|
Gazeta Wyborcza
|
|
03.01.2007. |
|
Blisko dziesięć miesięcy albo - 29 spotkań ligowych czekali kibice Cracovii, by znów zobaczyć swoich pupili na lodowisku przy ulicy Siedleckiego. W piątek spóźniona inauguracja sezonu hokejowego w Krakowie.
Choć po placu budowy jeszcze krzątają się pracownicy, klub dzisiaj rozpoczyna przedsprzedaż biletów na mecz z TKH Toruń (godz. 18). Wejściówki można kupić w budynku klubowym przy ulicy Wielickiej, po 10 (ulgowe), 15 (normalne) i 30 zł (sektor VIP). Jak przekazał nam rzecznik prasowy Cracovii Krzysztof Wasyliszyn w hali do czwartku będą trwać prace wykończeniowe. Przed wpuszczeniem do hali widzów właściwe kontrole przeprowadzi szereg instytucji, m.in. policja, straż pożarna i sanepid. Ostateczną decyzję o zezwoleniu użytkowania obiektu do organizowania w nim imprez masowych mają podjąć w czwartek inspektorzy nadzoru budowlanego. Roboty nie przeszkadzają hokeistom, którzy już od miesiąca trenują przy Siedleckiego. Nawet w okresie świąteczno-noworocznym nie dostali taryfy ulgowej. - Między 27 a 30 grudnia trenowaliśmy po dwa razy dziennie. Czasami dochodziła jeszcze siłowania - mówi trener ComArchu/Cracovii Rudolf Rohaczek. Tak więc trenerzy i zawodnicy nie mogą już narzekać na uciążliwe dojazdy do Katowic. Teraz pozostaje im dbać o swój obiekt, w tym również o lód, którego jakość wciąż wymaga poprawy. - Po dzisiejszym treningu przekonamy się, w jakim stanie jest naprawdę. Mam zamiar zaaplikować chłopakom ostre ćwiczenia - zapowiadał wczoraj wieczorem Rohaczek. Dzisiaj Wydział Gier i Dyscypliny PZHL ma zadecydować o przyszłości Michała Piotrowskiego. Przypomnijmy, że w ostatnim dniu okienka transferowego hokeista podpisał kontrakt z Cracovią. O zawodnika upomina się też Wojas/Podhale, który utrzymuje, że Piotrowski wcześniej podpisał umowę z "Szarotkami" - do końca marca. W tej sytuacji związek hokejowy albo zatwierdzi zawodnika do jednego z klubów, albo wyda decyzję o jego zawieszeniu. |