|
Prawdziwą wartość hokejowej drużyny Stoczniowca trudno ocenić po zakończeniu 35 spotkań rundy zasadniczej. Najprościej byłoby powiedzieć, że tyle jest warta, jaką pozycję zajmuje w tabeli i jaki był wynik jej ostatniego meczu. Gdańszczanie po porażce na własnym lodowisku z Cracovią (4:6) zakończyli rozgrywki na szóstym miejscu. Dwa dni wcześniej zremisowali jednak 3:3 z wiceliderem w Tychach, a wynik ostatniego meczu nie miał już dla nich żadnego znaczenia. Ostateczną pozycję stoczniowców w krajowym hokeju wyznaczą dopiero mecze play off, które rozpoczną się dopiero w połowie lutego.
Wbrew pozorom, atuty gdańskiej drużyny wcale nie są takie małe. W Stoczniowcu grają przecież, Zdenek Jurasek - najskuteczniejszy zawodnik polskiej ligi pod względem zdobytych bramek i podań oraz Rafał Cychowski - najskuteczniejszy obrońca. Hokej to gra zespołowa i indywidualności, nawet najwybitniejsze, bez wsparcia ze strony kolegów, same wiele nie zdziałają. Od tego wsparcia najwięcej zależy. Jurasek miał je ze stronypartnerów z drugiego ataku, łukasza Zachariasza i Artura Kosteckiego, którzy wraz z nim należeli do najlepszych zawodników drużyny. Większych zastrzeżeń nie można mieć do postawy Czechów, Romana Skutchana i Vaclava Balata, choć oczekiwaliśmy że ten drugi będzie bardziej skuteczny (zdobył tylko 12 goli). Wśród napastników wyróżnił się również młody Filip Drzewiecki (12 goli i 9 asyst). Z obrońców, obok wspomnianego wyżej Cychowskiego, najlepiej spisywał się Bartłomiej Wróbel (6 goli i 6 asyst). Tyle tylko, że brakowało mu stabilności i obok spotkań bardzo dobrych zdarzały mu się też bardzo słabe. Więcej można było oczekiwać natomiast od doświadczonego Bartosza Leśniaka i ocierającego się o kadrę w poprzednim sezonie Michała Smeji. Od postawy tej dwójki obrońców w dużym stopniu zależeć będą wyniki play off. W bramce Stoczniowca występowali Paweł Jakubowski i Przemysław Odrobny. Obaj dobrze zaczęli i gorzej kończyli. Z pewnością przerwa w rozgrywkach pozwoli im odpocząć psychicznie i wrócić do formy, jaką demonstrowali na początku sezonu. Start z szóstej pozycji, wcale nie musi oznaczać dla Stoczniowca gorszej pozycji wyjściowej. Gdańszczanie lepiej spisywali się na lodowiskach przeciwnika. Kiedy gospodarze atakowali, grali wówczas konsekwentniej w obronie i przeprowadzali skuteczne kontrataki. Konfrontacja stoczniowców z TKH Toruń powinna być dla kibiców bardzo atrakcyjnym widowiskiem. Personalnie torunianie wydają się zespołem nieco silniejszym, ale sport dlatego jest piękny, że faworyci nie zawsze w nim zwyciężają. Pary i terminy play off
- Unia - Katowice - Tychy - Sanok - Toruń - Stoczniowiec - Podhale - Cracovia I runda - do trzech wygranych: 16, 18, 20, 22, 25 luty, II runda - do trzech wygranych: 27 luty oraz 1, 4, 6, 8 marzec Finały - o 1 miejsce do czterech o 3 m. do trzech zwycięstw: 11, 13, 15, 18, 20, 22, 25 marzec |