spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Wiadomości arrow Cracovia arrow Halny spod samiuśkich Tater!

Halny spod samiuśkich Tater! PDF Drukuj Email
17.10.2005.

Nasze mecze z Podhalem traktuje się niekiedy jak mecze derbowe. Nic dziwnego, że hala była prawie pełna. Wszyscy się spodziewali wielkiej walki ze strony „Szarotek”, które pewnie przeżywały jeszcze ostatnią porażkę z Unią. Przez większą część meczu jednak nie wiał halny, a wiało nudą.

I tercja – Pasy dość szybko zaczęły dyktować warunki, spychając „Górali” do obrony. O ile nasi hokeiści grali z zaangażowaniem, o tyle na trybunach atmosfera iście piknikowa. Czy my czasami nie za bardzo przyzwyczailiśmy się do tego, że każdy mecz wygrywamy? Rozbudził nas dopiero pierwszy gol. Prawdziwa ozdoba meczu, uderzenie z klepy Witowskiego zupełnie zaskoczyło Rajskiego i wyszliśmy na prowadzenie. Wszystko zgodnie z planem. Pod koniec tercji strzeliliśmy drugą bramkę. Tak ostatnio gra Cracovia : spokojnie, dokładnie i z precyzją.

II tercja – Do bramki Podhala wrócił Zborowski. Nie był on jednak w stanie zatrzymać dokładnych ataków Cracovii. Najpierw ograł go świetnym zwodem P. Sarnik, a czwartego gola zdobył, po świetnej wymianie krążka z D. Słaboniem, niezawodny L. Laszkiewicz. Co rzuca się w oczy to nasza mało skuteczna gra podczas przewagi. Zakładamy zamek, rozgrywamy krążek w tercji przeciwnika, mijają dwie minuty... i nic. Pod koniec tercji Podhale zdobywa bramkę. Pierwszy raz od dłuższego czasu uświadamiam sobie, że mecz jest płynny, sędziowie nie przeszkadzają grać i tak jakby ich nie było. To samo można powiedzieć o nas, ehhh może w ostatniej tercji się to zmieni?

III tercja – sędziowie przypomnieli sobie, że muszą się pokazać, więc co chwilę na ławkę kar wędruje hokeista. Jest dużo przewag, nawet podwójnych, gry 4 na 4. Gdy ustawiamy wreszcie zamek, mówię do kolegi – No jak teraz nie strzelimy... Na szczęście chyba słyszał mnie O. Marcińczak. Mocne uderzenie spod niebieskiej linii i pierwszy od dłuższego czasu gol na Siedleckiego zdobyty podczas przewagi stał się faktem. Podhale zaczyna przeprowadzać coraz groźniejsze akcje, jednak Radzik gra dziś świetnie, ratując nas wielokrotnie z zupełnie beznadziejnych sytuacji. Bramki dla Podhala jednak padają, i to w przeciągu dwóch minut. Druga gdy gramy w osłabieniu.

W ostatniej minucie Pasy pokazują jednak, że grają do końca choćby przez szacunek dla kibiców. Jest 5:3, mecz wygrany, a mimo to przeprowadzamy atak i Karel Horny zdobywa bramkę! Odebrałem to jako pokaz charakteru i udowodnienia nam, że oni grają również dla nas i liczą na nasze wsparcie. Nikt by złego słowa nie powiedział, gdyby już „dowieźli” wygraną do końca, a jednak... Poczułem wtedy głębokie uznanie dla zawodników. Na następny mecz przyjdę i będę dopingował z całych sił i liczę, że wy zrobicie tak samo! A naprawdę warto przyjść, nawet tylko po to, by zobaczyć jak Martin Potoczny wspaniale dyryguje Lokomotywą. Widzę wtedy na wielu twarzach szerokie uśmiechy...

Hokejowa myśl tygodnia – mistrzowska drużyna chce mieć mistrzowskich kibiców!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)