spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Krakowska arrow Hokeiści Cracovii po Pucharze Kontynentalnym

Hokeiści Cracovii po Pucharze Kontynentalnym PDF Drukuj Email
Gazeta Krakowska   
17.10.2006.
Chyba nikt nie ma pretensji do hokeistów mistrza Polski po przegranym ćwierćfinale Continental Cup. Dlaczego? Wszyscy, którzy oglądali ich mecz z Kazachami musieli odnieść wrażenie, że gdyby Leszek Laszkiewicz i spółka mieli solidne wsparcie, to drużyna z Karagandy, zdecydowany faworyt turnieju, przegrałaby wyraźnie. Ale prawdziwy charakter zawodnicy Rudolfa Rohaczka pokazali w konfrontacji z Rumunami. Kiedy Cracovia przegrywała 0:2 jeden z moich kolegów stwierdził, że ta porażka i tak nie ma żadnego znaczenia. Owszem, w turnieju nic by nie zmieniła. Ale Polacy dawno nie przegrali z Rumunami, tak w meczach reprezentacji, jak i w konfrontacjach klubowych.

Gdyby tak się stało w Oświęcimiu, to świadczyłoby, że z polskim hokejem jest naprawdę bardzo, bardzo źle. Toteż hokeiści "Pasów" walczyli w tym meczu nie tylko o swój honor. A Rudolf Rohaczek w drugiej tercji stanął przed problemem największym w dotychczasowym sezonie. Jak wygrać mecz, przegrywając 0:2, mając, po stracie Daniela Laszkiewicza (kara meczu), nominalnie wpisanych do protokołu ośmiu napastników ( dwóch z nich to obrońcy). I w takiej sytuacji wygrana i to pewna, to naprawdę duże osiągnięcie jego podopiecz nych. To stwierdzenie nie jest czysto polską gloryfikacją porażki. Po prostu stwierdzeniem faktu, że drużyna zaprezentowała się dobrze, a jej przyczyny leża zupełnie gdzie indziej. Wszyscy fachowcy komentujący mecze tego turnieju byli zgodni w opinii, że jeżeli chce się zaistnieć w Europie, to należy ją szturmować z drużyną w takim składzie liczebnym, jak nasi rywale. Działacze sekcji hokejowej Cracovii twierdzą, że na to nie pozwalał budżet. Faktycznie wydatki, nazwijmy je nieplanowanymi, są znacznie większe niż rok temu (remont hali itd.).

Ale liczenie na to, że w kadrze będącej do dyspozycji Rudolfa Rohaczka nie zdarzą się żadne kontuzje, było chodzenie po bardzo cienkiej linie. Niestety, rzeczywistość okazała się inna. Dlatego chwała hokeistom, że w tak trudnej sytuacji zaprezentowali nie tylko niebywałą wolę walki, ale i bardzo dobry hokej. Działacze też nie popisali się organizacyjnie. Krakowianie od początku sezonu grają bez swoich kibiców. Teoretycznie nic nie stało na przeszkodzie, aby inaczej było w Oświęcimiu. Niestety, widać komuś zabrakło wyobraźni. Dlatego ten turniej był smutny. Pomimo tego, że hokeiści dali z siebie wszystko. Teraz przed nimi maraton ligowy. Już jutro mecz w Nowym Targu. Teoretycznie nie powinni mieć problemów ze zmieszczeniem się w pierwszej szóstce. Jednak bez ostrej walki się nie obędzie. A Rudolf Rohaczek dalej będzie bardziej martwił się stanem zdrowia swoich podopiecznych, niż kwestiami taktycznymi przed kolejnymi meczami.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)