|
|
 |
|
10.10.2005. |
O mały włos w Krakowie doszłoby do sensacji. Lider długo męczył się z beniaminkiem. "Szarotki" pokonały mistrza Polski, a Dwory/Unia w dogrywce - toruńskie TKH.
Ile w hokeju znaczy dziesięć minut i gra w osłabieniu, przekonali się
wczoraj zawodnicy Zagłębia. Prowadząc 4:2, stracili pięć bramek i
pozostało im tylko bluzganie na sędziego i bicie kijami w boks. A
Cracovia, mimo zlekceważenia rywala, udowodniła, że w tym sezonie jest
bezwzględnym egzekutorem ostatnich akcji.
48. min trzeciej tercji, Cracovia przegrywa 2:3. "Pasy" wyprowadzają
kontrę, jadą trzech na jednego i... nie oddają nawet strzału. Do krążka
dopada Marcin Kotuła i pędzi na krakowską bramkę. Bartłomiej Piotrowski
ratuje się faulem, a karnego wykorzystuje Teddy Da Costa. 2:4, 12 minut
do końca. Pierwsza porażka w tym sezonie wisi w powietrzu. Tym bardziej
że wcześniej Cracovia grała słabo, co chwilę tracąc krążek. To złe
podanie, to kiepskie przyjęcie bądź nieprzemyślany strzał. A Sosnowiec
kontratakował, zdobywając dwie bramki przy pomocy rozgrywającego drugi
mecz w ekstraklasie Piotr Szałaśnego. Tak kiepsko z Cracovią przy
Siedleckiego jeszcze w tym sezonie nie było. - Później już ich nie
wypuściliśmy z tercji - mówił o końcówce jej bohater Karel Horny,
uznany za najlepszego zawodnika Cracovii. Do niego dołączamy jeszcze
Pavla Urbana i mamy sposób na odrabianie strat. Urban do Hornego,
piękny strzał w okienko i 3:4. Ta sama kombinacja, tyle że w przewadze
5 na 3 i remis gotowy. Cracovia dalej gra w przewadze, kapitan Piotr
Sarnik podaje do byłego kapitana Pawła Kozendry i Sosnowiec na lodzie.
- Sędzia ten mecz wymalował. On nie ma papierów nawet na sędziowanie
szkółek hokejowych - tak o odsyłaniu swoich zawodników na ławkę kar
mówił trener sosnowiczan Henryk Pytel. A Cracovia grała swoje, nie
wypuszczając gości z ich tercji obronnej. Tym razem nie asystę, a gola
zaliczył Urban, a hat trick skompletował Horny. "Pasy" ciągle
niepokonane.
ComArch Cracovia - Zagłębie 7:4 (1:2, 1:1, 5:1).
Bramki: 0:1 Tkacz (9. Kowalówka), 0:2 Kozłowski (12.), 1:2 Słaboń (17.
Laszkiewicz, Horny), 1:3 Sasiński (29. Rajski), 2:3 Dulęba (30.), 2:4
da Costa (48. karny), 3:4 Horny (50. Urban w przewadze), 4:4 Horny (53.
Urban w podwójnej przewadze), 5:4 Kozendra (53. Sarnik w przewadze),
6:4 Urban (55. Voznik w przewadze), 7:4 Horny (57. Voznik).
Sędziował: Leszek Więckowski z Warszawy. Kary: 10 oraz 20 min. Widzów: 700.
Cracovia: Szałaśny - Csorich, Piotrowski, Laszkiewicz, Słaboń, Horny -
Urban, Dulęba, Potoczny, Voznik, Sarnik - Galant, Marcińczak, Urban,
Pasiut, Śliwa - Kozendra, Chabior, Witowski, Cieślak, Twardy.
Zagłębie: Blot - Kotuła, Kowalówka, Kozłowski, Frączek, Plutecki - Maj,
Labryga, Tkacz, Da Costa, Kozłowski - Mejka, Sosiński, Duszak, Bernat,
Wojnarowicz - Danieluk, Rajski, Podsiadło. |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|