|
|
 |
|
Dwory/Unia Oświęcim - ComArch/Cracovia 0:2 |
|
|
|
|
19.09.2005. |
Już
przed sezonem głośno mówiło się o wielkich ambicjach hokeistów
Cracovii. W piątek "Pasy" wygrały u siebie z mistrzem Polski, wczoraj
pokonały na wyjeździe wicemistrza. Jako jedyna drużyna mogą się
pochwalić kompletem zwycięstw. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwość, co
krakowianom chodzi po głowie?
To miał być szlagier: wicelider podejmował lidera. Jednak spotkanie nie
stało na najwyższym poziomie. Można pokusić się o stwierdzenie, że w
przypadku oświęcimian historia zatoczyła koło. Kiedyś to oni, niczym
wytrawny bokser, punktowali przeciwników. Teraz sami zostali "rzuceni
na deski".
Jednak początek był jeszcze obiecujący w wykonaniu miejscowych. W 106.
s Tomasz Wołkowicz zagrywał zza bramki, krążka dopadł Miłosz Ryczko,
lecz trafił wprost w Rafała Radziszewskiego. Goście odpowiedzieli
kontrą Martina Voznika, który dograł Martinowi Potocznemu. Ten zdołał
objechać bramkę Tomasza Jaworskiego, ale tej akcji zabrakło wykończenia.
W dobrym początku oświęcimian warto jeszcze odnotować akcję Mariusza
Puzia i strzał Grzegorza Piekarskiego, po którym Wojciech Stachura zbił
krążek z powietrza, jednak Radziszewski wykazał się refleksem.
Krakowski bramkarz został potem uznany za najlepszego zawodnika meczu w
barwach "Pasów". - Jak zwykle w Oświęcimiu, nie mogłem narzekać na brak
pracy, ale nie było jej aż tyle co w poprzednim sezonie, kiedy w każdym
meczu musiałem łapać po kilkadziesiąt strzałów z bliska i z daleka. Tym
razem gospodarze starali się uderzać głównie z dystansu. Nie sprawiało
mi to dużych problemów - mówił po spotkaniu szczęśliwy "Radzik". - To
był mój pierwszy mecz w tyłach na zero. Mam nadzieję, że nie ostatni -
dodał.
W 10. min Leszkowi Laszkiewiczowi nie udało się jeszcze otworzyć kontra
bramkowego, ale dokonał tego Martin Voznik, wykorzystując odsiadkę
Marcina Jarosa.
Gospodarze mieli szansę doprowadzenia do remisu, gdy na początku
drugiej tercji przez 60 s grali z przewagą dwóch zawodników. Nie udało
im się tego wykorzystać, a dodatkowo Marcin Jaros zarobił 10-minutową
karę za niesportowe zachowanie.
W 29. min Rafał Twardy popisał się crossowym podaniem na prawą stronę
do Krzysztofa Śliwy, który wyszedł na czystą pozycję, przerzucając gumę
nad kładącym mu się pod nogi Tomaszem Jaworskim. - No cóż, jestem jak
wino, im starszy, tym lepszy - śmiał się po meczu zawodnik. -
Pocieszające w naszej grze było to, że wreszcie zagraliśmy dobrze całe
spotkanie, a nie tylko jego fragmenty. Na razie nie możemy czuć się
jeszcze faworytami rozgrywek, ale kiedy dołączą do nas: Mariusz Dulęba,
Bartłomiej i Michał Piotrowscy oraz Piotr Sarnik, będziemy wtedy mieli
mocną ekipę - dodał zawodnik.
W 46. min na karę powędrował Voznik, jednak z kontrą ruszył
Laszkiewicz, któremu nie udało się oszukać Jaworskiego. W tej samej
minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Mariusz Jakubik, posyłając
krążek obok spojenia. - Niestety, nie jestem jeszcze w pełni sił. Ból
barku ciągle mi dokucza. Gdybym trafił, losy spotkania mogłyby się
jeszcze odwrócić - powiedział załamany hokeista Dworów.
W ostatnich dwóch minutach Dwory dwukrotnie wycofywały bramkarza. Raz
miały nawet przewagę dwóch zawodników, bowiem na karę powędrował Marian
Csorich. Jednak to Karel Horny po uwalniającym wystrzeleniu krążka
Laszkiewicza miał szansę trafienia do "pustaka".
- Nie da się wygrać meczu, jeśli nawet najbardziej doświadczeni gracze
nie mogą trafić do pustej bramki - stwierdził Richard Farda, trener
Dworów.
- Nie mogliśmy pójść z wicemistrzami Polski na wymianę ciosów. Głównym
zadaniem było nie stracić bramki i to nam się udało - mówił Rudolf
Rohaczek, trener Cracovii. - Zupełnie niepotrzebnie złapaliśmy w
końcówce kilka kar. To się mogło na nas zemścić - dodał szkoleniowiec.
Mimo osłabień Cracovia spokojnie dowiozła zwycięstwo, bo szamoczący się oświęcimianie nie mieli pomysłu na grę.
| Dwory/Unia | 0 |
| ComArch/Cracovia | 2 |
Tercje: 0:1, 0:1, 0:0
Bramki
0:1 - Voznik (16. P. Urban, Chabior); 0:2 Śliwa (29. Twardy).
Sędziował: M. Szot (Sosnowiec). Kary: 16 - 16 minut. Widzów: ok. 1500.
Dwory: Jaworski - Piekarski, Gavalier, Stachura, Jakubik, Puzio -
Gabryś, Bohaczek, Misal, S. Kowalówka, Jaros - Noworyta, Kłys, Ryczko,
Bibrzycki, Wołkowicz - Kozak, Połącarz, Modrzejewski, Sękowski, Radwan.
Cracovia: Radziszewski - Kozendra, Csorich, Horny, Słaboń, Laszkiewicz
- Gąska, P. Urban, Chabior, Voznik, Potoczny, Marcińczak, Galant,
Śliwa, Pasiut, S. Urban - Twardy, Cieślak, Witowski. |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|