|
ComArch Cracovia - TKH Toruń 1-4 (0-2, 1-1, 0-1), Cracovia: S. Urban 31, TKH: Dołęga 3 (18, 26, 45), Bomastek 7. Sędziował Kępa z Nowego Targu, kary Cracovia 14 min, TKH 20m min, w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla Furo, widzów 800.
ComArch Cracovia: Radziszewski - P. Urban, Csorich, Sarnik, Słaboń, Wieloch - Marcińczak, Smreczyński, Tomas, Horny, Twardy - Kozendra, Kotuła, S. Urban, Śliwa, Chabior - Noworyta, Gąska, Witowski, Cieślak, Drozdowicz TKH: Wawrzkiewicz - R. Fraszko, Dąbkowski, Bomastek, Voznik, D. Laszkiewicz - Sokół, Korczak, Proszkiewicz, Rzimsky, Dołęga - Piotrowski, Tyczyński, Furo, Suchomski, S. Kiedewicz - Chrzanowski, Dalke, Nikiel, A. Fraszko, Jóźwik. Porażka z TKH 1-4 oznacza w praktyce, że Cracovia po sezonie regularnym nie uplasuje się w pierwszej czwórce, pozostaje jej rywalizacja o 5. miejsce ze Stoczniowcem. Cracovia zagra w play off (z udziałem 8 drużyn), ale z gorszej pozycji. Niewiele dobrego można powiedzieć o wczorajszej grze Cracovii. Chaos, nieskuteczność pod bramką rywala, a co najgorsze, fatalna gra defensywna całego zespołu. Bramki padały po prezentach graczy Cracovii. Goście niczym specjalnie nie zaimponowali, ale grali mądrze taktycznie, bardo uważnie w obronie, mieli świetnego Wawrzkiewicza w bramce i potrafili wykorzystać błędy krakowian. Od pierwszych minut widać było, że goście grają na kontrę. W 7 min po szybkim rajdzie D. Laszkiewicza Bomastek z bliska trafił do siatki. W 18 min goście wykorzystali podwójną przewagę (gol Dołęgi). Krakowianie mieli kilka okazji, ale byli szalenie nieskuteczni W 26 min po szkolnym błędzie Smreczyńskiego Dołęga pojechał sam na bramkę i było 0-3. W 31 min w zamieszaniu S. Urban zniżył na 1-3. Potem przez 68 sekund krakowianie grali z przewaga aż dwóch graczy. I gola nie zdobyli, źle rozgrywali krążek, a kiedy już P. Urban znalazł się sam przed bramką, nie trafił do niej. To były decydujące dla losów meczu fragmenty gry. W ostatniej tercji krakowianie grali coraz słabiej, a po bramce Dołęgi na 1-4 uszło z nich powietrze. W 53 min Witowski dokonał nie lada sztuki, nie trafiając do pustej bramki. W 56 min nie wiedzieć dlaczego Furo chciał rozbić boks, słusznie sędzia Kępa nałożył na niego 10-minutową karę. - To był chyba najgorszy mecz Cracovii w tym sezonie, grali fatalnie, chaotycznie - mówił olimpijczyk Maksymilian Więcek. - Wygraliśmy dzięki bardzo dobrej grze obronnej i świetnej postawie Wawrzkiewicza w bramce - komentował trener gości Jarosław Morawiecki. - Zagralismy słabo w obronie, tak silny rywal jak TKH potraił to wykorzystać - dodał II trener Cracovii Mieczysław Nahuńko. We wtorek "pasy" grają w Krakowie zaległy mecz z Dworami. (AS) |