|
Prawo Bosmana wejdzie w kwietniu |
|
|
|
|
11.10.2005. |
- Jest wola większości zarządu na wprowadzenie w naszym hokeju prawa Bosmana. Przewodniczący Wydziału Gier i Dyscypliny Ryszard Molewski apeluje o to już od dwóch lat - mówi nam prezes PZHL-u Zenon Hajduga.
PZHL powołał komisję, która zajmie się uregulowaniem rynku transferowego w Polsce. Oprócz Molewskiego zasiadają w niej prezes Dworów/Unii i wiceprezes PZHL-u Kazimierz Woźnicki, a także prezes GKS-u Tychy Andrzej Skowroński. Do końca roku ten zespół ma opracować nowy system transferowy. W styczniu prawnicy przeanalizują te przepisy, a w kwietniu zatwierdzi je zarząd PZHL-u.
- Najprawdopodobniej zastosujemy wzorzec przyjęty w polskiej piłce - zdradza prezes PZHL-u Zenon Hajduga. - Za zawodnika do 23 lat będzie się płaciło ekwiwalent za wyszkolenie, a starsi, jeżeli tylko nie będą związani z klubem kontraktem, będą mogli przechodzić do innego pracodawcy na zasadzie wolnego transferu.
Batalię o przystosowanie przepisów obowiązujących w Polskiej Lidze Hokejowej do prawodawstwa Unii Europejskiej rozpoczęła w czerwcu ComArch/Cracovia. - Chcemy, by prawo Bosmana zostało wprowadzone wcześniej niż w kwietniu - nie kryje wiceprezes Cracovii Rafał Wysocki. Klub stara się też o odzyskanie ekwiwalentu (30 tys. zł), jaki musiał zapłacić GKS-owi Tychy za Piotra Sarnika, który nie był związany kontraktem z tyszanami, nie jest też wychowankiem GKS-u, jedynie grał tam przez dwa lata. |