|
Polska 5
Holandia 0
(2:0, 2:0, 1:0)
Bramki: 1:0 Garbocz (Oliwa, Czerkawski) 17, 2:0
Laszkiewicz (Sokół) 18, 3:0 Klisiak (Laszkiewicz) 34, 4:0 Parzyszek
(Śmiełowski) 39, 5:0 Garbocz (Czerkawski, Płachta) 41. Sędziowali:
Radbjer (Szwecja) oraz Stadler (Węgry), Schelewski (Niemcy). Kary: 10 -
12 min. Widzów 3.500.
POLSKA: Jaworski - Piekarski, Zamojski, Czerkawski,
Garbocz, Płachta - Śmiełowski, Gabryś, Klisiak, Parzyszek, Laszkiewicz
- Sokół, Różański, Dołęga, Słaboń, Proszkiewicz - Bagiński, Justka,
Oliwa.
Polska reprezentacja zrobiła pierwszy krok na drodze
do Ogrzysk Olimpijskich Turyn 2006. Kolejny krok będzie o wiele
trudniejszy, gdyż w lutym w Rydze.
- Liczyłem, że Holendrzy zagrają bardziej agresywnie.
Zagrali tak tylko I tercję, a to na nas nie wystarczyło - mówi strzelec
dwóch goli Michał Garbocz.
Od pierwszego gwizdka sędziego grę prowadzili
biało-czerwoni. Częściej byli w posiadaniu krążka, częściej niepokoili
holenderskiego golkipera, lecz brakowało wykończenia. Inna rzecz, że
doskonale bronił bramkarz. Pomarańczowi ograniczali się do kontr.
Najgroźniej pod bramką Jaworskiego było w 9 min, kiedy nasza drużyna
grała w osłabieniu. Nasz golkiper powstrzymał Oorta. Było jednak 39 sek
w końcówce odsłony, które wstrząsnęły Holendrami. Polacy wtedy grali
przez 92 sek z przewagą 2 zawodników. Czerkawski dwukrotnie próbował
zaskoczyć Groenewelda, ale strzały minimalnie mijały słupek. Trener
wpuścił na lód Oliwę i to jego dokładne podanie sprawiło, że za moment
Garbocz utonął w objęciach kolegów. 39 sek później Laszkiewicz dobił
strzał Sokoła i znowu nowotarska hala eksplodowała.
Druga odsłona nadal toczyła się pod dyktando
biało-czerwonych. W bramce rywali świetnie spisywał się Groeneweld. Jak
obronił strzał Oliwy z 2 m w 30 min pozostanie jego tajemnicą.
Skapitulował dopiero 4 min później, kiedy Laszkiewicz po wtargnięciu do
tercji rywala wycofał gumę do Klisiaka, a ten z korytarza
międzybulikowego huknął aż siatą zatrzęsło. 62 sek przez końcem drugiej
odsłony Polacy wykorzystali grę w przewadze. Tym razem nie popisał się
holenderski golkiper. Odbił strzał z niebieskiej linii Śmiełowskiego
wprost na łopatkę kija Parzyszka, a ten znalazł jeszcze lukę między
parkanami bramkarza. W 48 sek trzeciej tercji Polacy wykorzystali
czwartą w tym meczu przewagę. Szybkie rozegranie krążka między Płachtą
i Czerkawskim zakończył celnym strzałem Garbocz. W końcówce
pomarańczowi przez 53 sek grali z przewagą 2 zawodników, ale bez
efektu. Dla kibiców Podhala mamy dobrą informację. Krzysztof Oliwa
zapowiedział, że przez najbliższe dni będzie trenował z ,Szarotkami".
W innych meczach: HOLANDIA - LITWA 3:1 (1:1, 2:0, 0:0); CHORWACJA - LITWA (1:1,) |