|
To już mój piąty medal mistrzostw Polski - mówił po wtorkowym meczu w Toruniu, Rudolf Rohaczek. Krakowski szkoleniowiec zdobywał już srebro i brąz z KTH Krynica oraz brązowe krążki z Polonią Bytom i GKS-em Tychy. Czyli pora na złoto.
Również w swojej kolekcji złotego krążka nie ma Pavel Urban, który trzykrotnie wywalczył srebrne medale. Podobnie Piotr Sarnik i Damian Słaboń też czekają na złoto. Brąz Cracovia po raz ostatni zdobyła w 1935 roku. Złoto w 1949. Brąz ponownie trafi do gabloty klubowej. Pora by zawisł tam medal z najcenniejszego kruszcu. Może za rok? - Przyznam się, że jeszcze rok temu nie bardzo wierzyłem, że będą medalistą mistrzostw Polski - powiedział kapitan krakowskiego zespołu, Paweł Kozendra. - Po awansie w poprzednim roku, liczyłym po prostu na grę w hokejowej elicie. Kiedy drużyna została poważnie wzmocniona, nieśmiało o tym marzyłem. I stało się to faktem. A apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wtorkowy mecz nie był dla krakowian spacerkiem. Jak tego należało się spodziewać, torunianie bynajmniej we wtorek "nie odpuścili". Prowadzili już 2:0, ale potwierdziło się doskonałe przygotowanie fizyczno-kondycyjne drużyny "Pasów" do play off. Podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach, krakowianie nie załamali się prowadzeniem rywali. Nadal atakowali. Kiedy Pavel Urban doprowadził do wyrównania, powtórzył się scenariusz z krakowskiego pojedynku. Podopieczni Rufolfa Rohaczka czekali na błąd rywli. I doczekali się. Roman Tomas zdobył swojego, kolejnego, decydującego o losach meczu gola. - Jestem krakusem, wychowankiem Cracovii - powiedział Krzysztof Śliwa. - Toteż chyba zrozumiałe jest, że brąz z Cracovią cenię sobie więcej niż odległe złoto z Podhalem. Może nieskromnie dodam, że kiedy drużyna była już skompletowana uważałem, że stać nas na medal. A ponieważ Rudolf Rohaczek świetnie nas przygotował, toteż moje oczekiwania zostały spełnione. I gramy dalej!!! W piątek przed meczem piłkarskim Cracovii z Górnikiem łęczna odbędzie się feta z udziałem drużyny hokejowej. A tak wyglądają osiągnięcia strzeleckie hokeistów Comrachu-Cracovii w sezonie 2004/2005 Klasyfikacja kanadyjska Play off 1. Sarnik 9 5 6 11 2. Słaboń 9 3 4 7 3. Horny 9 2 5 7 4. Tomas 9 4 2 6 5. Marcińczak 9 2 2 4 6. Csorich 9 1 2 3 7. P. Urban 8 3 0 3 8. Noworyta 8 1 2 3 9. Śliwa 7 2 0 2 10. Twardy 7 0 2 2 11. Kozendra 8 1 0 1 12. Malinowski 8 0 1 1 S. Urban 8 1 1 1 Witowski 8 0 1 1 Ogólna 1. Horny 43 25 20 45 2. Słaboń 42 18 24 42 3. Sarnik 39 20 18 38 4. Wieloch 29 12 13 25 5. P. Urban 43 9 12 21 6. Marcińczak 43 6 14 20 7. Malinowski 33 9 9 18 Twardy 41 9 9 18 9. Csorich 43 7 10 17 10. Tomas 17 9 3 12 11. Rzimsky 15 4 8 12 12. Śliwa 36 6 4 10 13. S. Urban 42 4 3 7 14. Cieślak 31 4 2 6 Kozendra 43 4 2 6 16. Witowski 27 2 4 6 17. Smreczyński 36 3 1 4 18. Chabior 15 0 4 4 19. Noworyta 12 1 2 3 20. Pawlik 12 0 3 3 21. Gąska 32 1 0 1 22. Bibrzycki 7 0 1 1 Kotuła 26 0 1 1 W drużynie wystąpowali jeszcze: Drozdowicz, Malacz, Dudek i Byrka. W poszczególnych kolumnach: rozegrane mecze, bramki, asysty, suma. |