spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow Hokejowy PP: w finale Podhale - Unia

Hokejowy PP: w finale Podhale - Unia PDF Drukuj Email
23.11.2004.
 Podhale kontra Unia w finale Pucharu Polski to największe marzenie kibiców obu klubów. 30 grudnia, najpewniej na Torwarze w Warszawie, będzie ciekawie. We wtorek po zaciętych pojedynkach Unia pokonała 2:1 TKH Toruń, a Podhale odprawiło lidera ekstraklasy GKS Tychy.  Nowy Targ: kontuzja Kotaska

"Szarotki" zaczęły od zbójnickiego: już po 14 sekundach meczu zdobyły gola! Miroslav Fiszer wygrał wznowienie, za moment atakowany przez rywali wrzucił krążek na wolne pole do tercji gości, a tam kapitan Wojasa/Podhala Jarosław Różański przejął"gumę" i pokonał Arkadiusza Sobeckiego. - To chyba najszybciej strzelona przeze mnie bramka - cieszył się Różański.

Gospodarze przeważali do 10. min. Druga połowa I tercji należała do gości. Tyszanie grali ostrzej. W efekcie tego kontuzji kolana doznał skrzydłowy pierwszego ataku górali Czech Martin Kotasek.

W drugiej odsłonie gole nie padały, ale to nie dlatego, że brakowało sytuacji, tylko znakomicie spisywali się obaj bramkarze: Marek Batkiewicz i Sobecki. Nie poddawali się po akcjach dwóch na jednego czy dwóch napastników na bramkarza.

Pasjonująca była końcówka meczu. W 59. min GKS wycofał bramkarza i w ogromnym zamieszaniu M. Batkiewicza pokonał wreszcie Artur Ślusarczyk. Zrobiło się 2:1, bo wcześniej drugiego gola dla podhalan zdobył w okresie gry w przewadze Michał Radwański. Goście ryzykowali dalej grę bez bramkarza, bo czas płynął, a trzeba było wyrównać. Nie udało im się. Publiczność oszalała, gdy do pustej bramki trafił wracający do zdrowia po kontuzji nadgarstka Marcin Kolusz.

- Bardzo chcieliśmy wygrać, bo za zdobycie Pucharu Polski otrzymalibyśmy premię, ale się nie udało - mówił niezadowolony Ślusarczyk.

Ale potem obosieczną broń wykorzystał Kolusz, strzelając do pustej bramki.



Wojas/Podhale
3
GKS Tychy
1
Tercje: 2:0, 0:0, 1:1

STRZELCY BRAMEK

1:0 Różański (1. Fiszer, Bobczek), 2:0 Radwański (4. Gil w przewadze), 2:1 Ślusarczyk (59. Śmiełowski, Kuc), 3:1 Kolusz (60. do pustej bramki.)

SKŁADY

Wojas/Podhale: M. Batkiewicz - Sroka, Bobczek, Różański, Fiszer, Kotasek - Łabuz, Piotrowski, Kolusz, Biela, Podlipni - Gil, Talaga, Łyszczarczyk, Ćwikła, Radwański.

GKS Tychy: Sobecki - Kuc, Śmiełowski, Ślusarczyk, Parzyszek, Krzak - Gretka, Gwiżdż, Justka, Belica, Bagiński - Mejka, Majkowski, Gawlina, Bober, Sosiński.

Sędziował Jacek Chadziński z Krakowa. Kary: 4 oraz 18 min (w tym 10 min dla Gwiżdża).

Oświęcim: schrupali pierniki

Hokeiści Unii schrupali "stalowe pierniki" - tak mówią o sobie zawodnicy TKH Toruń. Oba zespoły dbały głównie o zabezpieczenie własnej bramki. Goście zaczęli odważniej i już w 79 s wykorzystali gapiostwo bramkarza Tomasza Jaworskiego. Przemysław Bomastek strzałem spod niebieskiej linii zdobył gola. - Zupełnie nie rozumiem, dlaczego niektórzy chłopcy podeszli do meczu na dziwnym luzie. Przecież kilka dni wcześniej mieliśmy z TKH trudną przeprawę w meczu ligowym - dziwił się kapitan oświęcimian Waldemar Klisiak. - Przez to, że przegrywaliśmy, musieliśmy od drugiej tercji zmienić taktykę na odważniejszą grę dwójką napastników z przodu.

Klisiak doprowadził do wyrównania, wykorzystując "prezent" Bartosza Dąbkowskiego. Sytuację próbował ratować Tomasz Wawrzkiewicz, ale Klisiak wyciągnął go z bramki, wykręcił piruet i dopiero wtedy posłał krążek do siatki.

O awansie Unii do finału Pucharu Polski rozstrzygnął gol w przewadze Marka Stebnickiego strzelony po wyjeździe zza bramki. Goście próbowali wyrównać - dwa razy wycofywali bramkarza, ale nic im to nie dało.

- Zagraliśmy z zębem, bo wiedzieliśmy, że naszem sponsorowi generalnemu zależało na promocji firmy Dwory w trakcie finałowego meczu w Warszawie - tłumaczył Klisiak.

Dwory/Unia
2
TKH Toruń
1
Tercje: 0:1, 2:0, 0:0

STRZELCY BRAMEK

0:1 Bomastek (2.), 1:1 Klisiak (31.), 2:1 Stebnicki (33. w przewadze).
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)