|
12.01.2005. |
|
Andriej Sidorenko, trener Dworów: - Rozegraliśmy najsłabszy mecz w sezonie. Zawodnicy chcieli go wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Zemściły się niewykorzystane pozycje w 1. tercji, kiedy powinniśmy prowadzić 2-3 bramkami. Pozwoliliśmy Cracovii wyrównać i odzyskać jej wiarę w siebie.
Rudolf Rohaczek, trener Cracovii: - W 1. tercji graliśmy wystraszeni, na dodatek na początku meczu dostaliśmy gola. Gdyby Unia zdobyła drugą, trzecią bramkę, a miała okazje, byłoby po meczu. Na szczęście zespół nie załamał się, od połowy meczu zagrał odpowiedzialnie, dobrze taktycznie. Kto był bohaterem meczu? Cała drużyna! Damian Słaboń: - Już w poprzednim meczu w Krakowie mogliśmy pokonać Unię (było 3-3). Teraz walka trwała do ostatniej minuty, szczęście było przy nas. Jak zdobyłem gola? Byłem hakowany przez jednego z obrońców, postanowiłem uderzyć krążek po lodzie. I wpadło!Roman Tomas: - Przy pierwszym golu znakomicie podał mi Chabior. Przy drugim zdecydowałem się na indywidualną akcję, mocno uderzyłem i ku mojej radości krążek znalazł się w siatce. To mój drugi i trzeci gol w barwach Cracovii. (AS) |