spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow Cracovia wygrywa w Tychach!

Cracovia wygrywa w Tychach! PDF Drukuj Email
27.11.2005.
Spotkanie tyszan z Cracovią miało coś z meczów rozgrywanych w play-off - najpierw pasjonująca walka o pierwszego gola, gdy przez blisko dwie tercje świetnie spisywali się bramkarze obu drużyn. Potem wreszcie upragnione trafienie dla drużyny z Tychów i zaciekła walka Cracovii o wyrównanie strat.
Pościg gości zakończył się powodzeniem, ale gospodarze nie mieli wątpliwości - bez pomocy sędziów "Pasy" nie wywiozłyby z tyskiego lodowiska kompletu punktów. Najwięcej emocji wzbudziła kara dla Krzysztofa Śmiełowskiego, a właściwie jej konsekwencje. Kapitan GKS-u walczył o krążek przy bandzie z zawodnikiem Cracovii, który tak zawzięcie wywijał kijem, że zaplątał się nim w koszulkę Śmiełowskiego. Sędzia Jacek Rokicki uznał jednak, że przewinił zawodnik GKS-u, który miał trzymać kij rywala. Goście skorzystali z osłabienia tyskiej drużyny i za sprawą Pawła Urbana (piękny strzał z niebieskiej linii) wyszli na prowadzenie.

Wojciech Matczak, szkoleniowiec mistrzów Polski, nie potrafił ukryć nerwów: - Sędzia pozbawił nas punktów. Cały wysiłek drużyny poszedł na marne. O słabym sędziowaniu mówi się od dawna, ale efektów nie widać. Próbuje się rozmydlić sprawę, powtarza się, że to liga jest słaba. Nie! To sędziowie są słabi, żeby nie powiedzieć beznadziejni - podkreślał.

Rudolf Rohaczek, szkoleniowiec Cracovii, starał się tonować nastroje. - Po co tak oceniać na gorąco? Można obejrzeć mecz na wideo, przesłać protest do PZHL. Przecież na meczu był też kwalifikator, jego też trzeba zapytać o zdanie - mówił. Kwalifikator Paweł Papoń jednak nie dopatrzył się błędów sędziego. - Pracę pana Rokickiego oceniam pozytywnie - stwierdził w rozmowie z działaczem tyskiego klubu.

Szczęście, że kibice GKS-u i Cracovii trzymają sztamę, bo inaczej mecz pewnie zakończyłby się burdami na trybunach. - Takie sędziowanie prowadzi tylko do nerwowych reakcji fanów. Jak to możliwe, że sędzia z tak małym doświadczeniem jak pan Rokicki został obsadzony do prowadzenia tak istotnego meczu? - pytał Karol Pawlik, dyrektor klubu.

Zespół z Krakowa wykorzystał też pierwszy okres gry w przewadze, gdy do bramki Arkadiusza Sobeckiego trafił Daniel Słaboń. Ostatni gol - Daniela Laszkiewicza - wpadł już, gdy trener Matczak wprowadził do gry za Sobeckiego dodatkowego napastnika.

- Wygraliśmy niezwykle ciężki i ważny mecz. Nic tylko się cieszyć - mówił Paweł Urban, obrońca Cracovii, były zawodnik GKS-u Katowice i Polonii Bytom.

- Ostatnio wiele czasu na treningach poświęcamy grze w przewadze. Dzisiejszy mecz pokazał, że warto - dodał Piotr Sarnik. Wychowanka Zagłębia dopingowała z trybun narzeczona Ania. - Jej obecność na meczu mobilizuje mnie do lepszej gry - uśmiechał się napastnik Cracovii.

GKS Tychy1
ComArch Cracovia3
Tercje: 0:0, 1:0, 0:3.

Bramki: 1:0 Belica (39.), 1:1 Słaboń (45., Laszkiewicz), 1:2 P.Urban (47.), 1:3 Laszkiewicz (60.).

Kary: 34 oraz 8 min.

Sędzia: Jacek Rokicki (Nowy Targ). Widzów: 3 500.

Klęska "Szarotek"

O zwycięstwie Stoczniowca z Podhalem zadecydowała świetna gra gospodarzy w drugiej tercji, którą wygrali 3:0. Wcześniej Podhale powinno strzelić co najmniej trzy gole, tyle bowiem razy hokeiści "Szarotek" nie trafili do pustej bramki. Raz krążek znalazł się w bramce Przemysława Odrobnego, ale Mariusz Jastrzębski strzelił - stojąc tyłem do bramki - łyżwą. Gdyby był to mecz piłkarski, zdobyłby cudownego gola, w hokeju taka bramka nie może być jednak uznana. Za to Stoczniowiec grał bardzo skutecznie, a w jego szeregach brylował młody Maciej Urbanowicz. Najpierw dwa razy wzorowo wykończył sytuacje sam na sam, potem zdecydował się na niesygnalizowany strzał, po którym krążek wpadł w okienko bramki Krzysztofa Zborowskiego (przy stanie 3:0 dla gospodarzy zastąpił on Tomasza Rajskiego).

Stoczniowiec Gdańsk6
Wojas/Podhale Nowy Targ0
Tercje: 1:0, 3:0, 2:0

Bramki: 1:0 Urbanowicz (20.), 2:0 Kostecki (27.), 3:0 Urbanowicz (31.), 4:0 Urbanowicz (39.), Jurasek (49.), Zachariasz (51.).

Kary: 20 oraz 24 min.

łp

Unia wygrywa w Sosnowcu

Gospodarze dobrze wypadli tylko w pierwszej tercji. To było jednak za mało, żeby pokonać bardziej doświadczoną Unię Oświęcim. Nadzieje kibiców gospodarzy zostały rozwiane na początku drugiej tercji. W ciągu ośmiu minut po strzałach Jakuba Radwana, Waldemara Klisiaka i Wojciecha Stachury Unia objęła prowadzenie 4:1. W 29. min z powodu kontuzji lodowisko opuścił doświadczony bramkarz Unii Tomasz Jaworski, którego zastąpił młody Przemysław Witek. Ta zmiana nie miała jednak najmniejszego wpływu na przebieg spotkania. Po pół godzinie gry doszło do bójki obu drużyn. W jej efekcie na ławkę kar trafili francuscy bliźniacy Gabriel i Teddy Da Costa oraz Wojciech Stachura i Marek Modrzejewski. Sosnowiczanie ostatecznie się załamali, kiedy przy stanie 1:5 w drugiej tercji rzutu karnego nie wykorzystał Teddy Da Costa. Jego strzał obronił Witek.



Zagłębie Sosnowiec2
Dwory/Unia Oświęcim6
Tercje: 1:1, 0:4, 1:1

Bramki: 0:1 M.Puzio (8., Klisiak, Jakubik), 1:1 Rutkowski (14., Bernat), 1:2 Radwan (22., Stachura, Jaros), 1:3 Klisiak (24., Piekarski), 1:4 Stachura (28., Puzio), 1:5 Gavalier (34.), 2:5 T. Da Costa (49., G. Da Costa), 2:6 Radwan - (58., Bohacek).

Kary: 22 oraz 22 min.

Janusz Mincewicz
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)