Polska - Białoruś 5-3 (1-0, 2-2, 2-1)1-0 Ślusarczyk 10, 2-0 Parzyszek 26, 3-0 Jaros 26, 3-1 Valchok 29, 3-2 Mialeshka 36, 4-2 Klisiak 47, 4-3 Kostsiuchonak 49 5-3 Parzyszek 60
Sędziowali: Hansen i Ole Stian. Kary: 10- 10. Widzów 2500. Polska: Jaworski; Piekarski, Zamojski, Klisiak, Garbocz, Jaros; Sokół, Piotrowski, Dołęga, Słaboń, Proszkiewicz; Śmiełowski, Gabryś, Krzak, Parzyszek, Ślusarczyk; łabuz, Gwiżdż, Justka, Jakubik, Bagiński. Białoruś: Polukeev; Radziński, Bashko, Mialeshka, Krutsikan, Chuprys; Kryvanaz, Naviński, Valuj, Kurylin, Yessaulau; Kastsiuchonak, Stas, Strakhan, Galtchrynuk, Pankov; Kuznekov, Dzianisa, Valchok, Shilga, Tydnyuk. Był to na pewno najlepszy mecz naszej drużyny i najciekawszy w całym turnieju. Od początku spotkania oba zespoły nastawiły się na atak, dlatego też nie brakowało ostrych spięć pod bramkami. Na szczęście tym razem skuteczniejsi byli Polacy. Jednak pierwsza część meczu należała do Białorusinów, którzy byli blisko zdobycia goli po błędach naszej obrony. Dzięki bardzo dobrej grze Jaworskiego Polska miała czyste konto. Ale w 10 minucie padła pierwsza bramka za sprawą Artura Ślusarczyka. Akcję zapoczątkował Śmiełowski, który zmylił bramkarza Białorusi, a kryniczanin grający obecnie w GKS Tychy wepchnął krążek do pustej bramki. Na początku drugiej tercji Polska rozpoczęła spotkanie w osłabieniu. Mimo ataków rywali Jaworski znów miał czyste konto. Ale w 26 minucie, kiedy nasza reprezentacja grała w przewadze, Parzyszek sprytnym strzałem tuż przy słupku podwyższył wynik meczu na 2-0, a 38 sekund później gola zdobył Jaros. Wydawało się, że Polska rozgromi Białoruś. Jednak rywale szybko się pozbierali za sprawą Valchuka i Mialeshki zrobiło się 3-2. Trzecia tercja była równie zacięta i ciekawa. Bramkę zdobył Klisiak, a chwilę później Białorusini. Od tego momentu rywale przystąpili do oblężenia polskiej bramki. Na szczęście znakomicie bronił Jaworski. Tuż przed końcem meczu trener naszych rywali zdjął bramkarza, ale to Parzyszek ustalił wynik meczu. W innym meczu: Francja - Norwegia 3-1. Klasyfikacja końcowa1. Polska 5 5 10-7 2. Białoruś 3 3 10-11 3. Francja 3 3 9-8 4. Norwegia 3 1 5-8 Tekst i fot. (JEC) Opinie po meczu- Mecz mógł się podobać, choć nie wszystko było tak jak zakładałem - stwierdził Yauheni Lebedzeu, trener Białorusi. - Oczywiście gratuluję Polakom zwycięstwa i skuteczności. Chciałbym jednak dodać, że z tego składu w lutym zagra tylko kilku zawodników, będą to prawdopodobnie: Mialeshka, Chuprys, Radziński, Bashko i Kostsiuchonak. W Krynicy grało wielu młodych hokeistów, których chciałem sprawdzić z mocnymi rywalami. - Było to ciekawe spotkanie i stojące na niezłym poziomie - dodał trener reprezentacji Polski Andrej Sidorenko. - Cieszę się ze zwycięstwa nad mocnym rywalem. Najbardziej jednak jestem zadowolony z postawy całego zespołu, który wykazał się dużą wolą walki, a to przyniosło sukces. Jednak krynicki turniej pokazał też nasze słabe strony, jak gra w przewadze czy umiejętności w wykańczaniu akcji. Jest nad czym pracować do lutego. |