|
|
 |
|
27.01.2005. |
|
RSkandal wybuchł nagle. Najpierw Andrzej Słowakiewicz, drugi trener reprezentacji
zrezygnował z kadry, potem czterech Podhalan bardzo ociągało się z przyjazdem
do Oświęcimia na zgrupowanie. Piąty jeszcze nie dojechał - i chyba nie dojedzie. Krzysztof
Oliwa trenujący z Podhalem postanowił powiedzieć prawdę o polskim hokeju,
prawdę która przez ostatni czas była ukrywana w cieniu gabinetów. Czy to da do myślenia
wszystkim? To że polski hokej jest chory to wszyscy wiedzą, szkodliwy pomysł PZHL
aby skrócić rozgrywki żeby trener Unii Andriej Sidprenko mógł zrobić zgrupowanie.
Jak mawia Oliwa "stosowane przez Sidorenkę rosyjskie metody szkoleniowe
dawno się już przeżyły". Czy ma rację? Nie mnie to oceniać, ja az takim ekspertem
nie jestem, wiem jednak że na całym świecie odchodzi sie od długich zgrupowań, kiedy
to zawodnicy zamiast grac poważne mecze, siedzą w kupie za pieniądze podatników. W imię
czego? Czy klubowi trenerzy są tak słabi że nie przygotują swoich zawodników? Czy
też trener Sidorenko będzie uczył nowych sztuczek technicznych ludzi którzy średnio
od 25 lat grają w tego hokeja? Czy może lepiej byłoby zamiast długiego i kosztownego
zgrupowania zagrać 3-4 sparingi z silnymi przeciwnikami żeby zgrać drużynę (np. z
ekipą złożoną z obcokrajowców wystepujących w polskiej lidze)? No ale to nie ja jestem
ekspertem, ekspertem nie musze jednak być, patrząc na to kto zarabia na tym że zgrupowanie
się jednak odbywa. Ale to pomińmy może milczeniem i tak każdy średnio zorientowany kibic
wie doskonale jak polski hokej wygląda i kto na nim zarabia pieniądze. Oczywiście postawa
PZHL jest bardzo problematyczna, ale szczerze ubawił mnie pan prezes Wiesław Wojas, który
stwierdził: "PZHL nie może zrozumieć, że kluby na miesięcznej przerwie w rozgrywkach
ligowych tracą sporo pieniędzy, najwyższa pora zmienić myślenie i sterników PZHL."
Panie Wiesławie szanuję pana jako biznesmena, jako człowieka dzięki któremu Podhale
funkcjonuje i to funkcjonuje całkiem dobrze, ale nie rozumiem niechęci do brania
odpowiedzialności za własne czyny. Pan Wiesław zapomniał widać o 26 listopada, kiedy
to głosowano tak teraz opluwany przez niego projekt, wtedy to przedstawiciel Podhala
wstrzymał się od głosu, zaznaczając że, przychyla się do zdania większości. Cracovia
jako jedyny klub głosująca przeciwko zacisnęła zęby i wlaczy w nowych warunkach. Pan Wojas
przyjmuje jakieś rozwiązanie, po czym jeszcze narzeka. Oj nieładnie panie prezesie.
Cóż teraz? Oliwa nie zagra zapewne w kadrze, która będzie miała duże problemy z awansem
z trunieju w Rydze (przypominam że tylko pierwsze miejsce premiowane jest awansem na
Igrzyska) bynajmniej nie z powodu jego nieobecności. Skrócono pasjonującą w tym roku
ligę, kibice teraz mają kretyńską miesięczną przerwę, to kiedy mamy przyzwyczajać
nowych ludzi do hokeja? Przyciągać ich? Jeśli nie ma rozgrywek tylko jest zgrupowanie?
Miemy nadzieję że ten głos Krzysztofa Oliwy da trochę do myślenia ludziom związanym z polskim
hokejem i może się cos zmieni... Ale szczerze mówiąc, przy takim nastawieniu działaczy
to jest chyba wątpliwe. Ale nadzieji tracić nie wolno...
Kraków 27 stycznia 2005
|
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|