|
Pięciokrotny Mistrz Polski: 1937, 1946, 1947, 1948, 1949
Trzecie miejsce: 1935
Olimpijczycy: Mieczysław Burda (1948)/ Mieczysław Kosprzycki (1948),
Adam Kowarski (1932, 36, 48), Jan Maciejko (1948), Czesław Marchewczyk
(1932, 36, 48), Maksymilian Więcck (1948), Andrzej Wołkowski (1936)
Mistrzostwa Świata: M. Kasprzycki (1947), A. Kowalski (1935, 37, 38,
39), J, Maciejko (1939), Cz. Marchewczyk (1930, 35, 37, 38, 39), W.
Michalik (1938, 39), A. Wotkowski (1935, 37, 38, 39, 47), B. Migacz
(1969, 70), A. Kopczyński (1969).
Pierwsza
próba była nieudana: 4 lutego 1912 na ślizgowce w parku Cracovia
przegrała 5:7 z krakowskim Amatorskim Klubem Hockeyowym i przez długie
lata nie słychać było o hokeju w naszym klubie. Z końcem 1923 część
członków sekcji łyżwiarskiej Cracovii, głównie uczniów Gimnazjum im.
kr. J. Sobieskiego, zainteresowała się hokejem, grą zdobywającą coraz
większą popularność. Dali oni w tym roku początek sekcji hokejowej, na
czele której stanął dr Józef Lustgarten. Pierwszy mecz hokeja w
Krakowie rozegrano 17 lutego 1924 pomiędzy Cracovią a AZS, wygrali
biało-czerwoni 1:0. Pionierami naszej sekcji byli: Jerzy i Józef
Szaflarscy, Adam Lachowicz, Antoni Michalak, Stanisław Myszkowski,
Michał Pazdanowski, Zdzisław Ziętkiewicz i Wiktor Luster. W sezonie
1924/25 sekcję objął por. Stanisław Kroczyński, ale zupełny brak lodu
praktycznie uniemożliwił jej działalność. Park Krakowski, a dokładnie
jego dwie ślizgawki były terenem jeszcze nieoficjalnych mistrzostw
Krakowa, rozegranych w styczniu 1926, w których Cracovia pokonała 4:1
Jutrzenkę i 3:0 Makkabi. 23 listopada 1926 sekcja nasza została
członkiem PZHL. W sezonie 1926/27 zorganizowane pierwsze oficjalne
mistrzostwa okręgu przyniosły pierwszeństwo Cracovii przed Makkabi i
Sokołem, Do wybuchu wojny odbyto się jeszcze dziesięć mistrzostw, a
ośmiokrotnie najlepsza była Cracovia, tylko w 1929 i 1932 uplasowała
się na drugim miejscu.
Zdobycie pierwszeństwa w okręgu umożliwiało uczestnictwo w finałach
mistrzostw Polski, Pierwsze rozegrano właśnie w sezonie 1926/27. Nie
można było jeszcze liczyć na sukcesy - Cracovia przegrała 0:3 r Pogonią
Lwów i 0:6 z Klubem łyżwiarskim (Poznań), zajmując ostatecznie piąte
miejsce, po AZS Warszawa, WTł, Pogonii, PKł a przed Toruńskim KS,
Uzyskaliśmy również prawo startu w MP 1927/28, lecz z powodu trudności
w zwolnieniu zawodników z pracy musieliśmy zrezygnować z udziału. W tym
okresie pełnym zapału kierownikiem sekcji został Zygmunt Szembek,
pełniący tę funkcję do sezonu 1937/38, gdy to stanowisko objął
Stanisław Voigt. Silna, wyrównana i dość liczna była przed wojną grupa
klubów sięgających po prymat w Polsce. Poczatkowo bezkonkurencyjny był
warszawski AZS, potem koalicja lwowskich zespołów, później katowicki
Dąb. Cracovia, pomimo, że eksperci już w 1931 wróżyli jej piękną
przyszłość, więcej sukcesów odnosiła w spotkaniach i turniejach
międzynarodowych niż w mistrzostwach Polski, Dumą klubu byli również
znakomici zawodnicy, reprezentanci Polski, olimpijczycy. Piękna cechą
było też przywiązanie do barw klubowych. Jeden z najlepszych hokeistów,
Czesław Marchewczyk wspomina: "Kiedy zakończyła się nauka w gimnazjum i
stali się studentami, nie zawsze studiowali w Krakowie, Adam "Roch"
Kowalski wyjechał na studia w AWF w Warszawie, potem pracował w Gdyni,
Henryk Czarnik znalazł się w stolicy, Zbigniew Kasprzak w Poznaniu.
Jednakże zawsze kiedy Cracovia grała, przyjeżdżali oni do swego
rodzinnego miasta, aby nadal walczyć w ukochanych barwach. Najczęściej
sami płacili koszta podróży, byle tylko znów znaleść się w swoim
gronie. A przecież były silne kluby i w Warszawie , w Poznaniu, o mimo
to..." Trudno oprzeć się wzruszeniu czytając te słowa, nic więc
dziwnego, że skoro tak silne więzy łączyły zawodników zdobywali
uznanie, sympatię i odnosili sportowe sukcesy.
Sezon 1928/29 bogaty był w spotkania towarzyskie.
Biało-czerwoni grali w Krynicy, Poznaniu, w jubileuszowym turnieju
lwowskich Czarnych, gościli drużyny z Wilna i Warszawy, Dobrze
prezentowali się hokeiści Cracovii na międzynarodowym turnieju w
Krynicy 1929/30, Czesław Marchewczyk został pierwszym reprezentantem
Polski z naszej sekcji, występując na mistrzostwach świata w Chamonise.
Finał mistrzostw Polski przyniósł czwartą lokatę w grupie, po porażkach
z warszawską Legia 0:5, lwowskimi Czarnymi 0:6 i Toruńskim KS 1:4. W
następnym roku uzyskaliśmy trzecie miejsce w grupie po porażkach z
Legią 1:4, AZS Poznań 0:1 i pokonaniu 4:2 lwowskiej Lechii Z powodu
zakazu należenia młodzieży szkolnej do klubów sportowych, PZHL nie mógł
wyznaczyć Cz. Marchewczyka i A. Kowalskiego do reprezentacji na
mistrzostwa świata odbywające się w Krynicy, Występowali oni tylko w
towarzyskich spotkaniach, gdzie łatwiej było ukryć ich pod pseudonimami
"Rosiewicz" i "Ciesiewicz".
W roku olimpijskim, w ramach tradycyjnego turnieju krynickiego,
Cracovia po raz pierwszy spotkała się z drużyną zagraniczną,
zwyciężając 5:1 reprezentację Bukaresztu. Natomiast w reprezentacji
Polski uczestniczącej w Igrzyskach Zimowych 1932 w Lake Placid byli
dwaj nasi zawodnicy: Cz, Marchewczyk i A. Kowalski. Kolejny sezon,
1932/33, to otrzymanie własnego lodowiska, W następnym odnieśliśmy
zwycięstwo w silnie obsadzonym międzynarodowym turnieju krynickim; po
przejściu z krakowskiego Sokoła doskonałego napastnika Andrzeja
Wołkowskiego znakomita trójka pierwszego ataku Cracovii: Marchewczyk -
Wołkowski - Kowalski aż do wybuchu wojny tworzyła etatowy pierwszy atak
reprezentacji Polski. Przeszła ona do historii polskiego hokeja. Każdy
z nich przedstawiał inny rodzaj zawodnika. Kowalski odznaczał się
bojowościa i szybkością, a więc dwoma podstawowymi cechami hokeisty,
miał ponadto świetny refleks i doskonale się ustawiał. Marchewczyk był
hokeistą o zaskakującym strzale, potrafił najniespodziewaniej, nawet
spod samej bandy oddać celny strzał. Był twórcą zespołowych akcji.
Wołkowski wyróżniał się spokojem w akcji, świetnym balansem ciała i
dobrze opanowanym dryblingiem.
Nie powiodło się w mistrzostwach Polski. Eliminacyjne mecze z lwowską
Lechią dały rezultat nierozstrzygnięty (1:2 i 2:1), wyznaczenie
trzeciego na dzień powszedni, spowodował wycofanie naszej drużyny.
Cracovia powoli, systematycznie wyrastała na jeden z najsilniejszych
klubów w Polsce, Potwierdziły to spotkania inaugurujące sezon 1934/35,
ze słynnym Wlener Eislauf Verein, czołową drużyną dobrej klasy
europejskiej, zakończone trzema kolejnymi zwycięstwami (3:1, 2:1, 3:0).
W mistrzostwach świata w Davos uczestniczyli: Kowalski, Wołkowski i
Marchewczyk, W mistrzostwach Polski bardziej fatalne warunki niż poziom
gry rywali wpłynęły na końcową trzecia lokatę, uzyskaną po meczach
eliminacyjnych z lwowską Pogonią 4:1 i 1:1, a finałowych 1:4 z Lechią
(Lwów), 0:0 z Czarnymi Lwów i 3:1 z AZS (Poznań). Pięć dni po
mistrzostwach Cracovia wyjechała do Berlina, gdzie zremisowała 1:1 z
reprezentacją Niemiec i pokonała 1:0 reprezentację Berlina.
Sezon 1935/36 z powodu łagodnej zimy wypadł skromniej, nie zdołano
przeprowadzić żadnych mistrzostw, ani okręgu oni Polski. Natomiast na
turnieju olimpijskim w Garmich-Partenkirchen wystąpiła nasza znakomita
trójka napastników. Wreszcie nadszedł rok Cracovii, sezon 1936/37. Po
kilku wygranych w towarzyskich meczach zdobyliśmy mistrzostwo okręgu
bez straty punktu, zwyciężając Sokół 8:1, Wawel 16:0, Makkabi 18:0.
Wygraliśmy eliminacyjne mecze z Pogonią (Lwów} 3:1 i 6:2, a w puli
finałowej MP, po wynikach: z AZS Warszawa 0:1, KTH Krynica 2:0,
Czarnymi Lwów 2:2, Warszawianką 1:0 i AZS Poznań 5:0 - zdobywamy
upragnione mistrzostwo Polski. Wymienić należy nazwiska zawodników: Jan
Maciejko, Henryk Czarnik, Zdzisław Trytko, Adam Kowalski, Andrzej
Wołkowski, Czesław Marchewczyk, Henryk Toni, Władysław Michalik,
Zbigniew Balcer, Edward Censor, Jan Keller, Slanjstaw Stachura.
Bezpośrednio po turnieju, na mistrzostwach świata w Londynie, w barwach
reprezentacji wystąpiła znów nasza świetna "trójka muszkieterów"
Marchewczyk - Wołkowski - Kowalski. Fragment sprawozdania z meczu
Kanada - Polska 8:2. "Obie bramki strzelił Marchewczyk, ale nic
dziwnego, bo strzały tego krakowianina były zawsze najbardziej kąśliwe,
trudne do obrony!". Zostaliśmy przyjęci do klubowego pucharu Europy,
dostajqc się do bardzo silnej grupy, z legendarnym praskim LTC (CSR) i
wiedeńskim EKE (Austria). Niestety, w wyniku sytuacji politycznej w
Europie turniej został przełożony na następny sezon, późniejsze
wydarzenia uniemożliwiły jego rozegranie.
W związku z projektowanym powołaniem ligi w 1938 nie rozegrano w
sezonie 1937/38 mistrzostw Polski. Niewątpliwie biało-czerwoni stracili
na tym, byli bowiem powszechnym faworytem. W towarzyskich spotkaniach
trzykrotnie pokonali coraz groźniejszy "Dąb", Ostatni przed wybuchem
wojny sezon 1938/39 rozpoczęła Cracovia udanym tournee: pokonała w
Hadze 1:0 Haagsche Ijscfub Hontrust, w Amsterdamie Zremisowała 0:0 z
AYHC, w Brukseli uległa 2:3 Etoile du Nord, w Antwerpii wygrała 2:0 z
zespołem Brabo. Po powrocie biało-czerwoni wystąpili pod firmą Krakowa
w turnieju czterech miast. Po pokonaniu Wiednia Berlina, remisie z
Katowicami, zajęli pierwsze miejsce. Wysokie zwycięstwa nad Makkabi 6:1
i Sokołem 9:0 zapewniły Cracovii mistrzostwo okręgu. Niefortunne
zestawienie par ligowych spowodowało, że już w eliminacjach spotkały
się najsilniejsze zespoły- Osłabiona brakiem Kowalskiego i Marchewczyka
Cracovia przegrała w Katowicach 0:2 i po-remisie 1:1 w rewanżu została
wyeliminowana. Do spotkań o miejsca 5-8 zespół przystąpił bez
Kowalskiego, Wołkowskiego i Kasprzaka. Zajął szóstą lokatę po lwowskich
Czarnych (1:3), przed łKS (1:1) i AZS Warszawa (5:0). W reprezentacji
Polski, grającej na mistrzostwach świata w Bazylei wystąpiło pięciu
naszych zawodników: Kowalski, Marchewczyk, Maciejko, Michalik i
Wołkowski co najlepiej świadczyło o poziomie naszych hokeistów, Oto
ocena A. Wołkowskiego z gazety "Basier Nachrrchten": "W Europie
niewielu jest hokeistów, którzy (gdy chodzi o styl gry) dorównywaliby
mu klasą. Ale chyba nikt nie może się z nim równać jeśli chodzi o
sportowa postawę i kulturę zachowania się na lodzie - imponował
spokojem i stylem gry".
Zamknął się pierwszy okres istnienia sekcji. Od
1924 do końca sezonu 1938/39 pierwsza drużyna rozegrała 191 meczy,
wygrywając 113, remisując 26, przegrywając 52, przy stosunku bramkowym
537-268, w tym bilans meczy z drużynami zagranicznymi - 24 mecze, 11
zwycięstw, 3 remisy, 10 porażek, st.br. 50:38. Najwięcej spotkań
rozegrali: Marchewczyk 140, Kowalski 129, Ziętkiewicz 121, Czarnik 93,
Balcer 91, Maciejko 82, Michalik 78, Wołkowski 73 mecze. Już pierwsza
styczniowa niedziela po wyzwoleniu w 1945 zgromadziła no lodowisku
Olszy w Krakowie dwa teamy; przyszli ci, którzy ocaleli, których
wojenne losy nie zmusiły do opuszczenia, czasem na zawsze,
podwawelskiego grodu - Znalazły się piękne stroje, komplety Cracovii i
reprezentacji Krakowa przechowane przez Władysława Michalika, Inż,
Edward Pawłowski, były działacz Czarnych, został poproszony do
kierownictwa sekcji. Znów pojawiły się "stare asy": Maciejko, Michalik,
Marchewczyk, Wołkowski, wrócił z obozu Kowalski, zgłosili się byli
zawodnicy Dębu Kasprzycki i Ursoń, doszli młodzi jak bracia Kopczyńscy,
Jusewicz, Więcek, Lata straszliwej wojny i pięcioletnia przerwa w grze
zrobiły jednak swoje. Dzięki olbrzymiej rutynie i zaangażowaniu
biało-czerwoni potrafili jeszcze przez pięć lat utrzymać pierwszeństwo
w kraju, ale dystans do zagranicznych zespołów grywających przez okres
wojny wzrósł znacznie, W pierwszej konfrontacji spotkała się Cracovia w
Pradze, z dwoma najsilniejszymi klubami Czechosłowacji,
re-prezentującej już wtedy najlepszy poziom europejski. Nic dziwnego,
że legendarna, chyba najsilniejsza wówczas drużyna kontynentu, Lawn
Tennis Circie wygrała aż 12:0 a jej odwieczny rywal ICLTK nieco mniej,
11:2-Niemniej już w następnym sezonie porażki z czołowymi zespołom? CSR
nie były tak wysokie, lekcje od znakomitych rywali procentowały.
Pierwsze powojenne mistrzostwa Polski rozegrano w 1946, Cracovia
zakwalifikowała się do puli finałowej po zajęciu pierwszej lokaty w
okręgu, po pokonaniu Wisły 7:1 i Legii 25:0. W finale wygrała wszystkie
mecze - z łKS 5:1, Siłą Giszowiec 3:0, Lechią Poznań 4:0, zdobywaj¹c
tytuł w składzie: Jan Maciejko, Władysław Michalik, Władysław Lemiszko,
Mieczysław Kasprzycki, Włodzimierz Kopczyński, Czesław Marchewczyk,
Herbert Ursoń, Adam Kowalski, Maksymilian Więcek, Andrzej Wołkowski.
W następnym sezonie (1946/47) do rywalizacji o prymat włączyła się
Wisła, która zmontowała silny skład, z kilkoma b. zawodnikami lwowskich
klubów. W puli finałowej mistrzostw Polski biało-czerwoni po pokonaniu
Lechii Poznań 6:2, łKS 4:0 przegrali z Wisła 2:3 i o tytule, wobec
równej ilości punktów krakowskich drużyn, zadecydowało dodatkowe
spotkanie. Mimo osłabienia brakiem A. Kowalskiego Cracovia wygrywa mecz
4:3. W mistrzowskiej drużynie nie grał już Ursoń, Obok zawodników
występujących w poprzednim sezonie pojawili się młodzi: Mieczysław
Ostrowski, Skóraczyński, Pochwalski, W skład reprezentacji Polski,
która na mistrzostwach świata w Pradze zajęła szóste miejsce weszli:
Maciejko, Kasprzycki i Wołkowski, a tylko niemożność uzyskania urlopów
wykluczyła Kowalskiego i Marchewczyka. Znacznie więcej reprezentantów
dała Cracovia reprezentacji Polski grającej na Igrzyskach Olimpijskich
w St, Moritz w 1948. Wystąpili wówczas: Mieczysław Burda, M.
Kasprzycki, A, Kowalski, J, Maciejko, Cz. Marchewczyk ) M. Więcek, a
więc sześciu. Ten rekord poprawili dopiero 24 lata później zawodnicy
Podhala. Po Igrzyskach pozyskaliśmy występującego dotychczas w barwach
Wisły kolejnego olimpijczyka, Mieczysława Palusa i stanęliśmy jako
zdecydowany faworyt do mistrzostw Polski. Po powrocie z Igrzysk, w
marcu, z powodu wczesnej wiosny nie było już warunków do rozegrania
wszystkich spotkań eliminacyjnych i decyzją PZHL Cracovii przyznano
tytuł mistrza Polski i na ten rok. Przykro, że część statystyk formalną
decyzję naszych władz hokejowych pomija milczeniem, stosując niezbyt
dokładną formułkę o nie rozegraniu mistrzostw.
Jeszcze raz zdobyli biało-czerwoni tytuł w 1946/49 po wyeliminowaniu
Pomorzanina (0:1, 2:0). W puli finałowej wyprzedzili KTH Krynica (4:3),
Legię Warszawa (2:2) i Siłę Giszowiec (2:1), występując w składzie: J.
Maciejko, Kapusta, M. Kasprzycki, M. Więcek, W. Kopczyński, M. Burdo,
M. Palus, A. Kowalski, J. Korzeniak, Masaczyński, R. Jusewicz. Piąty i
ostatni jak dotychczas tytuł. Zakończenie czynnej kariery przez
Maciejkę, Kowalskiego, Marchewczyka, odejście do KTH Burdy i
Kasprzyckiego, a Więcka do Legii spowodowały zbyt duże straty. Na
dodatek zmiana systemu rozgrywek (w miejsce rozgrywek klubowych w
1950-53 wprowadzono mistrzostwo zrzeszeń), niekorzystne zmiany
strukturalne, rezygnacje wielu działaczy i zawodników oraz brak
sztucznego lodowiska - wszystko to składało się na zmniejszającą się
rolę naszego hokeja w skali ogólnopolskiej.
Nawa generacja biało-czerwonych nie była w stanie dorównać osiągnięciom
swoich utytułowanych poprzedników, Kwalifikujemy się do puli finałowej
mistrzostw Polski 1949/50, lecz po porażkach z KTH Krynica 0:2,
Górnikiem Janów 1:7 i Pomorzaninem Toruń 0:1 zajmujemy czwarta lokatę,
w następnych dwóch lalach rozgrywano mistrzostwa zrzeszeń sportowych.
Oparty praktycznie wyłącznie na naszych zawodnikach zespół Ogniwa zajął
trzecie i piąte miejsce, Po wznowieniu rozgrywek klubowych Cracovia
grała w drugiej lidze, a w 1954/55 spadła do klasy wojewódzkiej, W tym
bardzo trudnym okresie znalazł się działacz, który potrafił skupić
wokół siebie kilkunastu zawodników, nie dopuszczając do całkowitego
zmarnowania dorobku sekcji. Był nim b, zawodnik, wówczas trener
Władysław Kopczyński. Sekcja przetrzymała ostry kryzys; włączyli się
dalsi działacze jak M. Ćwiok, mgr J. Dydo, red. T. Dobosz. W okresie
jubileuszu 50-lecia klubu, drużyna występowała w zestawieniu;
Pietruszka, Kaliński - Ostrowski, Szwabenthan, Cisowski, Gofron,
Drozdziewicz - Gołąbek, Masaczyński, Radwański, Złożeń, Christ, Kotaba,
Montean, W sezonie 1956/57 hokeiści Cracovii weszli do drugiej ligi, po
sezonie 1958/59 - awansowali do pierwszej. Niestety, pobyt w gronie
najlepszych drużyn kraju trwał tylko rok. Ósme miejsce, po Górniku
Katowice, Legii Warszawa, Podhalu N. Targ, Pomorzaninie Toruń, Starcie
Katowice, łKS i Baildonie Katowice oznaczało spadek. Warto dodać, że
różnice były niewielkie, nasi hokeiści zgromadzili 7 pkt. a zajmujący
czwarta lokatę Pomorzanin tylko o trzy więcej, "Kwarantanna" w II lidze
trwała kilka lat, ale systematyczna praca sekcji, która od 1963
kierował inż. Jan Gołąbek przyniosło owoce. Drużyna w składzie: Gój,
Ledwig, Borowicz, Smoleń, Krzywda, Bigaj, Kłak, Ostrowski, J. Sieka,
Piasecki, A. Sionka, Błażewski, Korzeniak, Preussner. Drozd,
Kopczyński, Powalacz -łopotowski - Montean, łopatka, Migacz, powróciła
do ekstraklasy na sezon 1965/66, Cracovia wznowiła kontakty
zagraniczne, znów rozgrywaliśmy mecze z drużynami czechosłowackimi,
szwedzkimi, odnowiliśmy znajomość z Budapesztem. Forsowny system
rozgrywek nie sprzyjał naszej drużynie złożonej głównie ze studentów.
Mimo dobrego finiszu zdobyliśmy tylko dziesiąte miejsce za: Podhalem,
Legią, OKS Katowice, Pomorzaninem, Baildonem, łKS, Polonia Bydgoszcz,
Naprzodem Janów, Górnikiem Murcki.
Pierwsze miejsce na "drugim froncie" 1966/67 oznaczało kolejny powrót.
Kierownik drużyny Zdzisław Fiema i trener Stefan Csorich mieli powody
do zadowolenia. Powrót tym razem na trzy sezony. W porównaniu do
możliwości kadrowych i treningowych innych drużyn było to naprawdę duże
osiągnięcie. Najmocniejszymi punktami zespołu byli: wypożyczony na
okres studiów z Podhala Walenty Zientara; syn zasłużonego hokeisty -
Władysława - Adam Kopczyński, który później po przejściu do łKS stał
się jednym z mocniejszych punktów narodowej reprezentacji, utalentowany
Bogdan Migacz oraz przez sezon 1967/68 kanadyjska atrakcja z Toronto,
Frank Wodzicki, który przed przyjazdem do Polski grał w USA, w drużynie
Springfieid University. Oto tabela ligi 1968/69: GKS Katowice,
Pomorzonin, Podhale, Legia, Baildon, Naprzód, Polonia, Bydgoszcz,
Górnik Murcki, Cracovia łKS. W następnym sezonie wyprzedziliśmy dwie
drużyny: Podhale, GKS Katowice, Pomorzanin, Polonia, Baildon, Naprzód,
Górnik, Cracovia, Legia i Włókniarz Zgierz, W kolejnym sezonie zabrakło
czterech punktów do utrzymania się: GKS Katowice, Podhale, Baildon,
łKS, Legia, Naprzód, Polonia, Pomorzanin, Górnik Murcki i Cracovia.
Z kontaktów międzynarodowych tego okresu należy przypomnieć dwukrotny
pobyt we Francji w 1969, gdzie biało-czerwoni pokonali m.in. drugą
reprezentację RFN i reprezentację Paryża, Oceniając realne możliwości
Cracovii, to w następnych latach hokeiści osiągnęli więcej, niż można
było oczekiwać; zajmowali stale miejsca w czołówce drugiej ligi. Od
1970/71 kolejno; drugie (za Zagłębiem Sosnowiec), drugie, czwarte,
trzecie, drugie, trzecie, pierwsze i awans po barażach z Unia Oświęcim
do ekstraklasy na sezon 1977/78, Kierownictwo sekcji objął w tym seznie
Antoni Cyganik, drużynę nadal prowadził Wacław Fiema, a trenerem - b.
zawodnik, zaangażowany szkoleniowiec Antoni Montean. Drużyna, mimo
bardzo ambitnej postawy, odniesienia kilku wartościowych zwycięstw,
przy niezbyt zasłużonych porażkach i reorganizacji ligi. zajmuje
ostatecznie dziewiąte miejsce za Podhalem, Zagłębiem, Naprzodem, łKS,
Baildonem, GKS Kalowice, Stoczniowcem, GKS Tychy przed Polonia
Bydgoszcz. Znalazła się zatem znów w szeregach drugoligowców.
Pocieszeniem byt puchar Fair Play dla drużyny i B. Pawlika.
Warunki, dotychczas i tak trudne, jeszcze bardziej się pogorszyły.
Remont sztucznego lodowiska spowodował konieczność treningów i gry w
Nowym Targu, Nie załamało to jednak działaczy i zawodników tej chyba
najambitniejszej sekcji w klubie. Naprzeciw wszystkiemu i wszystkim
grali, zajmując szóste i czwarte miejsce. W sezonie 1980/81 kłopoty
dosięgły szczytu i nikt biało-czerwonym nie dawał szans na nawiązanie
skutecznej rywalizacji z czołówka zaplecza ekstraklasy. Rzeczywistość
przeszła oczekiwania: po pięknej, sportowej walce uzyskano trzecie
miejsce, co w tym sezonie oznaczało awans do pierwszej ligi! Awans
wywalczyli: J. Datkiewicz, M. Mazur, M- żarnowski, Z. Behounek, J,
Ciastoń. R. Cieślicki, R. Dubik. J. Frasik, J. Hojna, W. Janek, A.
Jusewicz, L Kalota, M, Karasiński, J. Kuciewicz, B. Migacz, St. Papuga,
B. Pawlik, A. Pieczonka, W. Siedłarczyk, J. Stryczek, J. Szewczyk, A.
Szymański, W. Zieliński.
Pomyślny był sezon 1984/85. W lidze wysokie, bo szóste miejsce (za
Zagłębiem, Polonia, Podhalem, Naprzodem, GKS Tychy, przed Stoczniowcem,
łKS, GKS Katowice i Unia Oświęcim). W trakcie rozgrywek wiele bardzo
dobrych i zwycięskich meczy z takimi potentatami jak sosnowieckie
Zagłębie czy Podhale Nowy Targ. Bezsprzecznie największy sukces sekcji
od 1950. Dwóch zawodników "pasów": Roman Steblecki i Bogdan Pawlik
wystąpiło w pierwszej reprezentacji Polski (w tym B. Pawlik na
mistrzostwach świata grupy B w Szwajcarii), Trzecią młodość przeżywał
tak zasłużony dla sekcji zawodnik jak Bogdan Migacz. Należy również
wymienić pozostałych autorów sukcesu.
Ostatnie lata to pasmo niepowodzeń i nieustanne dążenie do
polepszenia finansów sekcji. Sezon 1996/97 to sezon, który przyniósł
najwięcej radości nam kibicom w ostatnich latach. Każdy kibic Cracovii
świetnie pamięta wygraną z Podhalem Nowy Targ 4:2 w lutym 1997 a także
pamiętny lecz mniej szczęśliwy mecz z 1 marca tego samego roku
przegrany po zaciętej grze z Podhalem 4:3.
|