|
|
 |
|
Dwa trudne mecze hokeistów Stoczniowca |
|
|
|
|
20.10.2005. |
W piątek mecz na lodowisku lidera Cracovii, w niedzielę w hali Olivia prestiżowy i niezwykle ważny pojedynek z TKH Toruń. - Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani kondycyjnie, w obu meczach zagramy o zwycięstwo - zapowiada drugi trener Stoczniowca Henryk Zabrocki. Do gry wraca wreszcie Czech Marek Pavlacka
Stoczniowiec jest jedyną drużyną w ekstraklasie, której udało się urwać
punkt Cracovii. W hali Olivia gdańszczanie doprowadzili do dogrywki, w
której "Pasy" okazały się jednak lepsze. Teraz Stocznia zagra po raz
drugi na tym sezonie w Krakowie. Na inaugurację rozgrywek gdańszczanie
przegrali pod Wawelem 1:5, ale poza pierwszą tercją, którą przegrali
0:3, tracąc dwa gole w ciągu kilkunastu sekund, zaprezentowali się
korzystnie. - Pokazaliśmy, że potrafimy grać z Cracovią, poza jedną
słabą tercją pozostałe były wyrównane, dlatego uważam, że nie jesteśmy
na straconej pozycji w Krakowie - mówi drugi trener Stoczniowca Henryk
Zabrocki. Do Krakowa Stoczniowiec pojechał bez kontuzjowanych Bartosza
Leśniaka (złamany palec u ręki) i Romana Skutchana (uraz pachwiny). W
składzie znaleźli się natomiast Marek Pavlacka i Robert Grobarczyk,
którzy stworzą czwarty atak z Patrykiem Solińskim. Obrońcą w czwartej
formacji będzie Sebastian Wachowski, którego wspierać będzie dochodzący
z drugiej piątki Michał Smeja. Miejsce Leśniaka w pierwszej obronie
zajmie, podobnie jak w ostatnim przegranym meczu z Unią w Oświęcimiu,
Sebastian Bukowski.
Cracovia jest zdecydowanym faworytem, ale Stoczniowiec, mimo że w
niedzielę zagra z TKH Toruń, zapowiada, że nie będzie oszczędzał sił. -
Nie ma mowy, żebyśmy odpuścili nawet przez moment. My nie kalkulujemy,
w każdym meczu dajemy z siebie wszystko. Jesteśmy bardzo dobrze
przygotowani kondycyjnie, starczy nam sił na obydwa trudne mecze. Toruń
też będzie grał na całego, bo w piątek podejmuje Podhale i w niedzielę
obie drużyny będą miały takie same szanse - tłumaczy Zabrocki.
Mecze z TKH Toruń mają ogromne znaczenie, nie tylko dlatego że
traktowane są jako pojedynki o prymat na Pomorzu. Zarówno Stoczniowiec,
jak i TKH walczą o miejsce w pierwszej czwórce. Pewniakami w grze o
medale są Cracovia i Unia, dołączyć do nich powinien także mimo słabego
początku mistrz GKS Tychy, który niedługo rozpocznie serię kilkunastu
meczów z rzędu na własnym lodowisku. W tej sytuacji o ostatnie miejsce
w pierwszej czwórce bój będą toczyć Stoczniowiec, TKH i Podhale,
dlatego mecze pomiędzy tymi drużynami zyskują dodatkowy wymiar. -
Zdajemy sobie sprawę z wagi tego meczu. Potrafimy jednak grać z TKH. Na
własnym lodowisku w lidze nie przegraliśmy już od wielu lat i wierzę,
że w niedzielę się to nie zmieni - mówi Zabrocki.
W tym sezonie w Gdańsku Stoczniowiec zremisował z TKH 2:2, mimo że po
dwóch tercjach prowadził 2:0. Od tamtego meczu TKH gra jednak słabiej,
nie wygrało żadnego z czterech spotkań, a w ostatniej kolejce
niespodziewanie przegrało na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec.
Gdańszczanie w barwach TKH
W składzie TKH jest aż 12 hokeistów, którzy byli kiedyś zawodnikami
Stoczniowca. Tomasz Wawrzkiewicz, Robert Fraszko, Piotr Koseda, łukasz
Sokół, Piotr Korczak, Aleksander Myszka, Sławomir Kiedewicz, Tomasz
Proszkiewicz, Arkadiusz Marmurowicz, Robert Suchomski, Mateusz
Wiśniewski i Jacek Dzięgiel dobrze znają halę Olivia. Czy w niedzielę
będzie to ich atutem w meczu ze Stoczniowcem? |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|