spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Krakowska arrow Mecz w Sosnowcu rozpoczął się niespodziewanie od śmiałych ataków

Mecz w Sosnowcu rozpoczął się niespodziewanie od śmiałych ataków PDF Drukuj Email
05.10.2005.
FANTASTYCZNA PIERWSZA TERCJA
COMARCH-CRACOVIA- GKS TYCHY 4 - 2 (2:1, 1:0, 1:1)
Bramki: 0:1 Woźnica (Gawlina) 4, 1:1 Potoczny (Sarnik, Dulęba) 12, 2:1 L. Laszkiewicz 15, 3:1 Csorich (Śliwa) 35, 4:1 L. Laszkiewicz 45, 4:2 Sinka 51.
Sędziowali: M. Szot z Sosnowca oraz T. Radzik i T. Przyborowski z Krynicy. Kary: 37 (w tym 25 min dla M. Piotrowskiego) oraz 14 min.
Widzów: 1500.

- Czegoś takiego co Cracovia zrobiła z nami w pierwszej tercji, po prostu nigdy wcześniej nie widziałem - powiedział po meczu szkoleniowiec GKS-u T ychy, Wojciech Matczak. - Wzięli nas do takiego "młyna", że długo moi gracze nie mogli nawet "powąchać" krążka. I tak było od piątej minuty. Najpier w M. Piotrowski nie trafił do pustej bramki, a w 3 min i 12 sek było już 0:1. Fatalny błąd P. Urbana (po kolejnych dwóch nie pojawił się już na lodzie) i Woźnica z najbliższej odległości pokonał Radziszewskiego. Jeszcze Bagiński mógł podwyższyć na 2:0, ale od tego momentu na lodzie dominowali krakowianie. Gdyby nie Sobecki w bramce tyszan, ta tercja powinna się zakończyć przynajmniej wynikiem 5:1 dla Cracovii. Znakomite okazje, stuprocentowe, nie wykorzystali, dzięki rewelacyjnym paradom bramkarza - Pasiut, Słaboń dwie, L. Laszkiewicz, Twardy i Śliwa. Sobecki skapitulował tylko dwa razy. W 12 min Dulęba podał do narożnika do Sarnika, ten pod bramkę do Potocznego i było już 1:1. Cała akcja rozgrywana była na jeden kontakt. W 15 min L. Laszkiewicz wykorzystał złe wybicie Gonery, objechał obrońców i mocnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził "Pasy" na prowadzenie. Od drugiej tercji hokeistom mocno przeszkadzał mgła. Gra trochę siadła, ale nadal przeważała Cracovia. W 35 min kontra krakowian cztery na jednego zakończyła się golem Csoricha. Decydującym momentem była 45 min. Krakowianie grali w podwójnym osłabieniu. L. Laszkiewicz wyczuł zamiary tyskiego obrońcy, przejął krążek, pojechał na Sobeckiego, położył na lodzie bramkarza rywali i pewnie posłał krążek do siatki. Niebezpiecznie zrobiło się gdy w 50 min karę meczu - 25 min otrzymał M. Piotrowski (zawodnika chciał zwrócić uwagę arbitrowi, że stanął zegar i mimo odpowiedzi sędziego, jak ów twierdzi, trącił go kijem). Goście grali nawet w podwójnej przewadze, ale skończyło się tylko na jednym golu.

PAWEł GUGA

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)