spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Dziennik Polski arrow Po raz trzeci

Po raz trzeci PDF Drukuj Email
23.11.2004.
 Dwory Unia Oświęcim - TKH Toruń 2-1 (0-1, 2-0, 0-0). Bramki: Klisiak 32, Stebnicki 33 - Bomastek 2. Sędziował Włodzimierz Zarodkiewicz z Katowic. Kary: 10 - 12 min w tym 2 techn. Widzów 300.  

Dwory: Jaworski - Zamojski, Piekarski, Klisiak, Stebnicki, Puzio - Miedwiediew, Gabryś, Wojtarowicz, S. Kowalówka, Jaros - Kozak, A. Kowalówka, Modrzejewski, Stachura, Mlynczenko - Ziober, Ryczko, Radwan oraz Jakubik

TKH: Wawrzkiewicz - Korczak, Sokół, Gagło, Voznik, Furo - Dąbkowski, Tyczyński, Bomastek, Proszkiewicz, Dołęga - Piotrowski, Rajnoha, Myszka, Suchomski, Nikiel - Jóźwik, Chrzanowski, Kiedewicz

Oświęcimianie po raz trzeci zagrają w finale Pucharu Polski. Wygrana nad TKH Toruń, która otworzyła im drogę do stolicy, gdzie tradycyjnie ma zostać rozegrana decydująca pucharowa batalia, nie przyszła im jednak łatwo.

Już w 2 min Bomastek po akcji z Jóźwikiem pokonał Jaworskiego. Oberwało się za to Piekarskiemu, który "za karę" do końca tej tercji nie pojawił się już na lodzie. Taki początek zaskoczył mocno oświęcimian, którzy długo nie mogli złapać właściwego rytmu. W efekcie w pierwszej odsłonie Wawrzkiewicz nie miał zbyt wiele zajęcia.

Lepiej zaczęła się dla nich II tercja, a w głównych rolach znów wystąpiła pierwsza formacja. W ciągu 2 minut Klisiak i spółka przechylili szalę na stronę Dworów. Najpierw sam kapitan mistrzów Polski wykorzystał błąd niedoświadczonego Dąbkowskiego, położył na lodzie Wawrzkiewicza i uderzył do pustej bramki.

W następnej akcji oświęcimianie wykorzystali osłabienie rywali, a górą znów było doświadczenie tym razem Stebnickiego. - Zauważyłem, że Wawrzkiewicz pozostał przy pierwszym słupku, pozostało więc tylko zgubić obrońcę i wcisnąć krążek tuż przy słupku - opowiadał napastnik Dworów.

Torunianie nie zamierzali rezygnować. W 38 min Bomastek trafił w słupek, a w III tercji momentami zamykali mistrzów Polski w ich tercji. Na 85 s przed końcową syreną spróbowali po raz pierwszy wycofać bramkarza, ale sędzia stwierdził, że była to zła zmiana. Udało im się to dopiero na 40 s później, ale niewiele już wskórali.

- W I tercji brakowało koncentracji zarówno w obronie, jak i w ataku. Potem pod tym względem było lepiej i wynik w efekcie też był lepszy - zauważył szkoleniowiec Dworów Andriej Sidorenko.

(BK)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)