|
Osiemnaście zdobytych goli i tylko jeden stracony. Awans wywalczony
nadzwyczaj pewnie. Goście chociaż podłamani, byli zbudowani
gościnnością i znakomitą organizacją turnieju.
Ale nikt nie popadł w euforię. W lutym, w Rydze, walka
o zwycięstwo z reprezentacjami łotwy, Białorusi i Słowenii, to już
zupełnie inna ,bajka".
- Problemu z awansem nie było, chociaż nasi rywale
zagrali lepiej niż się spodziewałem. - powiedział trener Andriej
Sidorenko. - Ale my byliśmy znacznie lepsi niż przeciwnicy. Do tego
mieliśmy kilka autentycznych indywidualności. Trzeba jednak zdawać
sobie sprawę z tego, że to dopiero początek drogi. Aby w Rydze odnieść
sukces, będziemy musieli zagrać jeszcze lepiej w defensywie.
Krzysztof Oliwa był jednym z ulubieńców nowotarskiej publiczności i wyróżniającym się graczem reprezentacji.
- Mimo wysokiego zwycięstwa nie był to dla nas mecz
łatwy - powiedział kapitan naszej drużyny. - Kanadyjscy Holendrzy
zagrali dobrze. To że nie zdobyli ani jednego gola jest w dużej mierze
zasługą Tomasza Jaworskiego.
- Jeśli nie będzie jakichś kontuzji, a klub się nie
sprzeciwi, to występię na łotwie - zapewniał Mariusz Czerkawski. -
Wszyscy wiemy, że tam będzie to już prawdziwa walka. I mam nadzieję, że
wszyscy potraktują ten turniej profesjonalnie. Hokeiści i działacze.
Reprezentację czeka arcytrudne zadanie. Ale czy
niemożliwe? Jeżeli wystąpią wszyscy najlepsi, w tym gracze z zagranicy,
przygotowania będą jeszcze bardziej staranne niż teraz, to czemu nie? W
końcu z tymi przeciwnikami toczyliśmy wyrównane pojedynki.
pq
|