spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Wiadomości arrow Cracovia arrow Cracovia - Podhale : pozostał niedosyt

Cracovia - Podhale : pozostał niedosyt PDF Drukuj Email
04.03.2006.

Jako kibic Pasów nie mam nic przeciwko byśmy cały mecz grali z takim zaangażowaniem, jak w trzeciej tercji. Gra w ostatniej części meczu najbardziej przypominała to, co Cracovia pokazywała w sezonie zasadniczym.

I tercja - Pomimo nietypowej pory rozpoczęcia meczu kibice nie zawiedli, a w ostatniej tercji w hali było więcej ludzi niż na pierwszym meczu. Szkoda, że w tak ważnym meczu sędziowie postanowili, iż to oni będą głównymi aktorami hokejowego spektaklu. Dość powiedzieć, że w pierwszych 10 minutach tylko przez 4 graliśmy w pełnym zestawieniu. Kary sypały się jak z rękawa dla zawodników obydwu drużyn. To Podhale jednak przeprowadza składniejsze akcje. Po jednej z nich wszyscy myśleli, że Podhale objęło prowadzenie, jednak uratowała nas poprzeczka. My ograniczamy się do strzałów z dystansu i niezbyt pomysłowych kontr. Najgroźniejszą akcję stworzyliśmy grając w przewadze, gdy  jeden z obrońców włączył się do akcji ofensywnej wjeżdżając pod bramkę Podhala. Tercja kończy się jednak bezbramkowym remisem i wszyscy zdają sobie sprawę, że z takim stylem gry mamy małe szanse, by wygrać ten mecz.

II tercja - Nasza gra w tej tercji była bardzo nieskładna, w przeciwieństwie do Szarotek, szczególnie gdy na lodzie pojawiali się Różański i Kolusz. Stworzenie sytuacji strzeleckich dla tych dwóch zawodników to żaden problem. Nawet gdy gramy w przewadze, nie potrafimy zaskoczyć bramkarza Podhala, strzały z dystansu to za mało. Gra indywidualna to za mało. O ładnych, nieszablonowych  akcjach możemy tylko pomarzyć. W końcu Szarotki znajdują drogę do naszej bramki i po ładnej akcji Kolusz wyprowadza gości na prowadzenie. Nie jest dobrze, gramy ospale i z uporem maniaka strzelamy z dystansu. Wszystkie strzały wyłapuje Rajski. Szarotki układają swoje akcje właśnie pod Kolusza i Różańskiego i jedna z nich przynosi efekt : kapitan Podhala dostaje krążek na niebieskiej linii, ma dużo miejsca i bardzo mocnym strzałem nie daje szans Radzikowi. Jest 2:0 i mamy niewesołą sytuację.

III tercja - Trybuny są pełne, a nasi zawodnicy wychodzą zmobilizowani i gotowi grać każdą swoją zmianę jakby to była ich ostatnia. Od początku niesione dopingiem Pasy prawie nie wychodzą z tercji obronnej nowotarżan. Każdy zdaje sobie sprawę, że trzeba szybko strzelić kontaktową bramkę. Nadarza się właśnie okazja, gdyż gramy w przewadze. Udaje się nam założyć zamek, z którym mieliśmy tego dnia problemy i P. Sarnik umieszcza krążek w bramce Podhala! Wreszcie się udało! Wszyscy w hali wierzą, że uda się strzelić drugą bramkę. Zawodnicy Cracovii grają z determinacją jaką od nich oczekujemy i walczą do upadłego. Sunie kolejna nasza akcja, w końcu gramy kombinacyjnie, wjeżdżając pod bramkę gości. Potrafimy jednak rozmontować obronę Podhala, i w sytuacji w której wszyscy widzieli bramkę... sędziowie jej nie uznają! Krążek znalazł się co prawda w siatce, ale wcześniej Rajski poruszył bramkę. Kilka chwil trwała narada sędziów, zawodnicy bardzo podenerwowani. Następuje jednak wznowienie gry. Dziwne tylko, że za umyślne ruszenie bramki nikt nie powędrował na ławkę kar. To chyba tylko bardziej zmobilizowało naszych, Podhale ogranicza się do obrony. Wyjątkiem jest pierwsza formacja Szarotek, która potrafi przejąć krążek i wyprowadzić bardzo szybką kontrę. Nasz napór jednak nie słabnie, każdy czuje, iż bramka wisi w powietrzu. Wściekłe ataki Cracovii napotykają na opór defensywy gości, którzy ratują się faulami. Wreszcie dochodzi do sytuacji w której mamy Podhale na widelcu - gramy w podwójnej przewadze przez półtorej minuty. Po półtorej minuty wszyscy w hali przecierają oczy ze zdumienia, wciąż przegrywamy. A podczas podwójnej przewagi oddaliśmy tylko kilka strzałów na bramkę Rajskiego. W takich sytuacjach nie ma co kombinacyjnie rozgrywać krążka i szukać dogodnych sytuacji - a to właśnie nasi hokeiści starali się robić - trzeba strzelać jak najwięcej w kierunku bramki, kreować przed bramkarzem tłok, dobijać odbite strzały, zmieniać kierunek lotu krążka. Może to i brzydkie gole, ale na tablicy wyników wyglądają tak samo. Wszyscy nerwowo patrzą na zegar, Radziszewski już przygotowany do zjechania z lodu, by zrobić miejsce dla napastnika. Niestety, sędzia dał się nabrać na sztuczkę Różańskiego i podyktował karę przeciwko nam. Do końca meczu gramy już w osłabieniu, i choć na kilka sekund przed końcem L. Laszkiewicz próbuje zagrozić bramce gości, wynik nie ulega zmianie.
Przegraliśmy mecz, który był naprawdę do wygrania. W ostatniej tercji potrafiliśmy ograniczać ataki Podhala. W następnym meczu musimy grać uważniej w obronie, gdy na lodzie jest pierwsza formacja Szarotek. Praktycznie tylko ona zdobywa bramki. Ponadto powinniśmy oddawać mniej strzałów w sytuacji, gdy nie ma nikogo pod bramką na dobitkę. Musimy strać się przetrzymać krążek w tercji Podhala a nie tylko atakować z kontry. Wreszcie, grając w przewadze zasypujmy Podhale gradem strzałów, oni się wtedy gubią i wybijają krążek na oślep. Gdy nasz Power Play zwalnia i wymienia krążek ( tracąc czas ), Podhale skutecznie się broni i "wypuszcza" do przodu szybkich Różańskiego i Kolusza. Szarotki nie mają pewnego bramkarza więc nie ułatwiajmy im życia.

Notatki z gry : w trzech meczach przeciwko Podhalu, P. Sarnik zdobył 4 punkty ( 3 bramki, 1 asysta). Różański ma 3 punkty, za dwie bramki i asystę. Po meczu R. Safarik został odwieziony do szpitala na badania. Następny mecz 5 marca w Nowym Targu. Gra się do czterech zwycięstw.

Hokejowa myśl play-offowa - prawdziwi fani wciąż w swój zespół wierzą!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)