|
W ekstraklasie hokejowej mamy teraz przerwę do 28 grudnia, kiedy to w Krakowie "pasy" podejmować będą aktualnego mistrza Polski i lidera Dwory Unię Oświęcim.
Teraz na pierwszy plan wysuwa się reprezentacja polski, która w dniach od 16 do 18 grudnia wystąpi w Krynicy w turnieju EIHC z udziałem Białorusi, Norwegii i Francji, a 22 grudnia zagra w katowickim "Spodku" z teamem gwiazd NHL. Drużyna Cracovii, wykorzystując przerwę, ostro trenuje. - Mamy trzy treningi dziennie, rano na lodowisku, w południe na siłowni przy ul. Wielickiej i wieczorem drugi trening na lodzie - mówi trener Cracovii Rudolf Rohaczek. - Czy w tym okresie rozegracie jakieś mecze kontrolne? - Nie, ten czas poświęcamy tylko na treningi. - Nastąpiły zmiany w regulaminie rozgrywek, decyzją zarządu PZHL zmniejszono liczbę rund w sezonie zasadniczym z sześciu do pięciu. Co Pan na to? - To nie jest korzystne dla polskiego hokeja. Wprawdzie wygospodarowano dzięki temu dodatkowy czas na przygotowanie reprezentacji do turnieju olimpijskiego w Rydze, ale stratne będą kluby. Przez miesiąc nie będzie ligowych rozgrywek. Jak wypełnić ten czas? Z kim grać? To nie jest dobre rozwiązanie, mając na uwagę dobro całego polskiego hokeja. - Czy Cracovia awansuje do pierwszej czwórki przed play off? - Nadal o to walczymy. Byłoby dla nas lepiej, abyśmy startowali do play off z jak najwyższej pozycji. Stojący wyżej w tabeli zespół jest dodatkowo premiowany, bo w razie remisu zawsze decydujący o awansie mecz gra na swoim lodzie. Podobno część klubów uważa, że przegłosowanie zmiany rozgrywek było nieformalne, m.in. Wojas Podhale sugeruje, że tę sprawę należy jeszcze raz przedyskutować i poddać pod głosowanie podczas obrad zarządu w Krynicy. W PZHL twierdzą jednak, że sprawa jest definitywnie zamknięta i związek nie będzie do niej wracał. Z zespołem Cracovii nie ćwiczą bramkarz Rafał Radziszewski i Damian Słaboń powołani do reprezentacji Polski. Trenuje natomiast po wyleczeniu kontuzji Czech Dalibor Rzimsky. Jest czwartym obcokrajowcem w zespole krakowskim obok Pavla Urbana, Karela Hornego i pozyskanego ostatnio Słowaka Romana Tomasa. A jak wiadomo, w jednym meczu może występować tylko trzech zagranicznych graczy. - Nie ma nic lepszego jak rywalizacja i konkurencja - mówi trener Rohaczek. Zdaniem szefa sekcji hokejowej Adama Zięby po miesiącu zapadnie decyzja, która trójka obcokrajowców zostanie w Cracovii? (AS) |