|
22.09.2005. |
Co robi Cracovia, by zdobyć mistrzostwo Polski? Solidnie płaci. Jednak
wciąż najlepsi polscy hokeiści to ubożsi krewni piłkarzy. Polski hokej
nie jest medialną dyscypliną. Rozgrywki ekstraklasy wciąż nie mają
sponsora, spada frekwencja. To rzutuje na zarobki hokeistów.
W GKS Tychy najlepsi zarabiają miesięcznie 7 tys. zł netto, ale i są
tacy, którzy dostają 2,5 tysiąca. - W naszym kraju ludzie żyją za 800
zł, więc hokeiści i tak nie mają źle - przyznaje napastnik tyszan i
reprezentacji Polski, Artur Ślusarczyk.
Polską drużyną
"Chelsea" w wydaniu hokejowym powoli staje się Cracovia. Jej hokeiści
nie mają najwyższych kontraktów, ale klub daje wysokie premie.
Najlepiej zarabia oczywiście lider zespołu Leszek Laszkiewicz, którego
dochody przekraczają co miesiąc 10 tysięcy zł.
W Oświęcimiu
działacze przerzucili koszty płacenia ZUS i podatków na zawodników,
którym taki manewr się opłaca. W TKH Toruń kilku graczy wyciąga po 5-7
tys, ale młodzież dostaje na rękę ledwie 500 zł. W Nowym Targu rzadko
który hokeista może zarobić 6 tys. zł miesięcznie.
ILE MAJĄ W PORTFELU?
Szacunkowe najwyższe i najniższe płace (kwoty netto): ■ Cracovia - od 1500 złotych do 12 tysięcy ■ Tychy - od 2 do 7 tysięcy ■ Unia - od 1,5 do 7 tysięcy ■ TKH - od 500 zł do 7 tysięcy ■ Podhale - od 1 do 6 tysięcy ■ Stoczniowiec - od 2 do 5 tysięcy ■ Zagłębie - od 800 zł do 3 tysięcy ■ Sanok - od 800 złotych do 2,5 tysiąca
Wysokość tegorocznych kontraktów dwójki Polaków w NHL (kwoty brutto): ■ Krzysztof Oliwa (New Jersey Devils) - 836 tys. dolarów ■ Mariusz Czerkawski (Toronto Maple Leafs) - 500 tys. dolarów |