spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Krakowska arrow To nie niespodzianka

To nie niespodzianka PDF Drukuj Email
19.02.2005.

Comarch-Cracovia 3

Wojas Podhale Nowy Targ 1

(1:1, 1:0, 1:0)

Bramki: 0:1 Hajnos (Biela, Podlipni) 16, 1:1 Sarnik (Horny) 20, 2:1 Horny (Noworyta) 37, 3:1 Śliwa 59. Sędziowali: T. Godziątkowski z Bydgoszczy oraz P. Meszyński z Bytomia i L. Kubiszewski z Katowic. Kary: 8 i 20 min (w tym 10 min dla Bobceka).

Widzów: 2.500. Stan rywalizacji w ćwierćfinale 2:0 dla Comarachu-Cracovii.

 

COMARCH-CRACOVIA: Radziszewski - P. Urban, Csorich, Sarnik, Słaboń, Twardy - Noworyta, Marcińczak, Chabior, Horny, Thomas - Kotuła, Kozendra, Malinowski, Śliwa, Musiał - S. Urban, Cieślak, Wieloch.

WOJAS PODHALE: Zborowski - Sroka, Wilczek, Różański, Fi¹er, Kotasek - łabuz, Piotrowski, Podlipni, Biela, Hajnos - Gil, Bobèek, łyszczarczyk, Kolusz, Radwański - Ćwikła oraz Wołkowicz.

Jeżeli pierwszy mecz Podhala i Cracovii można było określić jako dobry, ale przede wszystkim jako spotkanie walki, to wczorajsze stało na znacznie wyższym poziomie, a co do walki, to było jej nawet w nadmiarze.

Tym razem nowotarżanie zagrali o niebo lepiej w ataku, płynniej, co prawda nie podwajania w tercji rywala, ale byli nieskuteczni, a do tego klasą był w krakowski golkiper Rafał Radziszewski.

Podopieczni Rudolfa Rohaczka zagrali podobnie taktycznie i tak samo skutecznie jak w pierwszym spotkaniu, ale też znacznie częściej starali się atakować. O ambicji hokeistów obu drużyn nawet nie trzeba wspominać.

Zaczęło się od groźnych akcji nowotarżan i kilku błędów krakowskich defensorów. Ale najgroźniejszą akcję przeprowadzili gospodarze. Horny zmylił łabuza i strzelił ostro będąc między bulikami, ale Zborowski był na posterunku. W 16 min, kolejny błąd krakowian przy wyprowadzaniu krążka. Biela z Podlipnim wymienili krążek, strzał tego pierwszego odbił Radziszewski, ale Hajnos posłał gumę nad nim do siatki.

Miejscowi wyrównali na 33 sekundy przed końcem pierwszej odsłony. Podczas gry w przewadze, ostro strzelał Horny, Sarnik nadstawił kij i krążek wpadł w przeciwległy róg bramki Zborowskiego.

W 36 min Cracovia wykorzystała kolejny okres gry w przewadze. Tym razem Horny zamienił na bramkę podanie młodego Noworyty. Przy grze w osłabieniu, w 40 min, Słaboń niewykorzystał sytuacji sam na sam ze Zborowskiem, po chwili tajemnicą Podlipniego i Hajnosa pozostanie jak nie doprowadzili do wyrównania oraz Radziszewskiego jak tak szybko się podniósł po pierwszym strzale, by obronić następny.

W ostatniej tercji z minuty na minutę podhalanie atakowali z coraz większą determinacją. Po błędzie P. Urbana spudłował Radwański, Bobcek trafił w słupek i dwukrotnie fatalnie uderzał Ćwikła. I stało się to co musiało. Strata krążka we własnej tercji, Śliwa objechał bramkę i przy słupku wepchnął go do bramki Zborowskiego. Wygrała po prostu drużyna skuteczniejsza.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)