spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow Hokejowe Pasy prawie pewne wielkiego finału

Hokejowe Pasy prawie pewne wielkiego finału PDF Drukuj Email
08.03.2006.
ComArch/Cracovia jedną nogą w finale play-offu! Po raz drugi z rzędu rozgromił "Szarotki". - Szanse na awans oceniam nadal na 50 na 50 - czarował kurtuazją trener "Pasów" Rudolf Rohaczek.
Po raz pierwszy od początku gier play-offu na meczu pojawił się wczoraj prezes Cracovii prof. Janusz Filipiak, który przez ostatnie tygodnie przebywał na nartach we Włoszech. - Choć warunki narciarskie nie były wymarzone, wypocząłem tak, że czuję się jak nowo narodzony - mówił przed meczem.

Hokeiści "Pasów" czują się pewnie tak samo jak on. Na lodzie poruszają się szybko, z ochotą walczą o każdy krążek, mają ciąg na bramkę. Tego samego nie da się powiedzieć o ich rywalu. Stało się to, czego można się było spodziewać. Pierwsza formacja podhalan została "zajechana" już w pierwszych meczach. Przebojowy Marcin Kolusz jest cieniem samego siebie, tak samo jak najlepszy obcokrajowiec ligi Marian Kacirz, a Jarosław Różański nie ma przyspieszenia, zatracił radość gry w hokeja.

Trener Rohaczek osiągnął to, co chciał - im bliżej finału, tym lepsza forma drużyny. Rohaczek miesza w ustawieniu piątek przed każdym meczem, a to - jak się okazuje - najlepsza droga do celu. - Na treningu oceniam, kto jest w najlepszej dyspozycji i na podstawie tych obserwacji układam piątki - tłumaczy.

Na meczu było wielu przedstawicieli GKS-u Tychy, który już czeka w finale na swego konkurenta do walki o mistrzostwo Polski. - Już nie mam wątpliwości, będziemy grać z Cracovią - stwierdził po meczu szkoleniowiec tyszan Wojciech Matczak, który wcześniej nie chciał typować faworyta. - Podhale nie ma wartościowego bramkarza, a bez tego w hokeju ani rusz.

Matczak wiedział, co mówi. Pierwsza i trzecia bramka obciąża konto Tomasza Rajskiego. Najpierw po niecelnym uderzeniu Damiana Słabonia odsłonił kompletnie lewy róg i Leszek Laszkiewicz mógł wpakować "gumę" do siatki niemal zza bramki. Na 3:0 podwyższył ponownie Laszkiewicz, wykorzystując kolejną gafę Rajskiego ("wypluł" krążek po strzale z dystansu, więc "Laszka" dopełnił formalności). - Nasze zwycięstwo nie podlegało dyskusji - stwierdził Laszkiewicz. - Podhalu trudno się grało, bo właściwie każdy groźniejszy strzał lecący na bramkę kończył się golem.

Tylko przy drugim trafieniu Piotra Sarnika (z nadgarstka w sam róg) Rajski nie miał nic do powiedzenia. Trener Rohaczik nie chciał się wtedy dokonywać zmiany, bo wobec kontuzji Krzysztofa Zborowskiego musiałby wpuszczać nieopierzonego Nikifora Szczerbę. Gdy w końcówce II tercji w odstępie minuty Rajskiego pokonali Grzegorz Pasiut (z meczu na mecz ten młokos radzi sobie coraz lepiej) i Paweł Kozendra (wykończył kontrę dwóch na jednego), Rohaczik musiał posłać do boju szesnastolatka Szczerbę. Ten na dzień dobry puścił łatwy strzał zza niebieskiej linii Mariusza Dulęby, a po kolejnych trafieniach Sarnika i Kozendry między słupki wrócił Rajski.

- Nie składamy broni, w piątek podejmiemy walkę. Play-off rządzi się swoimi prawami, tu każdy mecz to osobny rozdział - mówił drugi trener Podhala Stefan Pollak.



ComArch/Cracovia8
Wojas/Podhale2
Tercje: 2:0, 3:0, 3:2

Bramki: 1:0 Laszkiewicz (3. Słaboń w przewadze), 2:0 Sarnik (7. M. Piotrowski), 3:0 Laszkiewicz (21.), 4:0 Pasiut (38. Potoczny, Witowski), 5:0 Kozendra (39. M. Piotrowski, Voznik), 6:0 Dulęba (41.), 7:0 Sarnik (44. M. Piotrowski), 8:0 Kozendra (45. Sarnik), 8:1 Moskal (46. Zamojski), 8:2 Jastrzębski (50. Kolusz, M. Radwański w przewadze).

Cracovia: Radziszewski - Csorich, Szczibran, Horny, Słaboń, Laszkiewicz - Dulęba, Marcińczak, Potoczny, Pasiut, Witowski - B. Piotrowski, Kozendra, Sarnik, Voznik, M. Piotrowski oraz Galant, Cieślak, Śliwa.

Podhale: Rajski (39. - 45. Szczerba) - Sroka, Wilczek, Kacirz, Kolusz, Różański - Piekarz, Jakesz, łyszczarczyk, Moskal, Podlipni - Zamojski, łabuz, Malinowski, Biela, Ćwikła - Radwański, Zapała, Jastrzębski oraz Zubek.

Sędziował Grzegorz Porzycki z Oświęcimia. Kary: 20 oraz 16 min. Widzów: 2 tys.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)