|
Od kilku dni nowym trenerem hokeistów ComArchu Cracovii jest Czech
Rudolf Rohacek. Zadebiutował z "pasami" bardzo dobrze, krakowianie we
wtorek pokonali Wojasa Podhale Nowy Targ 5-1. Wczoraj rozmawialiśmy z
trenerem Rohackiem.
- Zanim został Pan trenerem, z tego, co wiem grał przez kilkanaście lat w hokeja. Gdzie?
- Urodziłem się w Ostrawie, zaczynałem karierę w juniorach, w zespole
Vitkovic, potem grałem jako obrońca w I-ligowych drużynach w Trzyńcu i
Hawirzowie. Zakończyłem grę przed 10 laty.
- A gdzie zaczynał Pan trenerska karierę?
- W Czechach w Karwinie, potem była Ostrawa i Polska. Zaczynałem w KTH
Krynica, z tym zespołem zdobyłem srebrny i brązowy medal. Potem były
dwa brązowe krążki z Polonią Bytom i GKS Tychy. Powrót do Ostrawy i
ostatnio, przed Cracovią, KTH Krynica.
- Jakie jest Pana hokejowe credo jako trenera?
- Ogromną wagę przykładam do przygotowania fizycznego. Bez podbudowy
fizycznej praca nie ma sensu, zawodnicy nie są w stanie zrealizować
założeń taktycznych. Po prostuje brakuje im siły.
- A taktyka?
- Najważniejsza! Zawodnicy muszą mieć wdrożone systemy gry, wtedy
łatwiej im będzie wybierać na lodowisku najtrafniejsze rozwiązania,
improwizować.
- Hokej staje się grą coraz szybszą, dynamiczniejszą. Co decyduje o sukcesie?
- Bardzo ważne jest, by umieć, po przechwyceniu krążka, czy to w
strefie środkowej czy własnej, przejść jednym podaniem do ataku. Tak
grają najlepsze zespoły na świecie, tak pada chyba najwięcej bramek. To
chciałbym zaszczepić drużynie Cracovii.
- Jak Pan widzi polską ekstraklasę po powrocie do niej?
- Widzę plusy, ekstraklasa jest na pewno bardziej wyrównana niż przed
paroma laty, mamy sześć wyrównanych zespołów, które walczyć będą o
pierwszą czwórkę premiowaną startem w play off o medale.
- A jak postrzega Pan kadrę Cracovii? Czy potrzebne są jej wzmocnienia?
- Dopiero przyglądam się zespołowi. We wtorek chłopcy mile mnie
zaskoczyli, zagrali dobrze począwszy od bramkarza, a na napastnikach
skończywszy. Grali hokej z głową.
- Będą wzmocnienia, także z zagranicy, z tego, co wiem klub nie
przedłuży umowy z Czechem Rzimskim, czy zostaną jego rodacy Horny i p.
Urban?
- U mnie każdy dostanie szanse. Po paru meczach będę mógł coś więcej
powiedzieć o każdym hokeiście. Wiem jedno, potrzebujemy wartościowego
zmiennika dla bramkarza Radziszewskiego, dzisiaj w protokóle meczu
widnieje młody Hamiga. Nie daj Boże kontuzję Radziszewskiego...
- A wzmocnienia hokeistami krajowymi?
- Pole manewru jest tutaj nieduże, można co najwyżej próbować sięgnąć
po najlepszych graczy z Sanoka czy GKS Katowice. Na innych nie ma co
liczyć, bo przecież trudno liczyć, iż np. Dwory Unia czy Tychy, nasi
konkurenci, puszczą do nas czołowych graczy.
- Jaki cel postawiono Panu w klubie?
- Cel od początku sezonu jest jasny - Cracovia ma zakwalifikować się do czołowej czwórki grającej potem o medale.
- Czy to realne?
- Na pewno tak, choć rywale są groźni. Musimy być skoncentrowani w
każdym meczu. Teraz np. gramy u siebie z GKS Katowice, potem ze
Stoczniowcem. Niektórzy już nam doliczają punkty. Mnie interesuje każdy
najbliższy mecz, dlatego teraz myślę tylko o pojedynku z GKS Katowice.
- Czy uregulował już Pan swoje sprawy z KTH Krynica? Jeden z
prezesów tego klubu mówił, że Pana zatrudnienie w Cracovii było dla
niego zaskoczeniem...
- Moje sprawy z KTH są uregulowane. Zrobiłem w Krynicy to, czego ode
mnie oczekiwano. Stworzyłem podstawy pod drużynę, która może powalczyć
o ekstraklasę.
Rozmawiał:
ANDRZEJ STANOWSKI
Rudolf Rohacek, lat 41, urodzony w Ostrawie, żona Sylwia, 15-letni
syn Roman. Kariera sportowa: Vitkovice, Trzyniec, Hawirzow, kariera
trenerska: Karwina, Ostrawa, KTH Krynica, polonia Bytom, GKS Tychy,
Ostrawa, KTK Krynica, obecnie ComArch Cracovia. Na razie mieszka w
Krakowie w hotelu "Orient".
|