0-1 Szczibran - Laszkiewicz (6.12 w przewadze), 0-2 Szafarik (16.34), 0-3 Pasiut - Horny (27.29), 0-4 Laszkiewicz - Szczibran (38.30), 0-5 Twardy - Słaboń (44.36 w przewadze), 0-6 Laszkiewicz - Słaboń (49.56 w przewadze), 1-6 Panczenko - Radwański (50.27), 1-7 Słaboń - Laszkiewicz (52.46, w przewadze).
KH: Janiec (46. łukaszek) - Rąpała (2), Ciepły; Talaga, Riabenko; D. Demkowicz, Miśków (4) - Panczenko, Fraszko (2), Radwański (2); M. Mermer (4), Pavel, Milan (2); Padiasek, Kostecki, Dżoń. Trener - Adam WORWA.
CRACOVIA: Radziszewski (53. Kachniarz) - Szczibran, Kozendra (41. Galant); Dulęba (2), Marcińczak; Chabior, B. Piotrowski - Twardy, Słaboń, Laszkiewicz; Szafarik, Horny, Pasiut; Sarnik, Śliwa (2) M. Piotrowski (2). Trener - Rudolf ROHACZEK.
SĘDZIOWALI Jacek Rokicki (Nowy Targ) oraz Tomasz Radzik i Tomasz Przyborowski (Krynica). KARY: 16 i 6 minut. WIDZÓW 800.
Nie było widać, iż gra lider z czerwoną latarnią tabeli. Pojedynek był wyrównany, a przewaga gości uwidaczniała się w czasie, gdy sanoczanie wędrowali na ławkę kar. – O wyniku zadecydowały przede wszystkim kary i błędy w defensywie. Cracovia potrafiła wykorzystywać grę w przewadze, choć kilka razy udało się nam nie stracić bramki – tłumaczył Worwa
Prowadzenie objęli goście w 7 minucie, gdy nieźle broniący łukasz Janiec zlekceważył strzał. Na 2-0 Cracovia podwyższyła wykorzystując błędy sędziów, którzy najpierw przymknęli oko na brutalny faul zawodnika Cracovii, a następnie „puścili” metrowego spalonego. Przy stanie 0-3 „setki” nie wykorzystał Wojciech Milan i dobrą sytuację zmarnował waleczny Maciej Padiasek. Sanoczanom udało się w końcu strzelić honorowego gola. – Chcieliśmy wygrać do zera – żałował Rohaczek. – Przeciwnik nie zmusił nas do maksymalnego wysiłku. Mimo wszystko nasza gra mogła i powinna być lepsza.
TKH THYSSEN-KRUPP ENERGOSTAL TORUŃ - KH SANOK 7-3 (2-2, 3-0, 2-1)
0-1 Panczenko - Kostecki (13.30), 1-1 Myszka - Dzięgiel (13.57), 2-1 Laszkiewicz - Romanovskis - Mravec (16.50), 2-2 Milan - Pavel - M. Mermer (18.12), 3-2 Koseda - Proszkiewicz (23.50 w przewadze), 4-2 Marmurowicz - Myszka (30.17), 5-2 Dąbkowski - Romanovskis - Mravec (36.08), 6-2 Suchomski - S. Kiedewicz (45.13), 7-2 Romanovskis - Laszkiewicz (45.44), 7-3 D. Demkowicz (50.09).
TKH: ł. Kiedewicz - Koseda, Sokół; K. Piotrowski, R. Fraszko; Dąbkowski; Korczak (2) - Dołęga, Proszkiewicz, Bomastek (4); S. Kiedewicz, Suchomski, Furo; Romanowskis, Mravec, D. Laszkiewicz; Myszka, Dzięgiel (4), Marmurowicz oraz Cinalski (2). Trener - Jarosław MORAWIECKI.
KH: Janiec (2) (45.45. łukaszek) - Ciepły (6), Rąpała; Riabenko (4), Talaga; Miśków, D. Demkowicz - Niemiec (2), A. Fraszko, Radwański (2); Milan, Pavel (2), M. Mermer; Panczenko (2), Kostecki, T. Mermer (2). Trener - Adam WORWA.
SĘDZIOWALI: Przemysław Kępa (Nowy Targ) oraz Paweł Roemisch (Jastrzębie) i Mariusz Smura (Katowice). KARY: 12 i 22 (2 techniczne) minuty. WIDZÓW 500.
Tylko początek meczu pozwalał sanoczanom mieć nadzieję na korzystny wynik, choć już w remisowej pierwszej tercji przewaga była po stronie TKH (21-7 w strzałach). Goście byli jednak skuteczniejsi, bo wykorzystali niemal wszystkie dobre okazje. W drugiej odsłonie przewaga gospodarzy była jeszcze bardziej wyraźna (19-3), na dodatek przy jednej z bramek głupi błąd popełnił Lubosz Pavel, przy innej gracze TKH jeszcze przez 80 sekund po powrocie z ławki kar Piotra Ciepłego rozgrywali „zamek” zakończony golem.
W trzeciej tercji emocji i walki już nie było; samobójczą bramkę strzelił nawet łukasz Sokół, po fatalnym błędzie łukasza Kiedewicza. Gola zapisano jednak Dariuszowi Demkowiczowi, który bodaj jako ostatni z sanoczan dotknął krążek.
Pozostałe wyniki - piątek: GKS Tychy - Dwory Unia Oświęcim 2-4 (2-2, 0-0, 0-2); Wojas Podhale Nowy Targ - Zagłębie Sosnowiec 8-5 (2-2, 2-3, 4-0); Stoczniowiec Gdańsk - TKH Thyssen-Krupp Energostal Toruń 2-1 (1-1, 0-0, 1-0); niedziela: Cracovia - GKS Tychy 2-5 (1-1, 1-1, 0-3); Unia - Zagłębie 5-3 (1-1, 1-1, 3-1); Podhale - Stoczniowiec 7-3 (3-0, 3-1, 1-2).
1. Cracovia 31 75 140-70
2. Unia 31 60 108-71
3. GKS Tychy 30 53 101-64
4. Podhale 31 50 130-88
5. TKH 30 45 88-74
6. Stoczniowiec 31 38 93-109
7. Zagłębie 31 21 83-143
8. KH Sanok 31 13 57-181
• Następne mecze KH Sanok - 13 stycznia (piątek): Podhale (dom); 15 stycznia (niedziela): Stoczniowiec (wyjazd).