|
Wojas Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 6:3 (2:0, 1:2, 3:1). Bramki: 1:0 Różański (Kotasek, Wilczek) 4, 2:0 Gil (Fi¹er) 17, 3:0 Hajnos (Biela, Podlipni) 27, 3:1 Słaboń (Sarnik) 30, 3:2 Sarnik (Słaboń) 33, 4:2 Sroka (Różański) 44, 5:2 Radwański (łyszczarczyk, Kolusz) 46, 5:3 Horny (Marcińczak) 47, 6:3 łyszczarczyk (Kolusz) 47. Sędziowali: Szot z Sosnowca. Kary: 8 i 22 min. Widzów 1000.
Pierwsi zaatakowali krakowianie. Mieli dwie wyśmienite sytuacje, lecz Zborowski stanął na wysokości zadania. Szczególnie przypadła do gustu jego interwencja kijem zatrzymująca szarżującego Witowskiego. W 4 min to górale cieszyli się z prowadzenia. Grając w przewadze doskonale rozegrali ,zamek". Różański wyjeżdżając zza bramki mógł podawać do nadjeżdżającego na wprost bramki Fi¹era, bądź do stojącego przy drugim słupku Sroki. Wybrał trzeci wariant. ,Zawinął" gumą i Radziszewski z dość ostrego kąta został zaskoczony. Przyjezdni szybko otrząsnęli się po stracie gola i bardzo groźnie atakowali. Witowski (8 min), Drozdowicz (11) i Sarnik (20) nie zdołali jednak zmusić do kapitulacji świetnie interweniującego Zborowskiego. W odpowiedzi Wołkowicz (12 min) i Hajnos (15 min) nie zdołali pokonać golkipera ,Pasów". W 17 min niewinna akcja miejscowych przyniosła im drugie trafienie. Uderzenie Gila spod niebieskiej linii trafiło w kij P. Urbana i zaskoczony Radziszewski tylko przyglądał się jak krążek ląduje pod poprzeczką. W 23 min przecudną akcję przeprowadziła trzecia formacja miejscowych. Zakończył ją strzałem Radwański. Krążek zmierzający w samo okienko złapał jednak Radziszewski. 2 min później Horny złapał się za głowę nie mogąc zrozumieć jak ,Zbora" obronił jego potężne uderzenie z najbliższej odległości. W 27 min ,Szarotki" wykorzystały podwójną przewagę. Podanie Bieli zza bramki sfinalizował Hajnos. Potem do głosu doszli goście wykorzystując 2 indywidualne błędy w defensywie. Najpierw Słaboń trafił pod poprzeczkę, a chwilę później Sarnik, mimo iż ,na plecach" siedział mu obrońca, zdołał ulokować krążek w bramce. Ten, nim zatrzepotał w siatce, odbił się jeszcze od słupka. Wcześniej Tomas stanął przed szansą pokonania nowotarskiego bramkarza, ale ten znakomitą interwencją zapobiegł nieszczęściu. W końcówce odsłony Podlipni mając pustą bramkę, przeniósł krążek nad poprzeczką. Pierwsze 10 min ostatniej części obfitowało w wiele wspaniałych akcji i goli. W 44 min ,Szarotki" wykorzystały liczebną przewagę. Sroka otrzymał podanie zza bramki od Różańskiego i za moment utonął w objęciach kolegów, 2 min później kapitalną trójkową akcję gospodarzy na jeden dotyk zakończył Radwański. 70 sek później jedyny błąd Zborowskiego w meczu (nie złapał krążka) wykorzystał Horny, ale odpowiedź górali przyszła po 11 sek. Mocne uderzenie po lodzie łyszczarczyka ustaliło wynik spotkania. PODHALE: Zborowski - łabuz, Piotrowski, Wołkowicz, Słowakiewicz, Zubek - Sroka, Wilczek, Różański, Fi¹er, Kotasek - Gil Bobcek, łyszczarczyk, Kolusz, Radwański - Kolasa, Dutka, Podlipni, Biela, Hajnos. CRACOVIA: Radziszewski - P. Urban, Csorich, Twardy, Słaboń, Sarnik - Smreczyński, Marcińczak, Tomas, Horny, Śliwa - Kozendra, Kotuła, S. Urban, Chabior, Bibrzycki - Gąska, Noworyta, Witowski, Cieślak, J. Drozdowicz. Stefan Leśniowski |