spacer
spacer search
     CRACOVIA Search
spacer
Cracovia
Kadra
Terminarz
Wiadomości
Felietony
Prasa
Galeria
Bilety
Tabela
Strona główna
Kontakty
Linki
Szukaj
Mapa serwisu
KS Cracovia
MKS Cracovia SSA
Młodzież
Hokej kobiet
OldBoys
Kibice
TerazHokej
spacer
Strona główna arrow Prasa arrow Gazeta Wyborcza arrow Nikt nie chce być liderem

Nikt nie chce być liderem PDF Drukuj Email
Gazeta Wyborcza   
21.01.2007.
"Szarotki" biją lidera na jego lodowisku w Tychach, a Cracovia zamiast wykorzystać okazję, znów przegrywa - tym razem w Toruniu.
Tyszanie przystępowali do meczu z Podhalem z pozycji nowego lidera PLH. Ewentualna wygrana z drużyną z Nowego Targu znacznie przybliżyła ich do zajęcia pierwszego miejsca w tabeli po zakończeniu rundy zasadniczej. Z kolei Podhale wciąż nie rezygnowało z walki o trzecie miejsce w PLH.

Gospodarze rozpoczęli mecz w imponującym stylu - już w 3. min gola strzałem z dystansu zdobył Sebastian Gonera. Potem było już jednak tylko gorzej... Zaczęto nawet spekulować, czy GKS na pewno jest zainteresowany przystąpieniem do fazy play-off z pierwszego miejsca. - Nie kalkulujemy i nie szukamy sobie przeciwnika. Chcemy wygrywać każdy mecz - zaklinał się Wojciech Matczak, trener tyszan.

Tymczasem jego zespół roztrwonił prowadzenie jeszcze w pierwszej tercji. Najpierw do wyrównania doprowadził Frantiszek Bakrlik, a w 18. min drugiego gola dla Podhala dołożył Vladimir Burzil. - To właśnie gole zdobyte w przewadze zadecydowały o naszym zwycięstwie - stwierdził Bakrlik. - Od stanu 1:2 kontrolowaliśmy już mecz - dodał Jarosław Różański, napastnik gości.

W drugiej tercji zawodnicy GKS-u - zamiast odrabiać straty - stracili dwa kolejne gole. Na listę strzelców dopisali się Milan Baranyk i ponownie Bakrlik. Być może utrata czwartego gola wynikała z dekoncentracji zawodników GKS-u po kilkuminutowej przerwie w grze spowodowanej usterką... osłony pleksiglasowej. - Byliśmy szybsi i bardziej poukładani. Nasze szybkie akcje powodowały spore zamieszanie w tyskiej drużynie - komplementował swój zespół trener Wiktor Pysz.

Na początku trzeciej tercji w bramce GKS-u - w miejsce Arkadiusza Sobeckiego - pojawił się Michał Elżbieciak. Rezerwowy bramkarz spisywał się bardzo dobrze i uchronił swój zespół przed utratą kolejnych goli. Z większą ambicją zagrali też pozostali hokeiści z Tychów. Znakomitych okazji nie wykorzystał jednak m.in. Mariusz Jakubik i końcowy wynik nie uległ już zmianie.

- Z Podhalem trzeba walczyć przez 60 minut, a nie przez 20. Niektórzy hokeiści nie angażują się w grę. To jest przykre - martwił się po meczu Matczak.

GKS Tychy - Wojas/Podhale Nowy Targ 1:4

Tercje: 1:2, 0:2, 0:0.

Bramki: 1:0 - Gonera (3., Parzyszek), 1:1 - Bakrlik (5., Burzil, w przewadze), 1:2 - Buril (18., Baranyk, w przewadze), 1:3 - Baranyk (30., Łabuz), 1:4 - Bakrlik (35., Biela).

Kary: 10 oraz 10 min.

Nie wykorzystali szansy

Cracovia nie wykorzystała szansy, by wrócić na pozycję lidera. O porażce zadecydowało fatalne 14 minut pierwszej tercji, po których "Pasy" przegrywały aż 0:4. W 6. min Jarosław Dołęga minął Rafała Radziszewskiego i wpakował krążek do pustej bramki, a po minucie było 2:0, bo Rudolf Vercik poszedł z kontrą, a akcję wykończył Lian Furo. Potem Cracovia traciła gole między 13. i 14. minutą. Najpierw Furo zdobył bramkę, gdy na ławce kar odpoczywał Daniel Laszkiewicz, a potem znów dał o sobie znać Dołęga. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej tercji Ondrej Prokop trafił do siatki torunian. Po tym, jak Vercik otrzymał karę pięciu minut w trzeciej tercji, Cracovia zwietrzyła swoją szansę i zdobyła gola. Michał Piotrowski uderzył z niebieskiej linii, lot krążka zmienił jeszcze Daniel Laszkiewicz. Wcześniej doszło do dziwnej sytuacji, gdy Tomasz Proszkiewicz jeździł przez minutę z krążkiem i nikt nie mógł mu go odebrać. W końcówce na bramkę Tomasza Wawrzkiewicza strzelali Michał Pinc i Grzegorz Pasiut, ale gola zdobyli gospodarze. Łukasz Chrzanowski wpakował krążek do pustej bramki po tym, jak trener Rudolf Rohaczek zdjął Radziszewskiego. Cracovia zdołała jeszcze strzelić czwartego gola.

TKH Toruń 6

ComArch Cracovia 4

Tercje: 4:1, 1:1, 1:2.

Bramki: 1:0 - Dołęga (6., Koseda, Bomastek), 2:0 - Furo (7.,Verczik ), 3:0 - Furo (13.,Ambruz), 4:0 - Dołęga (14. Proszkiewicz, Bomastek), 4:1 - Prokop (20., Pinc, Czerny), 4:2 - Kozendra (31. Piotrowski), 5:2 - Marmurowicz (34. Dzięgiel, Milan), 5:3 - D. Laszkiewicz (47., Piotrowski), 6:3 - Chrzanowski (59., Milan), 6:4 - Prokop (60., Witowski).

Kary: 25 oraz 14 min.

Pozostałe mecze. O miejsca 1-6: Zagłębie Sosnowiec - Stoczniowiec Gdańsk 7:1 (1:0, 2:0, 4:1). O miejsca 7-10: Unia Oświęcim - KTH Krynica 6:2 (2:1, 2:0, 2:1), KH Sanok - Akuna Naprzód Janów - przełożony.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
spacer
Zobacz zdjęcia
Co, gdzie, kiedy...

PLAY-OFF
o brązowy medal
Cracovia-Stoczniowiec 3:1
Cracovia zwycięża!

Kraków
13.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Gdańsk
16.III.2007

Stoczniowiec - Cracovia 1:3 (0:2, 0:0, 1:1)

Kraków
18.III.2007

Cracovia - Stoczniowiec 3:5 (0:1, 2:2, 1:2)

Gdańsk
22.III.2007 17:30

Stoczniowiec - Cracovia 4:8 (2:2, 2:2, 0:4)