Ukrainie na obozie młodzieżowej kadry narodowej. Po raz kolejny o wspaniałą oprawę meczu postarali się liczni kibice KH. (RCZ) |