|
|
 |
|
W Krakowie nie ma miejsca dla łyżwiarstwa figurowego |
|
|
|
|
16.09.2005. |
Zarządzająca
lodowiskiem przy ul. Siedleckiego spółka sportowa żąda od łyżwiarzy
figurowych tak wysokich opłat za wynajm lodowiska, że zapewne skończy
się to rozwiązaniem sekcji. Dziwne, bo i spółka, i sekcja mają ten sam
szyld: Cracovia
Problemy łyżwiarzy zaczęły się w styczniu 2004 r., kiedy miasto
przekazało spółce MKS Cracovia SSA zarządzanie lodowiskiem przy ul.
Siedleckiego 7. Według umowy z 5 stycznia 2004 z obiektu mieli
korzystać nie tylko hokeiści MKS Cracovia, ale również łyżwiarze
figurowi należący do KS Cracovia. I tak było: łyżwiarze korzystali z
lodwiska za darmo w wyznaczonych terminach (a nawet częściej) i nie
było problemów. Do czasu...
Trzeba płacić
10 grudnia 2004 r. umowa z miastem wygasła, a spółka MKS Cracovia
kazała sekcji łyżwiarstwa figurowego płacić za użytkowanie lodowiska
wedłg nowych stawek: 120 zł (godzinny wczesnoporanne) lub 180 zł
(godziny popołudniowe) - za 45 minut. - Nie jesteśmy organizacją
charytatywną, nie możemy udostępniać za darmo obiektu, który nas dużo
kosztuje - tłumaczy Jakub Tabisz, wiceprezes MKS Cracovia.
- To nie jest żadna okazyjna cena. Z naszych obliczeń wynika, że łączny
koszt opłacenia rolby do równania lodu i prądu to najwyżej
kilkadziesiąt złotych - oburza się kierownik sekcji łyżwiarstwa
figurowego KS Cracovia Robert Pazdro.
Interwencje w urzędzie miasta, do którego wciąż należy lodowisko, nie
pomogły. łyżwiarze musieli przystać na propozycję spółki, płacąc
wygórowaną cenę. - Korzystaliśmy z lodowiska od 6 do 7.30 rano, bo
wtedy cena była niższa o pięćdziesiąt procent - opowiada Pazdro.
Te pięć godzin w tygodniu, które ćwiczyli zawodnicy, to zdaniem Pazdry
i tak niewiele. - Aby osiągać sukcesy na arenie krajowej, potrzeba co
najmniej drugie tyle. W Warszawie, Katowicach czy Oświęcimiu ćwiczą po
dziesięć godzin - podkreśla kierownik sekcji.
Gdyby nie rodziny zawodników, które współfinansują treningi, pieniędzy
wystarczyłoby na dwa, trzy miesiące treningów na lodzie. Wszystkie
środki, które klub posiadał na sprzęt sportowy i wydatki związane z
zawodami, przeznaczył na opłaty za lodowisko. Na łyżwy i stroje
dopłacali sami zawodnicy. - Dla rodziców młodych łyżwiarzy to ogromne
koszty, bo same łyżwy kosztują ponad dwa tysiące złotych - zaznacza
Pazdro.
Darmowe godziny
Sekcja łyżwiarstwa zarzuca spółce również, że ta nie pozwala na darmowe
korzystanie z obiektu przez dwie godziny w tygodniu, tak jak było w
umowie. - To nieprawda. Godziny te zawsze były i są przestrzegane -
odbija piłeczkę Tabisz.
Zarzutów wobec spółki kierownik sekcji łyżwiarskiej ma więcej. Jego
zdaniem łyżwiarze nie zostali wpuszczeni na lodowisko w sierpniu, choć
lodowisko funkcjonuje już od lipca. Cena, którą płacili w poprzednim
sezonie, już nie obowiązuje, choć była ustalona na cały rok.
Mimo wielu skarg do Wydziału Spraw Społecznych UMK nikt nie jest w
stanie pomóc łyżwiarzom. - Nie mamy przewidzianych środków na opłacanie
treningów łyżwiarstwa figurowego w tegorocznym budżecie - informuje
dyrektor Wydziału Spraw Społecznych UMK Krystyna Kollbek.
łyżwiarzom na razie nie pozostaje nic innego, jak płacić, bo
inauguracja sezonu tuż-tuż (23 września). Na razie zawodnicy
przygotowywali się do sezonu tylko na ślizgawce ogólnodostępnej, ale to
przypomina bardziej zabawę niż solidne ćwiczenia. Jak twierdzi Pazdro,
pieniędzy na trening starczy tylko do końca roku.
Nikt nie wie, co będzie potem. |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|