|
Trzecie zwycięstwo odnieśli polscy hokeiści w mistrzostwach świata dywizji 1 (grupa B) w Tallinie. W piątek Polska pokonała Chorwację 7:1 (1:0, 2:1, 4:0).
W sobotę "biało-czerwoni" grać będą z Austrią w meczu decydującym o awansie do światowej elity. Porażka z Polską zdegradowała chorwackich hokeistów do dywizji 2.
Bilans strzałów - 63-12 dla drużyny polskiej - świadczy o tym, jak znaczną przewagę miała ekipa trenera Rudolfa Rohaczka w piątkowym meczu. Chorwaci tylko w pierwszej tercji spotkania stanowili relatywnie trudną przeszkodę dla reprezentantów Polski. W miarę upływu czasu ich opór malał, a w trzeciej tercji sprowadzał się jedynie do obrony własnego przedpola. Zanim jednak Polacy otworzyli wynik musiało upłynąć prawie 20 minut. Nenada Skrapeca dwie sekundy przed końcem pierwszej tercji pokonał Adam Borzęcki (uznany najlepszym graczem w polskiej drużynie), wykorzystując liczebną przewagę Polaków. Skarpec, mimo że stracił w piątek siedem bramek, został uznany najlepszym zawodnikiem ekipy chorwackiej.
Druga tercja miała podobny przebieg. Polacy znów oddali 20 strzałów na bramkę Skarpeca i tym razem strzelili dwa gole - Marcin Kolusz i Leszek Laszkiewicz. Stracili też jednego, przy niefrasobliwej postawie w defensywie graczy pierwszej piątki - strzelcem gola był Tomislav Grozaj.
W trzeciej odsłonie Chorwaci stanowili już swój cień z poprzednich tercji. Niemal nie mieli sił, by opuścić swoją strefę obrony (zaledwie dwa strzały na bramkę przy jednej okazji do zdobycia gola). Efektem przewagi polskiego zespołu były kolejne gole - dwa Sarnika oraz Garbocza (50. w reprezentacji) i łopuskiego.
Wygrana polskich hokeistów była spodziewana, styl gry Polaków jednak nie zachwycił. Dużo było chaosu, indywidualnych zagrań, braku precyzji i nieskuteczności pod bramką rywali. Polscy hokeiści znów nie potrafili zdobyć gola mając przed sobą pustą bramkę (dwukrotnie). Dwa strzały, w poprzeczkę i słupek, raczej stanowią o szczęściu Skarpeca...
W drugim piątkowym meczu hokejowych mistrzostw świata dywizji w Tallinie Austria wygrała z Holandią 8:2 (2:1, 3:1, 3:0). Dwie ostatnie bramki Austriacy - Philippe Lakos i MatthiasTrattnig - zdobyli w okresie 12 sekund, grając w liczebnym osłabieniu.
Polska - Chorwacja 7:1 (1:0, 2:1, 4:0)
Bramki:: Piotr Sarnik (47., 6.0), Adam Borzęcki (20.), Marcin Kolusz (24.), Leszek Laszkiewicz (32.), Michał Garbocz (48.), Mikołaj łopuski (55.) - Tomislav Grozaj (34.).
Sędziował Thomas Schurr (Niemcy). Kary: Polska - 10, Chorwacja - 12. Widzów 350.
Holandia - Austria 2:8 (1:2, 1:3, 0:3)
Bramki: Simon de Witt (6.), David Livingston (40.) - Matthias Trattnig (36., 57.), Marco Pewel (3.), Johannes Reichel (4.), Mark Szucs (23.), Sean Selmser (35.), Oliver Setzinger (49.), Philippe Lakos (57.).
Kary: Holandia - 18, Austria - 18 min.
Estonia - Litwa 2:7 (0:4, 1:2, 1:1)
Bramki: Eduard Waliullin (26.), Rainer Paulu (46.) - Darius Lelenas (9., 36.), Darius Pliskauskas (14., 19.), Dainius Bauba (6.), Davydas Kulericius (36.), Martynas Slikas (53.).
Kary: Estonia - 37, w tym kara meczu: Kiriłł Kołpakow (5+20), Litwa - 16 min.
1. Austria 4 22: 6 8
2. Polska 4 16: 5 6
3. Litwa 4 15:11 5
4. Holandia 4 11:17 3
5. Estonia 4 12:19 2
6. Chorwacja 4 8:26 0 ((PAP/INTERIA.PL)) |