|
Cracovia łatwo pokonała u siebie TLH ThyssenKrupp Energostal. Torunianie zagrali bez wiary w sukces. CRACOVIA - TKH TORUŃ 4:0 (1:0, 2:0, 1:0) Bramki: Sarnik 2 (32, 41), Cieślak (4), Horny (27), Stan rywalizacji: 2:0 dla Cracovii TKH THYSSENKRUPP ENERGOSTAL : ł. KIedewicz - Korczak, Sokół, Proszkiewicz, Rzymski, Dołęga - R. Fraszko, Dąbkowski, Bomastek, Voznik, Laszkiewicz - Furo, Suchomski, S. Kiedewicz - Tyczyński, Myszka. Sędziował: Przemysław Kępa (Nowy Targ)
Z piątką obrońców Nie dość, że torunianie przegrali pierwszy mecz o brązowy medal, to na drugie spotkanie do Krakowa wyjechali tylko z 5 obrońcami. Karol Piotrowski nabawił się kontuzji kolana - naderwanie więzadeł pobocznych. W jego miejsce do trzeciej obrony z Robertem Tyczyńskim wchodził Martin Voznik . Od początku meczu inicjatywa należała do "Pasów". W 4. min po silnym strzale krążek odbił się od poprzeczki bramki łukasza Kiedewicza, a Marcin Cieślak umieścił go w siatce. Chwilę później groźnie strzelał Rafał Twardy, ale tym razem "Kiedzio" był na miejscu. Od 13. min TKH przez 90. sekund grał z przewagą pięciu na trzech. Niestety, gospodarze umiejętnie się bronili i wyrównujący gol w I tercji nie padł. Bez wiary w sukces W drugiej obraz gry nie zmienił się. Nadal przewagę mieli miejscowi. W 27. min, gdy obie strony miały po 4 graczy na lodzie, drugiego gola dla Cracovii zdobył Karel Horny . W odpowiedzi solową akcję przeprowadził Tomasz Proszkiewicz, ale Rafał Radziszewski nie dał się przechytrzyć. Pięć minut później na ławce kar wylądowali Przemysław Bomastek i Daniel Laszkiewicz . "Pasy" wykorzystały podwójną przewagę i Piotr Sarnik skierował krążek do pustej bramki. Podopieczni Jarosława Morawieckiego próbowali odrabiać straty, jednak ani Laszkiewicz, ani Milan Furo nie zdołali pokonać Radziszewskiego. Już w 11 sek. III tercji goście dostali 4 gola. Słaboń po rajdzie lewą stroną podał do Sarnika, a ten po raz drugi trafił do siatki. "Pasy" pewnie zwyciężyły i są bliżej brązowego medalu. --- Inne mecze: o złoty medal: GKS Tychy - Unia/Dwory Oświęcim 5:2 (1:2, 3:0, 1:0), stan rywalizacji 2:0; o 5. miejsce: Podhale Nowy Targ - Stoczniowiec Gdańsk 0:4 (0:1, 0:3, 0:0), 0:1; o utrzymanie w PLH: GKS Katowice - KH Sanok 3:2 (1:0, 0:1, 2:1). Marcin Drogorób |