spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Wiadomości arrow Cracovia arrow Drugi raz musieliśmy uznać wyższość Cracovii

Drugi raz musieliśmy uznać wyższość Cracovii PDF Drukuj Email
www.gkstychy.com   
03.08.2006.
Rewanżowe spotkanie towarzyskie pomiędzy drużynami z Tychów i Krakowa zakończyło się porażką GKSu 3:5. Trudno jednak winić drużynę za porażkę zważywszy na to, że jeszcze rano mieli oni trening siłowy.
W odróżnieniu od poprzedniego meczu w szeregach zielono-czarno-czerwonych zabrakło kilku podstawowych zawodników. Kontuzje przeszkodziły w grze Kucowi, Parzyszkowi i Cychowskiemu, Justka musiał załatwić sprawy rodzinne, natomiast Sobeckiego w bramce zastąpił Elżbieciak. - W środę naderwałem mięsień i dzisiaj dostałem wolne, gdyby był to ważny mecz to z pewnością bym zagrał. Nie warto ryzykować na następny sparing będę gotowy do gry - wyjaśniał nam powód swojej absencji Adrian Parzyszek.

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia gości, którzy raz za razem atakowali tyską bramkę. Już po pięciu minutach gry Cracovia objęła prowadzenie za sprawą Richarda Hartmana. Gdy wydawało się, że przyjdzie nam oglądać kopię środowego spotkania do ataku zerwali się miejscowi. Jednak, kolejno Majkowski, Belica, Ślusarczyk i Mejka nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego Rafała Radziszewskiego. Kolejne minuty przynosiły nam większe emocje, ale na kolejne bramki musieliśmy poczekać do drugiej tercji. Publikę z miejsc zerwał w końcu Ślusarczyk idealnie obsłużony w 24 minucie przez Sarnika i Gwiżdża.

Kilka chwil później „Pasy” znów objęły prowadzenie, a to za sprawą Gila, który wykorzystał moment zagapienia się tyskich obrońców i strzałem w okienko pokonał Elżbieciaka.

Podopieczni trenera Matczaka wyrównali po golu Artura Ślusarczyka z 27 minuty. Nie bez winy przy tym trafieniu był Radziszewszki, który zupełnie zaspał przy tej akcji.

Do końca tej tercji goście zdobyli jeszcze dwie bramki, wpierw duet braci Laszkiewiczów zaliczył trafienie na 2:3 - przy liczebnym osłabieniu własnej drużyny, a tuż przed końcem tej odsłony Tomasz Landowski wykorzystał tym razem okres gry w przewadze Cracovii i wynik brzmiał 2:4.

Ostatnie dwadzieścia minut gry to popis nieskuteczności z obu stron. Po bramkach Grzegorza Pasiuta dla Krakowa i Adama Bagińskiego dla Tychów mecz zakończył się rezultatem 3:5. W między czasie Michałowi Belicy puściły nerwy i siedząc już na ławce rezerwowych nawrzucał głównemu arbitrowi za co otrzymał karę meczu.

Bramki: Ślusarczyk (24, 29), Bagiński (51) - Hartman (5), Pasiut (27), Laszkiewicz D. (37), Landowski (39), Podlipni (43).

Wojciech Matczak: Był to o niebo lepszy sparing niż poprzedni, jestem zadowolony z niego. Może nie tak do końca z gry, ale wyglądało to już powoli tak jak byśmy chcieli. Niektórzy zawodnicy sprawiają wrażenie jakby jeszcze byli na wakacjach i stąd wkrada się w nasze szeregi nonszalancja. Dzisiaj trzy bramki sprezentowaliśmy Cracovii. Nasza skuteczność jest nadal nieciekawa, ale i ona wkrótce ulegnie poprawie, póki co chłopcy ciężko trenują i pracują nad sobą.

Jeśli chodzi o nasze osłabienia w dzisiejszym meczu to wyjaśnię, że Cychowski ma stłuczony mięsień, Kuc miał wypadek rowerowy i się poturbował. Parzyszek ma lekki uraz, a Justka dostał wolne żeby załatwić ważne sprawy rodzinne. Cała czwórka powinna być gotowa do gry na następne spotkanie kontrolne. Natomiast Bacul przyjedzie do Tychów w poniedziałek, ale na lód jeszcze nie wyjdzie. Wspólnie zadecydujemy czy ma wracać do domu dalej się kurować czy może zostać już w Polsce.

Rudolf Rohacek: Widać było, że obie drużyny nie były już takie szybkie jak ostatnio. Strzeliliśmy pięć bramek i wygraliśmy, generalnie jestem zadowolony z tego spotkania. Mogłem wypróbować zawodników w różnych formacjach i teraz będę myślał nad odpowiednim ustawieniem ich na lodzie.

autor: mag 04.08.2006
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)