|
|
 |
|
04.10.2005. |
Po raz drugi w tym sezonie pod Wawel zawita drużyna mistrza Polski. Drugi pojedynek Comarchu-Cracovii z GKS-em miał się odbyć w Tychach, ale krakowianie z powodu awarii tamtejszego lodowiska zgodzili się na zamianę gospodarza. Dzisiajszy mecz będzie miał już inny wymiar niż pierwsze spotkanie tych zespołów. Tyszanie mają bowiem złą passę. Tracą punkty i chociaż do czwartego miejsca, gwarantującego walkę o medale, strata jest minimalna, to mistrzowie Polski zakładali walkę o pierwszą, góra drugą lokatę. A zajmujące te pozycje Cracovia iDwory Unia "uciekły" już daleko.
Porażka w Krakowie jeszcze zwiększy straty. Dlatego należy oczekiwać dzisiaj zupełnie innej gry tyszan, niż w pierwszym spotkaniu. Na pewno będą bardziej zdeterminowani. - Mieliśmy dobre przetarcie przed pojedynkiem z GKS-em w meczu z Sanokiem - powiedział trener Comarch-Cracovii, Rudolf Rohaczek. - Mimo słabszego przeciwnika, przeprowadziliśmy kilka składnych, efektownych akcji. I ze strzelonych goli jestem najbardziej zadowolony. W niedzielę nie grało kilku zawodników narzekających na drobne urazy. Ważniejszy był bowiem ich udział w dzisiejszym meczu. Pauzowali Rafał Radziszewski, nieźle w bramce zastąpiony przez Piotra Szałaśnego (dla którego był to debiut w ekstralidze). Podobnie Mariusz Dulęba. Ale obaj dzisiaj wyjadą na lód. Nadal nie wiadomo kiedy zostaną potwierdzeni Piotr Sarnik i Bar tłomiej Piotrowski. Sarnik gotów jest podpisać dwuletnią umowę z GKS-em, byle tylko jak najszybciej zagrać w "Pasach". Problem tylko w tym, że tamtejsi działacze chętnie by to też uczynili, tylko jakoś nie potrafią określić...sumy kontraktu. Nie dziwi zatem, że hokeista nie chce podpisać cyrografu, aby potem dowiedzieć się że przykładowo będzie grał za tysiąc zł. miesięcznie. Ale i bez tej dwójki krakowianie powinni wyjść zwycięsko z dzisiejszej konfrontacji. Oświęcimianie złapali właściwy rytm i powinni się o tym przekonać sosnowiczanie. Zagłębie to, co prawda dość nieobliczalna drużyna, ale strata punktów przez Dwory Unię byłaby dużą sensacją. Hokeiści Zdislava Tabary jadą do Gdańska aby przekonać swoich kibiców, że jest już wszystko w porządku i forma zaczyna zwyżkować. Ale gdańszczanie potrafili zabrać punkty obu pierwszym w tabeli zespołom. Tylko, że zawodnikom Stoczniowca już w ostatnim meczu z TKH zaczęło w ostatniej tercji brakować sił. W przeciwieństwie do nowotarżan w spotkaniu z Zagłębiem.
Dzisiaj grają: COMARCH-CRACOVIA - GKS Tychy, godz. 18; ZAGłĘBIE Sosnowiec - DWORY UNIA Oświęcim, godz. 18; STOCZNIOWIEC Gdańsk - WOJAS PODHALE Nowy Targ, godz. 18. Mecz KH Sanok - TKH Toruń został przełożony na 25 października. |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|