|
|
 |
|
Prawo Bosmana dla hokeistów dopiero za rok |
|
|
|
|
06.04.2006. |
|
Zarząd PZHL na wspólnym posiedzeniu z prezesami klubów Polskiej Ligi Hokejowej poinformował, że od sezonu 2007/2008 w polskim hokeju zacznie obowiązywać prawo Bosmana. Walczyło o to środowisko zawodników i działacze ComArchu/Cracovii. Na razie pozostawiono tzw. grubą kreskę. Zmiany zostaną zatwierdzone w maju.
Za rok w Polskiej Lidze Hokejowe każdy zawodnik bez ważnego kontraktu po ukończeniu 23. roku życia będzie mógł zmienić barwy klubowe dowolnie, a dotychczasowy pracodawca nie będzie miał prawa zażądać za niego tzw. odstępnego. Za młodszych zawodników (do 23. roku) klubowi będzie się należał ekwiwalent od kilku do 150 tys. zł (w zależności od prezentowanej przez niego klasy). W nadchodzącym sezonie będzie obowiązywała gruba kreska, czyli hokeiści na podstawie karty zawodniczej zostaną przypisani do klubów.
- Dlatego to sukces połowiczny w walce o prawo Bosmana - podkreśla szef sekcji hokejowej MKS Cracovia Adam Zięba. - W nadchodzącym sezonie 2006/2007 będziemy musieli płacić wygórowane kwoty bądź się przepychać.
"Polskim Bosmanem" może się okazać reprezentacyjny obrońca Mariusz Dulęba. Ostatnio z "Pasami" sięgnął po mistrzostwo Polski. W Krakowie chce pozostać, lecz jego poprzedni klub (dysponent tzw. białej karty) Dwory/Unia Oświęcim oczekuje odstępnego, bo dał zgodę na grę Dulęby w Cracovii tylko przez sezon. Dulęba jest gotów oddać sprawę do sądu cywilnego i ma spore szanse na to, by wygrać.
- Jeśli zawodnik chce dalej grać w Cracovii, zawsze będzie się można dogadać, jednak na uczciwych zasadach - mówi pojednawczo prezes Dworów/Unii Kazimierz Woźnicki. Zarówno on, jak i szef Wojasa/Podhala Wiesław Wojas opowiadali się za pozostawieniem rocznego okresu na zmianę przepisów transferowych.
- Dzięki temu wszyscy mają czas na przygotowanie się do prawa Bosmana poprzez chociażby podpisywanie z zawodnikami dłuższych kontraktów - argumentuje Wojas.
- Prawo Bosmana nie może wejść w życie od zaraz, bo to byłaby wolna amerykanka - wtóruje Woźnicki.
Ustalono, że kluby mają czas na kompletowanie składów tylko do 31 maja. Późniejsze roszady będą się mogły odbywać za porozumieniem zainteresowanych stron - i to nie później niż do 20 grudnia.
Wiesław Wojas opowiadał się za zwiększeniem limitu obcokrajowców do pięciu. PZHL pozostanie jednak przy dotychczasowym ograniczeniu do trzech. - Zawodnicy zagraniczni zmusiliby naszą młodzież do podjęcia rywalizacji o miejsca w składzie - argumentuje właściciel "Szarotek".
Większości klubów ten pomysł się nie spodobał. - Dopóki liga nie jest w pełni profesjonalna, trzeba chronić polskich zawodników - uważa prezes Woźnicki. - Dopiero gdy wejdą mocni sponsorzy, będzie się można otworzyć na obcokrajowców. Co prawda, takie limity kłócą się z przepisami unijnymi, bo w Unii można zatrudniać zagranicznych pracowników "skolko ugodno", ale związek ma prawo do wprowadzania wewnętrznych regulaminów ograniczających liczbę obcokrajowców biorących udział w jednym meczu. |
|
|
|
|
|
|
Co, gdzie, kiedy... |
|
PLAY-OFF o brązowy medal Cracovia-Stoczniowiec 3:1 Cracovia zwycięża! Kraków 13.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0) Gdańsk 16.III.2007 Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1) Kraków 18.III.2007 Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2) Gdańsk 22.III.2007 17:30 Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)
|
|
|
|
|
|
|