spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Wiadomości arrow Cracovia arrow Cracovia - Unia : na własne życzenie

Cracovia - Unia : na własne życzenie PDF Drukuj Email
02.02.2006.
Mecze z Unią...Cóż to można dodać więcej? Dwie najlepsze drużyny naszej ligi, duża liczba kibiców i wyczuwalna atmosfera wielkich emocji. Tak w skrócie wyglądają pojedynki na hokejowym szczycie w Krakowie.


I tercja – Obydwie drużyny zaczęły grę uważnie w obronie, jakby zdając sobie sprawę, iż jeden błąd może być bardzo kosztowny. Od początku widać, że nie będzie w tym meczu koronkowych akcji – ostra gra formacji obronnych nie dopuszczała do groźnych sytuacji pod bramkami. Mecz mimo to toczony jest w szybkim tempie i może się podobać. Gdy dwie równorzędne drużyny grają ze sobą, nigdy nie brakuje emocji. Atmosfera jest gorąca, doping głośny, brakuje tylko bramek.

II tercja – Obrona jest kluczem w tym zaciętym meczu. Obie drużyny umiejętnie się bronią, grając w osłabieniu, szczególnie Unia, która bardzo umiejętnie rozbija nasze ataki. Nawet gdy Pasom udaje się założyć zamek w tercji obronnej Oświęcimia, niewiele z tego wynika. Rzadko oddajemy strzały, a nasi obrońcy na niebieskiej linii są bardzo skutecznie eliminowani z akcji ofensywnych. Nie udaje się nam również wykorzystać gry w podwójnej przewadze. Przez prawie pół minuty nasi zawodnicy nie znaleźli recepty na bardzo dobrze broniącego T. Jaworskiego. Inna sprawa, że naszej grze brakuje pomysłowości i polotu. Gra Cracovii w przewadze to pokaz tego, jak w tej przewadze nie należy grać. Co nie udało się nam, udało się drużynie gości. Grając w przewadze unici szybko rozegrali krążek i W. Klisiak uderzeniem z klepy pokonał naszego bramkarza. Cóż, może w ostatniej tercji będzie lepiej?

III tercja – Cracovia zaczęła grać agresywniej, częściej przebywając pod bramką Oświęcimia. Unia jakby sama nas do tych ataków prowokowała, w cały meczu aż 7 razy graliśmy w przewadze, ale ilość strzałów na bramkę „Jawy” można policzyć na palcach jednej ręki. Naprawdę, tak bez pomysłu grających naszych w przewadze jeszcze nie widziałem.
Końcówka meczu była bardzo emocjonująca, ciągły doping „Heeej Pasy Gool!” podbudował hokeistów i zażarcie walczyli o wyrównującą bramkę. Nie wykorzystaliśmy jednak prezentów od Unii ( 2 razy w ostatnich 10 minutach graliśmy w przewadze ), nie pomogło zdjęcie bramkarza. To Unia, z najlepszym zawodnikiem meczu, Jaworskim, świętowała zwycięstwo.
My po raz pierwszy w tym sezonie nie strzeliliśmy bramki. Zawiedzeni kibice opuszczali powoli halę przy u. Siedleckiego powtarzając, że przegraliśmy na własne życzenie. A prawda jest taka, że jeżeli chce się zdobyć medal, to Unię trzeba będzie pokonać.

Hokejowa myśl tygodnia – Choć nie ma bramek i mecz przegrany to my się nigdy nie poddamy !

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)