|
Dziś zostanie rozegrana kolejka spotkań w hokejowej ekstraklasie. Cracovia jedzie do Nowego Targu, gdzie zmierzy się z miejscowym Wojasem Podhale.
w WOJAS PODHALE Nowy Targ - COMARCH CRACOVIA, 18. Po dwucyfrowym, wyjazdowym zwycięstwie na KH Sanok (11-1) hokeistów Cracovii czeka pierwsza poważna próba w tym roku. - W dzisiejszym spotkaniu wystąpimy bez kontuzjowanego Mateusza Malinowskiego - mówi II trener hokeistów ComArch Cracovia Mieczysław Nahuńko. - Na szczęście nie jest to nic poważnego i być może już we wtorek z Dworami zagra. Mimo tego osłabienia nie składamy broni w Nowym Targu. Zawodnicy na pewno wyjadą na lód w pełni skoncentrowani. Naszym celem jest zwycięstwo. Cracovię będzie dopingować 200 kibiców. Tyle właśnie biletów przygotowali dla fanów "pasów" gospodarze. Wojas Podhale we wtorek - po ciężkim boju - przegrało po dogrywce w Oświęcimiu z Dworami 5-6. - Dobrze, że zdobyliśmy tam chociaż 1 punkt - mówi Trener Wojasa Podhala Andrzej Słowakiewicz. - O naszej porażce zadecydowały indywidualne błędy kilku zawodników. Dlatego w środę przeprowadziłem z hokeistami męskie rozmowy. Dziś zagramy na 4 piątki, gdyż czeka nas w krótkim odstępie kilka spotkań i musimy oszczędzać siły. Istnieje możliwość, że oba zespoły spotkają się w I rundzie play off (gdy Wojas po zakończeniu rundy zasadniczej będzie zajmować dalej 3. miejsce, a Cracovia spadnie z 5. na 6.), jednak obie strony wykluczają taką możliwość. - Nie wykluczam gry z Cracovią w play off, ale w kolejnych rundach - mówi Słowakiewicz. Z kolei Nahuńko twierdzi: - Jeśli dziś wygramy, to niewykluczone, że to my będziemy na trzecim miejscu przed play off. Dodajmy, że do Cracovii nie doszła jeszcze odpowiedź na protest, którzy działacze "pasów" złożyli w sprawie skandalicznej pracy sędziego podczas meczu ComArch - Dwory. w KH Sanok - TKH Toruń, 17. W Sanoku po wysokiej porażce z Cracovią (1-11) panuje rozgoryczenie. - To wstyd - mówił Marcin Radwański, hokeista KH Sanok. Wtórował mu trener KH Miroslav Doleżalik. - Jestem załamany. O przegranej w dwucyfrowych rozmiarach w głównej mierze zdecydowała fatalna postawa formacji obronnej. Także dziś ciężko będzie o zwycięstwo. TKH nie ukrywa, że przyjeżdża po zwycięstwo. Torunianie już w czwartek wyjechali do Sanoka. Na piątkowe przedpołudnie zaplanowano krótki rozruch na sanockim lodowisku. Kilku hokeistów gości jest poobijanych, ale nikt nie został w domu. Głównym zmartwieniem szkoleniowców TKH jest właśnie zdrowie zawodników, tak aby nikt nie ubył z kadry przed niedzielnym spotkaniem z Cracovią. Po meczu z KH goście nie wracają do Torunia, tylko od razu ruszają do Krakowa. w GKS Tychy - DWORY UNIA Oświęcim, 18 Dzisiejsze spotkanie zdecyduje, kto zajmie pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej w play off. Tyszanie - którzy są obecnie w tabeli drudzy (właśnie za Dworami) - dalej chcą wyprzedzić oświęcimian. GKS dzielą do Dworów 4 punkty w tabeli, z tym, że zespół z Oświecimia ma jeszcze w planie zaległy mecz. Tegoroczne potyczki tych dwóch drużyn były bardzo zacięte. Dwa razy padł remis 2-2, raz wygrały Tychy 3-2, raz Dwory 2-1. W efekcie w bilansie bezpośrednim na razie lepsze jest GKS, które strzeliła o 1 bramkę więcej. Tylko że dziś Dwory mogą przesądzić sprawę zwyciężając w Tychach. Ostatnio trener Dworów Adriej Sidorenko bardzo narzekał na sędziów. Dziś głównym rozjemcą będzie Jacek Chadziński, który jeszcze trenerowi z Oświęcimia nie podpadł. Na marginesie napiszmy, że Wojciech Matczak został wybrany przez jeden z internetowych portali hokejowych (www.hokej.net) trenerem roku. Nie ukrywa on, że jego celem w tym sezonie jest zdobyć z GKS mistrzostwo Polski. Tylko że takie marzenie mają też inny szkoleniowcy... W czwartym spotkaniu: Stoczniowiec Gdańsk - GKS Katowice, 18. (RCZ) |