|
|
 |
|
Rohaczek chce poprawy sędziowania w ekstraklasie! |
|
|
|
|
06.10.2005. |
Trener reprezentacji i ComArchu/Cracovii Rudolf Rohaczek postanowił wpłynąć na poprawę sędziowania w ekstraklasie. Czy po wystąpieniu "Rudiego" przed zarządem arbitrzy będą widzieć więcej?
- Trzeba zrobić wszystko, żeby wprowadzić porządek na lodowiskach.
Sędziowie muszą odgwizdywać każdy faul, a nie tylko wybrane. Niech
drużyny grają nawet dwa tygodnie w trzech na trzech, aż się w końcu
hokeiści nauczą - grzmiał Rohaczek na poniedziałkowym spotkaniu z
zarządem PZHL-u.
Kiepskie sędziowanie na krajowych taflach to stary problem, z którym
wciąż nie można sobie poradzić. Nie ma meczu, by trenerzy i hokeiści
nie narzekali na rozjemcę. Wtorkowe spotkanie "Pasów" z mistrzami
Polski GKS-em Tychy stało na wysokim poziomie, ale nie dostosował się
do niego sędzia. Michał Szot popełnił przynajmniej dwa kardynalne
błędy. Najpierw nie zauważył, jak napastnik krakowian Michał Piotrowski
zaatakował łokciem Mariusza Justkę i rozciął mu łuk brwiowy.
- Rozumiem jeszcze, gdyby sędzia stał na drugim końcu tafli, ale działo
się to tuż przed nim i nie zareagował - denerwował się szkoleniowiec
mistrzów Polski Wojciech Matczak. Dopiero po konsultacji z liniowymi
Szot ukarał M. Piotrowskiego, ale tu pomylił się po raz drugi. Za
zranienie przeciwnika powinien nałożyć karę pięciominutową, a nie
"dwójkę" jak za zwykły faul.
Później arbiter zagapił się i nie zauważył, jak obrońca tyszan Rafał
Cychowski z wściekłością rozwalił kij o bandę. Strzępki hokejki wpadły
na taflę. Dwie minuty za niesportowe zachowanie - bez dyskusji, ale
Cychowskiemu się upiekło.
Rohaczek martwi się złą pracą arbitrów, bo przekłada się to potem na
występy reprezentacji Polski. Rozpuszczeni przez sędziów w naszej lidze
hokeiści myślą, że drobne z pozoru faule ujdą im na sucho także podczas
MŚ I Dywizji. Później jeden za drugim siadają w boksie kar, a osłabiona
drużyna traci gole.
- Dochodzi do paranoicznych sytuacji. Kiedyś nasz kapitan, który
zwrócił uwagę sędziemu, że powinien na rywala nałożyć karę meczu za
rzucenie na bandę, usłyszał: "Nic się przecież faulowanemu nie stało.
Wstał i pojechał dalej" - opowiada zdesperowany Rohaczek. - Pytam
takiego sędziego: "To kiedy gwizdniesz karę meczu? Gdy zawodnik będzie
leżał w trumnie ze złamanym karkiem?!".
Okazuje się, że przy ustalaniu obsady sędziowskiej jest w kim wybierać: na cztery mecze w kolejce PZHL ma 10 sędziów głównych.
Dla Gazety
Krzysztof Karaś
przewodniczący Wydziału Sędziowskiego PZHL
Wiem, że trener Rohaczek na zarządzie zgłosił temat sędziowania. W
ocenie selekcjonera powinno być więcej wykluczeń wynikających z
zahaczania, trzymania - ogólnie utrudniania gry. Do piątku skontaktuję
się z moimi głównymi arbitrami i przekażę im te wskazówki. Ostrzejsze
przepisy nie są dla nas żadną nowością. Wprowadzono je już rok temu, a
teraz trzeba tylko "docisnąć". Przypomnę tylko, że gdy wprowadzaliśmy
nowe zasady, jeden z klubowych prezesów protestował, że "hokej to walka
dla prawdziwych mężczyzn". Prawda jest jednak taka, że od dawna w
Europie obowiązują restrykcyjne zasady sędziowania.
not. mb
|
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|