|
Dziś w Nowym Targu starcie odwiecznych rywali. Wojas Podhale podejmuje Dwory Unię Oświęcim. Mecze tych zespołów zawsze elektryzowały hokejowych kibiców. W pierwszym pojedynku w tym sezonie, oświęcimianie pokonali górali 5:3.
W niedzielę do Oświęcimia przyjedzie rewelacyjnie spisujący się Stoczniowiec. Spotkanie gdańszczan z wicemistrzami Polski, rozegrane whali "Olivii" zakończyło się remisem 3:3. - Na mecz Podhala zUnią nie trzeba nikogo mobilizować - mówi drugi trener Dworów Unii, Tomasz Rutkowski. - Jedni i drudzy traktują te pojedynki wyjątkowo prestiżowo. To będzie dla nas bardzo ciężki mecz. Podobnie jak kolejny ze Stoczniowcem. Nowotarżanie i gdańszczanie, po naszych stratach punktowych w dwóch ostatnich kolejkach, zbliżyli się do nas w tabeli. Stawka spotkań będzie więc podwójna. W spotkaniu z Toruniem oświęcimianie nie zachwycili, ale zdołali w dogrywce rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść. Na Podhale to może jednak nie wystarczyć. - Musimy unikać błędów, jakie przytrafiały się nam w meczu z torunianami. Rzeczywiście nasza gra nie wyglądała najlepiej, ale trzeba pamiętać, że zespół miał "w nogach" bój w Krakowie. Ta konfrontacja odbiła się nie tylko na nas. Przecież Cracovia też niemiłosiernie męczyła się z Zagłębiem. Chcemy zagrać tak jak w Krakowie, ale z odwrotnym skutkiem. Bramek powinno być więcej, niż w spotkaniu pod Wawelem, bo podhalanie zagrają prawdopodobnie bardziej ofensywnie. Spodziewamy się także agresywnej gry gospodarzy. Podobnie jak przed innymi meczami oglądamy naszych najbliższych rywali na video i wyciągamy wnioski. Po meczu z Toruniem nikt wnaszym zespole nie narzekał na kontuzje i powinniśmy zagrać w Nowym Targu w optymalnym składzie. Dzisiejszy mecz będzie miał szczególne znaczenie dla Tomasza Wołkowicza i Jacka Zamojskiego. Ci zawodnicy przed sezonem zamienili Nowy Targ na Oświęcim i odwrotnie. Popularny "Koliber" wrócił w swoje rodzinne strony, a "Wołek" po rocznej grze w barwach Podhala ponownie reprezentuje Dwory Unię. W pier wszym meczu górą był Wołkowicz, który w Oświęcimiu dwukrotnie pokonał golkipera "Szarotek". |