spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Pomorska arrow Najgorsze miejsce

Najgorsze miejsce PDF Drukuj Email
16.03.2005.

TKH ThyssenKrupp Energostal przegrał wczoraj po raz trzeci z Cracovią i zajął czwarte - najgorsze w sporcie - miejsce w Polskiej Lidze Hokejowej.

   TKH - CRACOVIA 2:3 (1:0, 1:1, 0:1, dogrywka 0:1)
     Bramki:
Dąbrowski (5), Rzymski (34) oraz Marcińczak (40), Urban (51), Tomas (64)
     TKH: ł. Kiedewicz - Dąbrowski, R. Fraszko, Myszka, Rzymski, Laszkiewicz - Korczak, Sokół, Bomastek, Proszkiewicz, Dołęga - Voznik, Tyczyński, Furo, Suchomski, S. Kiedewicz.
     To był smutny finał dobrego w całym przekroju sezonu dla toruńskich hokeistów. Batalię o brązowy medal przegrali z Cracovią już trzech meczach, z które dwa kończyły się po dogrywkach.

 

Wczoraj TKH prowadził już 5. min po strzale z dystansu Bartosza Dąbkowskiego. Później była szansa na podwyższenie wyniku, gdy grał w podwójnej przewadze, niestety nie udało się zaskoczyć Rafała Radziszewskiego . Kolejne okazje zmarnowali Tomasz Proszkiewicz i Sławomir Kiedewicz. W odpowiedzi groźnie strzelał Roman Tomas, ale łukasz Kiedewicz był czujny.
     W drugiej tercji podopieczni Jarosława Morawieckiego jeszcze dwa razy grali w przewadze 5-3, ale jej nie wykorzystali. Dopiero w 34. min Dalibor Rzymski po podaniu Martina Voznika podwyższył na 2:0. Gdy wydawało się, że takim rezultatem skończy się II tercja, Oktawiusz Marcińczak strzałem z dystansu pokonał Kiedewicza.
     Cracovia zwietrzyła szansę na wyrównanie i atakowała coraz śmielej, a torunianie czekali na kontry. W 48. min trójka graczy TKH znalazła się tylko przed Radziszewskim, ale Milan Furo zamiast podać do partnerów huknął prosto w parkany bramkarza. W 51. min "Pasy" doprowadziły do remisu: Pavel Urban po asyście Piotra Sarnika umieścił krążek w siatce i mecz zaczął się od nowa. Torunianie przypuścili szaleńczy atak, lecz ani Przemysław Bomastek, ani Kiedewicz i Laszkiewicz nie zdołali zdobyć zwycięskiej bramki.
     W 4. min dogrywki solowym rajdem popisał się Roman Tomas: ograł dwóch obrońców i strzelił gola decydującego o brązowym medalu.
     - Nie ma brązowego medalu, bo byliśmy słabszym zespołem - mówi Tomasz Proszkiewicz. - Dziś wszystko szło dobrze, gdy trzymaliśmy się wytycznych trenera. Prowadziliśmy 2:0, głupia kara w końcówce spowodowała, że Cracovia wykorzystała przewagę. Oni dostali skrzydeł, my wręcz przeciwnie. Byliśmy słabsi, ale nie wiem, z czego to wynika. To jest temat do przemyśleń.
     Finał: GKS Tychy - Dwory Unia Oświęcim 2:0 (0:0, 0:0, 2:0). Stan rywalizacji: 3-0 dla GKS. Gra się do czterech zwycięstw; o 7. miejsce: KH Sanok - GKS Katowice 2:0 (0:0, 0:0, 2:0). Stan rywalizacji: 2-1 dla GKS. Gra się do 3. zwycięstw.


Marcin Drogorób
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)