spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Felietony arrow Zza szyby... arrow Duma polskiego hokeja...

Duma polskiego hokeja... PDF Drukuj Email
19.02.2005.
Wiele już meczy hokejowych widziałem w swoim życiu. Drugi mecz playoffu był jednak wyjątkowy. Nie chodzi tu o wynik, moja ukochana drużyna wygrała i z tego bardzo się cieszę. Niestety ten tekst będzie nie o popisach Radziszewskiego, Hornego, Sarnika czy Tomasa. Ich gra natchnęła krakowską publiczność do dopingu jakiego dawno na lodowisku przy ulicy Siedleckiego nie było. Cracovia pokonała po raz drugi faworyta, tym razem 3:1 i już tylko jeden mecz dzieli "Pasy" od półfinału. Należy jednak zwrócić uwagę na pokonanych, na "dumę polskiego hokeja", jak to kiedyś gdzieś przeczytałem - Podhale Nowy Targ. Zawodnicy drużyny "Szarotek", reprezentujący bardzo zasłużony dla polskiego hokeja klub w meczu, a dokładniej w końcówce meczu zachowali się skandalicznie. Najpierw trener Słowakiewicz, widząc bezradność swoich zawodników wysłał jedyny raz w meczu w bój Wołkowicza, który chamskim faulem starał się wyeliminować z gry bramkarza "Pasów" Rafała Radziszewskiego, potem już poszło, brutalne faule na Hornym, Sarniku, próba ataku na Tomasa, w zasadzie nowotarżanie przestali wogóle przejmować się krążkiem. No cóż każdy obiera taką taktykę na jaką go stać, widać jednak podhalanie w hokeja grać nie umieją, skoro uciekają się do takich praktyk. Obrońca Bobcek - czeskie "wzmocnienie" Podhala wogóle chyba w hokeja grać nie umie, bo zajmuje się tylko i wyłącznie chamskim faulowaniem przeciwników. Nie dziwne że zakontraktowali Oliwę, on też hokeistą jest marnym ale bić to się potrafi. No cóż nikt nikogo za rękę nie złapał i wedle światłych komentarzy nowotarskich kibiców, którzy tłumnie oglądali mecz, jest to oczywiście przypadek że takie faule akurat były. No nie ma co się sprzeczać, ale każdy kto był na meczu, widział jak było. Widział także jak nowotarżanie potrafią godnie przyjąć porażkę, kiedy nie raczyli nawet zgodnie z dobrymi obyczajami panującymi w światowym hokeju, podać swoim przeciwnikom rąk. Widzieli kapitana "Szarotek" Jarosława Różańskiego - reprezentanta Polski, który nie potrafił zgodnie ze zwyczajem pożegnać się z kapitanem drużyny przeciwnej. Czytamy potem po meczu brednie na temat sędziów i ogólny płacz nowotarskich "hokeistów" i "trenera". Naprawdę mam nadzieję że więcej Podhala w tym sezonie na krakowskim lodowisku nie będę oglądał. Naprawdę wolę jak przyjeżdżają do nas na mecze drużyny hokejowy a nie taka zgraja chamów.
Rincewind

Kraków 19.02.2005

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)