|
Gazeta Krakowska
|
|
24.10.2006. |
|
Chociaż do zakończenia fazy wstępnej pozostały jeszcze trzy kolejki wydaje się, że najważniejsze rozstrzygnięcia - skład grup "silniejszej" i "słabszej" już zapadły. Owszem teoretycznie szanse na "szóstkę" ma jeszcze KTH Krynica, ale podpieczni Petera Kremena musieli by wygrać wszystkie pozostałe mecze i liczyć, że TKH Toruń zdobędzie tylko jeden punkt. "Mineralni" grają dzisiaj w Sanoku, potem podejmują Cracovię i wyjeżdżają do Tych. TKH jedzie dzisiaj do Nowego Targu, podejmuje oświęcimską Unię i gra w Janowie.
Przy takim układzie meczów trudno przypuszczać, aby kryniczanom udało się przeskoczyć torunian. Ale nie oznacza to bynajmniej, że pozostałe mecze toczyć się będą o przysłowiową "pietruszkę". Trzeba pamiętać, że punkty z obecnej fazy zaliczone są do kolejnej. Z dzisiejszych spotkań najciekawiej zapowiada się konfrontacja w Katowicach, gdzie Cracovia "gościć" będzie wiceliderującego Stoczniowca. Najprawdopodobniej do drużyny "Pasów" dojdzie Michal Pinc, co pozwoli Rudolfowi Rohaczkowi na sformowanie silnych trzech ataków. Nie mniej interesująco powinno być w Nowym Targu, gdzie zjeżdża TKH Toruń. Drużyna Tomasza Wawrzkiewicza nigdy nie "leżała" nowotarżanom. Ale czy w obecnej dyspozycji zespołu "Szarotek" torunian stać na zabranie im punktu? ównie ważny mecz rozegra w Janowie oświęcimska Unia. W kontekście już fazy grupowej. Naprzód będzie głównym rywalem drużyny Włodzimierza Urbańczyka w walce o zakwalifikowanie się do play off. Dzisiaj grają: Cracovia - Stoczniowiec Gdańsk (18.00); KH Sanok - KTH Krynica (17.00); GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec (18.00); Naprzód Janów - Unia Oświęcim (18.00), Wojas Podhale Nowy Targ - TKH Toruń (18.00). |