|
|
 |
|
25.03.2005. |
|
Trenerowi hokeistów ComarchuCracovii brakuje już do kolekcji tylko złotego medalu. Krążki w pozostałych kolorach zdobywał z K TH Krynica, GKSem Tychy i ostatnio z "Pasami". Już teraz opracowuje plan przygotowań do nowego sezonu i zapewnia, że jego zawodnicy nie wiedzą jeszcze co ich czeka.
Sukces odniesiony przez Rudolfa Rohaczka jest dla niego indywidualnie tym cenniejszy, że objął drużynę już w trakcie trwania rozgrywek. Po moim przyjściu do Cracovii wygraliśmy trzy mecze mówi Rudolf Rohaczek. Na świeżości. Potem przyszło zmęczenie i porażki. Był to trudny okres, w którym odpornością psychiczną musieli wykazać się trenerzy, działacze i sami zawodnicy. Ale poznałem drużynę i wiedziałem, że przy odpowiednim przygotowaniu fizycznokondycyjnym, ci gracze potrafić będą dobrze realizować założenia taktyczne i wygrywać. Decydującą okazała się miesięczna przerwa przed play off. Ale już wcześniejsza, dwutygodniowa w grudniu, przyniosła poprawę dyspozycji drużyny.-Ciężko pracowaliśmy w grudniu i w styczniu. Do znudzenia ćwiczyliśmy przewagi dodał Rudolf Rohaczek.-I w play off przyniosło to efekty. Mecze z Podhalem uważam za najlepsze. Nie pozwoliliśmy rywalom na grę w ich stylu. Momentami byli praktycznie bezradni. Do dziś jak wspominam dwa pierwsze pojedynki z Unią, to nadal mną "rzuca". To bowiem nie dobra gra rywali zmusiła nas od błędów, ale popełniliśmy je bez ich udziału. A o trzecim meczu nawet nie chcę mówić. Przecież w ostatniej tercji praktycznie nie wychodziliśmy z ich tercji. Z Toruniem zagraliśmy bodaj najbardziej zespołowo ze wszystkich spotkań. I tym pokonaliśmy rywali. Fizycznie i kondycyjnie byliśmy lepsi od każdego z trójki przeciwników. Brązowy medal rozbudził apetyty w Cracovii. Głośno się mówi o wzmocnieniu zespołu i planach gry w wielkim finale.-Co należy uczynić by zrealizować te zamierzenia?-zastanawia się krakowski szkoleniowiec. Przed wszystkim zachować kręgosłup zespołu. Wiem, że będą warunki na uzupełnienie składu. Ale trzeba robić to rozważnie, pozyskując hokeistów na konkretne pozycje. Planuję rozpocząć zajęcia 9 maja. W Krakowie na lód wejdziemy 25 lipca. Zawodnicy jeszcze nie wiedzą jaka ciężka praca ich czeka. Wiem doskonale, że kilku z nich okresy przygotowawcze we wcześniejszych sezonach potraktowało, nazwijmy to dość lekko. Teraz tak nie będzie. Planuję rozgrywanie sparingów z silnymi zespołami słowackimi, czeskimi oraz rosyjskimi i to z górnej półki. Tylko w konfrontacjach z takimi przeciwnikami zawodnicy nauczą się grać nowocześnie. W obecnym hokeju nie ma mowy o "wożeniu" krążka. Decyzje trzeba podejmować błyskawicznie. W przeciwnym razie nie ma mowy o skutecznej grze. Zespół Cracovii ma grać efektowny, ofensywny, szybki hokej, który będzie się nie tylko podobał kibicom, ale będzie skuteczny. Jaka jest różnica pomiędzy krajowym hokejem, a światową czołówką pokazał turniej w Rydze. Tam Białorusini i łotysze pokazali na czym polega nowoczesny hokej. Przygotowania do nowego sezonu muszą być opracowane w najdrobniejszych szczegółach i w pełni zrealizowane, gdyż już dopiero co zakończony sezon pokazał, że rośnie liczba silnych zespołów. W przyszłym, wiadomo już, że silną drużynę będzie miał GKS Tychy. Dwory Unia Oświęcim to zawsze solidny zespół. Podhale będzie chciało się zrewanżować za poprzedni sezon. Nie mniej groźny będzie TKH Toruń. Młodzież w Stoczniowcu nabiera doświadczenia. A jeszcze silniejszą drużynę awizuje KH Sanok. Rywalizacja będzie jeszcze trudniejsza niż w tym roku. A my? Jeżeli znajdziemy się w finale, to...wszystko będzie możliwe. |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|