|
O dwóch porażkach z GKS-em Tychy i Dworami Unią Oświęcim, krakowscy hokeiści wykonali plan przed zgrupowaniem kadry - wygrali kolejne dwa spotkania, ale uczynili to w stylu, któr y nie przypadł do gustu trenerowi Rudolfowi Rohaczkowi. - Nadal popełniamy katastrofalne błędy, który rywal po prostu "musi" wykorzystać - mówił po meczu z Zagłębiem, Rudolf Rohaczek. - Raz uczynił to Śliwa, drugi raz Voznik. - Powtórka zpiątkowego spotkania - stwierdził Rudolf Rohaczek po meczu z TKH. - Od razu na "wejściu" fatalny błąd czwartej piątki, a potem kolejny prezent zrobił doświadczony Dulęba. Do tego Radziszewski musi pamiętać, że klasowego bramkarza musi cechować równa forma przez cały sezon.
Chociaż styl obu wygranych nie był efektowny, to trzeba zauważyć, że w obu spotkaniach krakowianie "gonili" rywala i czynili to skutecznie. Do tego w ostatnich tercjach wyraźnie górowali szybkościowo i kondycyjnie nad przeciwnikami. Spory wpływ na problemy jakie miała Cracovia w niedzielnym meczu, był powrót do "starych" ustawień dwóch pier wszych ataków. Piotr Sarnik wrócił do pierwszego (decyzja podjęta z uwagi na reprezentację), zaś Karel Horny do drugiej formacji. I widać było, że jakoś im gra w nowej - starej konfiguracji nie wychodzi. Teraz hokeiści mają dwa tygodnie przerwy, co pozwoli na zaleczenie drobnych urazów, odpoczynek od ligowej "młócki" i poprawę niektórych elementów gry. Ale praktycznie tylko połowa drużyny ma przerwę. Kontuzja Rafała Sroki sprawiła, że do reprezentacji na wyjazd na turniej z cyklu EIHC na łotwę dołączył rezerwowy obrońca - Marian Csorich. Jest to siódmy kadrowicz z Comarchu-Cracovii. Pozostali to Leszek Laszkiewicz, Damian Słaboń, Piotr Sarnik, Bartłomiej i Michał Piotrowscy oraz Mariusz Dulęba. Do tego Grzegorz Pasiut znalazł się w kadrze U - 20. |