|
jednym meczu. Z powodów remontu krakowskiego lodowiska oba odbyły się w
Nowym Targu. Cracovia wygrała pierwszy 3:2. W rewanżu nowotarżanie
triumfowali 5:1. Dzisiejsze spotkanie jest zaległym z 3 października.
Krakowianie wystąpią bez trójki podstawowych do
niedawna graczy. Kontuzjowani są Krzysztof Śliwa (kolano) i Sebastian
Witowski (bark), zaś Daliborowi Rzimskiemu podziękowano za współpracę.
W boksie, w roli pierwszego szkoleniowca zadebiutuje w Krakowie Rudolf
Rohaczek. Pary obrońców nie ulegną zmianie. Podobnie pierwszy atak. W
drugim Rzimskiego zastąpi Twardy, zaś trzeci powinni tworzyć: S. Urban,
Cieślak i Drozdowicz.
W Podhalu kontuzjowani są Sebatian łabuz, łukasz
Wilczek i Marcin Kolusz, ale powinna wystąpić trójka Czechów - Miroslav
Fiser, Martin Kotasek i Igor Bobcek.
- Chociaż straciliśmy sporo punktów, do końca
rywalizacji pozostaje jeszcze wiele spotkań - powiedział szef sekcji
hokejowej Adam Zięba. - Dlatego zaangażowaliśmy tak znakomitego
fachowca jakim jest Rudolf Rohaczek. Po prostu gra w czwórce nadal
pozostaje celem dla drużyny w obecnym sezonie.
Pojedynki z cyklu - ,Krakowiacy" i ,Górale" zawsze
były zacięte i emocjonujące. Punkty są ważne tak samo dla obu zespołów.
A i obcokrajowcy w obu klubach będą chcieli się pokazać z jak
najlepszej strony, by pozostać w zespołach do końca sezonu.
Będzie to kolejny mecz o przysłowiowe sześć punktów.
Walka o zakwalifikowanie do czwórki, która stoczy walkę o medale jest
niesłychanie zacięta. Kandydatów jest sześciu (Tychy, Stoczniowiec,
Dwory Unia, Wojas Podhale, Cracovia i TKH Toruń) i dlatego wygrana w
każdym bezpośrednim pojedynku jest na wagę złota.
Początek meczu Comarch-Cracovia - Wojas Podhale Nowy Targ, godz. 18.30.
pq
|